Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Jest akt oskarżenia ws. katastrofy kolejowej pod Szczekocinami

inforail
04.12.2014 10:39
0 Komentarzy

Częstochowska prokuratura przesłała do sądu akt oskarżenia w sprawie katastrofy kolejowej pod Szczekocinami. W marcu 2012 r. w wyniku czołowego zderzenia dwóch pociągów zginęło tam 16 osób, a ok. 100 odniosło obrażenia. Za nieumyślne spowodowanie katastrofy odpowie dwoje dyżurnych ruchu. Akt oskarżenia został przesłany do Sądu Okręgowego w Częstochowie – poinformował w czwartek rzecznik częstochowskiej prokuratury Tomasz Ozimek.

Prokuratorskie zarzuty usłyszeli dyżurni ruchu, którzy pełnili dyżur na posterunkach kolejowych Starzyny i Sprowa – Andrzej N. i Jolanta S. Są podejrzani o nieumyślne spowodowanie katastrofy – za co może grozić osiem lat więzienia – a także poświadczenie nieprawdy w dokumentach.
Do wypadku doszło wieczorem 3 marca 2012 r. we wsi Chałupki pod Szczekocinami niedaleko Zawiercia – na zjeździe z Centralnej Magistrali Kolejowej w kierunku Krakowa. Zderzyły się czołowo pociągi TLK 'Brzechwa’ z Przemyśla do Warszawy i Interregio 'Jan Matejko’ relacji Warszawa-Kraków. Pociąg Warszawa-Kraków wjechał na tor, po którym z naprzeciwka jechał pociąg Przemyśl-Warszawa.
Częstochowska prokuratura przesłała do sądu akt oskarżenia w sprawie katastrofy kolejowej pod Szczekocinami (foto: PAP)
Według ustaleń śledztwa dyżurny ruchu ze Starzyn doprowadził do skierowania pociągu Warszawa-Kraków na niewłaściwy tor, co spowodowało czołowe zderzenie z drugim składem. Dyżurna ruchu z miejscowości Sprowa – według śledztwa – wydała zezwolenie na wjazd pociągu relacji Przemyśl-Warszawa na tor, po którym jechał już pociąg z Warszawy do Krakowa. Zdaniem prokuratury dyżurna nie sprawdziła, jaka jest przyczyna zajętości toru, co było jej sygnalizowane przez system kontroli ruchu.
Oskarżeni nie przyznają się do winy.

Komentarze