Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Co dalej z pracownikami Śląskiego Zakładu Przewozów Regionalnych

inforail
01.08.2012 18:54
0 Komentarzy
Blisko 500 miejsc pracy zaoferuje zarząd Przewozów Regionalny osobom zatrudnionym w śląskim zakładzie spółki –poinformowała Katarzyna Mirowska, rzeczniczka prasowa przewoźnika. Będą oni mogli pracować w należących do firmy placówkach w innych województwach. Oprócz tego zarząd Przewozów Regionalnych rozpoczyna współpracę ze Śląskim Urzędem Pracy, który wprowadzi program aktywizacji zawodowej dla tych pracowników, którzy otrzymali wypowiedzenia. Zarząd spółki zwrócił się także do Marszałka Województwa Śląskiego –organizatora kolejowych przewozów w województwie – o przejęcie pracowników Śląskiego Zakładu Przewozów Regionalnych przez Koleje Śląskie.
Na skutek decyzji marszałka Województwa Śląskiego, przekazującej od 1 stycznia 2013 roku bez przetargu obsługę wszystkich pasażerskich połączeń kolejowych w województwie spółce Koleje Śląskie, zarząd Przewozów Regionalnych znalazł się w sytuacji bez wyjścia i podjął trudną decyzję o zamknięciu śląskiego zakładu. Dalsze jego utrzymywanie zostało pozbawione ekonomicznego sensu. Niemal jednocześnie z ogłoszeniem tej decyzji, zarząd Przewozów Regionalnych podjął działania na rzecz pracowników śląskiego zakładu.
Blisko 500 miejsc pracy zaoferuje zarząd Przewozów Regionalny osobom zatrudnionym w śląskim zakładzie spółki
– Wśród pracowników Śląskiego Zakładu Przewozów Regionalnych są wybitni specjaliści z dużym doświadczeniem. Chcemy w maksymalny sposób wykorzystać ich kwalifikacje z korzyścią dla całej spółki i pasażerów korzystających z naszych usług, dlatego jak największą liczbę fachowców zatrudnimy w zakładach naszej firmy w innych województwach – mówi Małgorzata Kuczewska –Łaska –prezes Przewozów Regionalnych.
Zarząd Przewozów Regionalnych poinformował, że około 500 pracowników z zamykanego śląskiego zakładu będzie mogło dalej pracować w Przewozach Regionalnych. Maszyniści i kierownicy pociągów zostaną zatrudnieni w zakładach znajdujących się w ościennych województwach –na przykład Opolskim, Świętokrzyskim i Małopolskim. Dodatkowych 45 miejsc pracy przygotowanych jest dla kierowników pociągów w placówkach innych regionów. Zarząd Przewozów Regionalnych, chcąc wykorzystać unikalną wiedzę i specjalistyczne umiejętności pracowników likwidowanej placówki, utworzył Sekcję Przewozów, Eksploatacji i Utrzymania Taboru, która działać będzie w ramach łódzkiego zakładu spółki. Pracować w niej będzie około 300 specjalistów, zatrudnionych dotąd na Śląsku.
– Nasza troska dotyczy też pozostałych pracowników śląskiego zakładu. Chcemy pomóc im w ponownym zatrudnieniu tak, aby ich doświadczenie i kwalifikacje zostały jak najlepiej wykorzystane –dodaje Małgorzata Kuczewska –Łaska.
Aby zminimalizować skutki zamknięcia zakładu, zarząd Przewozów Regionalnych nawiązał współpracę z Wojewódzkim Urzędem Pracy w Katowicach i złożył wniosek o dofinansowanie projektu „Adaptacja do Zmiany”. Wszystko po to, aby zwiększyć szanse zatrudnienia dla pracowników likwidowanego zakładu –między innymi poprzez przeprowadzenie cyklu szkoleń, dostosowujących kompetencje do potrzeb lokalnego rynku pracy. W programie będzie mogło wziąć udział 400 pracowników śląskiego zakładu. Ostateczna decyzja o rozpoczęciu projektu uzależniona jest jeszcze od jego merytorycznej oceny, która przeprowadzana jest teraz w Urzędzie. Oprócz tego Przewozy Regionalne udzielą pomocy finansowej pracownikom, którzy otrzymali wypowiedzenia.
– Zarząd spółki zdecydował o przyznaniu każdemu zwalnianemu pracownikowi wynagrodzenia w wysokości jednomiesięcznej pensji. Świadczenie to przysługiwać będzie bez względu na odprawę należącą się pracownikom w oparciu o postanowienia ustawy z dnia 13 marca 2003 r. o szczególnych zasadach rozwiązania z pracownikami stosunków pracy
z przyczyn niedotyczących pracowników – mówi Elżbieta Grudzień –członek zarządu Przewozów Regionalnych, dyrektor finansowy spółki.
Pomoc pracownikom śląskiego zakładu zaoferowały także zewnętrzne podmioty –między innymi organizacja zajmująca się pośrednictwem pracy, jak również firmy prywatne. Zadeklarowały one możliwość zatrudnienia nawet dla kilkudziesięciu zwalnianych osób. Zarząd spółki liczy też na pozytywną decyzję Marszałka Województwa Śląskiego dotyczącą zatrudnienia osób pracujących w Przewozach Regionalnych przez należące do niego Koleje Śląskie. – Jesteśmy gotowi na rozmowy dotyczące przejęcia naszych pracowników przez Koleje Śląskie. Liczymy, że ich wiedza i umiejętności zostaną wykorzystane przez nowego przewoźnika, który obsługiwać będzie przecież te same trasy, które teraz znajdują się w naszej gestii –mówi Małgorzata Kuczewska –Łaska –prezes Przewozów Regionalnych.
Przewozy Regionalne 20 lipca złożyły do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego z siedzibą w Gliwicach skargę na decyzję Marszałka Województwa Śląskiego przekazującą bez przetargu obsługę kolejowych połączeń pasażerskich w województwie należącej do Urzędu Marszałkowskiego spółce Koleje Śląskie. Zdaniem zarządu Przewozów Regionalnych działanie Marszałka było bezprawne, gdyż zrezygnował on z wyboru przewoźnika w trybie konkurencyjnym, na rzecz decyzji arbitralnej i sprzecznej z zasadami rynku. Zarząd spółki zwrócił się też do sądu z wnioskiem o wstrzymanie działań realizowanych przez Marszałka na mocy wydanej przez niego wcześniej decyzji –do czasu wydania rozstrzygnięcia w tej sprawie.
A tymczasem jak informuje PAP przeciw likwidacji śląskiego zakładu protestowało w środę przed warszawską siedzibą spółki kilkuset związkowców. Protestujący przekazali zarządowi przewoźnika petycję, w której związkowcy dają czas zarządowi Przewozów Regionalnych do 14 sierpnia na wypełnienie postulatów dotyczących m.in. zaprzestania likwidacji śląskiego zakładu spółki. Petycję przyjęła od związkowców członek zarządu spółki Danuta Bodzek, chociaż kolejarze domagali się, by wyszła do nich prezes spółki albo przewodniczący rady nadzorczej.
Protestujący przed siedzibą spółki związkowcy mówili, że w czasie, gdy oni pikietują, rada nadzorcza spółki debatuje nad przyznaniem podwyżek kadrze kierowniczej firmy.
’Ludzie, którzy pracują na kolei po 30-40 lat dostają kopa w odpowiednią część ciała, a w tym czasie kolesie przyznają sobie podwyżki’ – krzyczał przewodniczący Związku Zawodowego Maszynistów Leszek Miętek. Odpowiadały mu okrzyki 'hańba’. Związkowcy odpalali świece dymne i używali syren.

Komentarze