Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Wschodnia Polska: Gołoledź na drogach. Odwołane kursy autobusów i lekcje

infobus
20.12.2022 08:36
0 Komentarzy

20 grudnia we wschodniej części Polski panują fatalne warunki drogowe, odwołanych jest wiele kursów autobusów, w tym szkolnych.

Gołoledź sparaliżowała Mazury i Białystok. W Warszawie 170 posypywarek pracuje na ulicach, którymi jeżdżą miejskie autobusy. W Krakowie znów utrudnienia dla pasażerów komunikacji. Na Podkarpaciu - po nocnych opadach marznącego deszczu - prądu nie ma ponad 4,1 tys. odbiorców. Taki odwrót zimy...

Białystok

W związku z tym, że sytuacja na drogach w Białymstoku zaczyna się poprawiać, autobusy miejskie będą stopniowo wyjeżdżać na ulice w mieście - poinformował na Twitterze prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski.

"Sytuacja na drogach się poprawia. Autobusy będą stopniowo wyjeżdżały na ulice. Cały czas monitorujemy warunki drogowe. Jeśli stan ulic się pogorszy będziemy o tym informowali na bieżąco. Jest lepiej, ale zachowujmy ostrożność" - napisał ok. godz. 8 rano prezydent Białegostoku na Twitterze.

Rano, z powodu gołoledzi i trudnych warunków w związku z ujemną temperaturą i padającym deszczem i mżawką, zalegającą wszędzie warstwą lodu, autobusy miejskie nie wyjechały na ulice. Wcześnie rano ruch autobusów miejskich był wstrzymany.

W związku z sytuacją i oblodzonymi chodnikami mieszkańcy mieli problem nie tylko z dotarciem do pracy, ale też z wyjściem z domu. Wyjścia i chodniki przed wieloma blokami są oblodzone i choć widać, że posypano sól, to nie zdążyła ona jeszcze zadziałać. Wiele osób szło zaśnieżonymi trawnikami. W połowie drogi na przystanek zawróciła pani Ewa, która powiedziała PAP, że nie była w stanie podejść pod górkę, część drogi pokonała idąc trzymając się płotów, ale "pokonała" ją boczna uliczka, przez którą nie dała rady przejść.

Do pracy nie dotarła też np. pani Natalia, która przed godz. 7 nie mogła doczekać się na autobus, które - jak się okazało - zostały odwołane, nie było też dostępnej żadnej taksówki, nie miała też innej możliwości transportu, bo osoba, która mogła jej pomóc nie dała rady wyjechać z osiedlowego parkingu. "Zadzwoniłam do szefowej, odwołałyśmy klientów" - powiedziała PAP.

Na osiedlowych uliczkach i parkingach zalega lód. Wielu kierowcom długi czas zajmuje zeskrobanie lodu z szyb. Jedna pani mówiła, że musiała złamać przepisy i uruchomić silnik, żeby lód "ruszył". Jednak nawet, gdy auto jest już odśnieżone i gotowe do jazdy, to kierowcy muszą się liczyć z utrudnieniami na ulicach. Wielu kierowców miało problem z podjechaniem pod niewielkie wzniesienie, nie było też łatwo przyhamować, żeby skręcić.

Na osiedlu Bojary w centrum miasta widać było, że te osoby, które zdecydowały się wyjść z domu, zamiast po chodniku szły po ulicach.

mazury

Od wtorkowego poranka w warmińsko-mazurskim panują bardzo trudne warunki drogowe - drogi i chodniki pokryte są lodową skorupą. Miejscami wciąż pada deszcz lub mżawka, które zamarzają na zimnej płaszczyźnie dróg i chodników. Przez to nawet posypywanie nie zawsze jest skuteczne.

Władze miast i gmin od rana w mediach społecznościowych informują o odwoływaniu lekcji lub kursowania autobusów.

"W związku z fatalnymi warunkami na drodze żaden autobus linii komunikacyjnych transportu o charakterze użyteczności publicznej (dotyczy również dowozu dzieci do szkół) w Gminie Wydminy nie wyjechał na trasę. Za nieudogodnienia przepraszamy. Poinformujemy, kiedy autobusy ruszą na trasę" - podał wójt Radosław Król. Wójt gminy Giżycko Marek Jasudowicz napisał, że "z uwagi na bardzo trudne warunki na drogach nie wyruszyły autobusy szkolne oraz komunikacji miejsko-gminnej" - podał wójt i zapewnił, że szkoły zapewniają opiekę przybyłym dzieciom i prowadzone są zajęcia lekcyjne.

Lekcje odwołane zostały w gminie Ełk. "Ze względu na bardzo trudne warunki atmosferyczne, drogowe i troskę o zdrowie i bezpieczeństwo dzieci zajęcia we wszystkich gminnych szkołach zostały odwołane" – poinformował we wtorek na stronie urzędu gminy Ełk wójt Tomasz Osewski. W komunikacie zaznaczono, że dzieciom, które mimo wszystko dotrą do szkoły, zostanie zapewniona opieka. Na identyczny krok zdecydowała się szkoła podstawowa nr 2 w Giżycku.

Od rana w regionie dochodzi do wielu kolizji (policja nie jest w stanie podać statystyk z tym związanych), wiele tras blokują auta, które nie mogą podjechać pod wzniesienia. Na krajowej "szesnastce" między Orzyszem, a Giżyckiej we wsi Staświny TIR stanął w poprzek i blokuje drogę, a wcześniej między Rudą, a Staświnami jedna solarka wpadła do rowu, a druga nie może podjechać pod górę. "Jadą tam dodatkowi pracownicy, by posypać drogę" - podał punkt informacji drogowej GDDKiA w Olsztynie.

Warszawa i mazowieckie

38-letni mężczyzna przewrócił się na chodniku na Pradze-Północ, prawdopodobnie uderzył głową i zmarł - dowiedziała się PAP. "Z uwagi na złe warunki pogodowe apelujemy o zachowanie szczególnej ostrożność zarówno na drogach, jak i chodnikach" - apeluje rzecznik Komendanta Stołecznego Policji nadkom. Sylwester Marczak.

Jak przekazał we wtorek PAP rzecznik Komendanta Stołecznego Policji nadkom. Sylwester Marczak do tragicznego zdarzenia doszło rano na zbiegu ulic Targowej z Kłopotowskiego. "38-letni mężczyzna szedł chodnikiem. W pewnym momencie wywrócił się" - powiedział Marczak.

W wyniku upadku 38-latek prawdopodobnie uderzył głową o chodnik. "Niestety zmarł na miejscu. Wyjaśniamy okoliczności zdarzenia" - przekazał rzecznik KSP.

W całej stolicy od rana sytuacja na drogach i chodnikach jest fatalna. Odwilż i marznący deszcz sprawiły, że pokryły się one warstwą lodu. "Z uwagi na złe warunki pogodowe apelujemy o zachowanie szczególnej ostrożność zarówno na drogach, jak i chodnikach. Dostosujmy prędkość do panujących warunków. Pośpiech dzisiaj jest niewskazany" - zaapelował Marczak.

Także Zarząd Oczyszczania Miasta wystosował we wtorek rano apel do zarządców dróg i chodników. "Zarządcy wyjdziecie do działań. Chodniki w Warszawie są oblodzone, to trudne warunki dla pieszych. Wspólnie zadbajmy o bezpieczeństwo mieszkańców stolicy" - napisał ZOM.

ZOM podkreślił też, że od godz. 22 do 6.30 posypywane były jezdnie, dzięki czemu utrzymana została ciągłość kursowania autobusów miejskich. "170 posypywarek swoimi działaniami objęło 1600 km dróg. Nie mamy sygnałów, aby występowała na nich śliskość wynikająca z oblodzenia" - podał ZOM.

Dodał, że równolegle na tych terenach dla pieszych, za które odpowiada, pracują ekipy porządkowe. "Ich zadanie to przeciwdziałanie i likwidacja śliskości, w pierwszej kolejności na kładkach i schodach, a także w miejscach, gdzie ruch pieszych jest największy, np. dojściach do metra i 4400 przystankach. W sumie do posypania piaskiem i solą mają aż 3,5 mln metrów kwadratowych terenów" - podkreślił ZOM.

"Wpływają do nas sygnały o śliskich chodnikach. Ponawiamy apel do pozostałych zarządców, zadbajcie o tereny, za które odpowiadacie, posypcie chodniki i ulice, zadbajcie o bezpieczeństwo mieszkańców stolicy" - zaapelował ZOM.

Zaznaczył też, że taki obowiązek mają w Warszawie: zarządcy osiedli i chodników przylegających do nieruchomości, Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad – drogi ekspresowe na terenie stolicy, część chodników, schodów oraz most Południowy im. Anny Jagiellonki i most gen. Stefana Grota-Roweckiego, urzędy 18 dzielnic – 2100 km ulic, którymi nie kursują autobusy i 2 mln m kw. chodników wzdłuż tych dróg, Zarząd Terenów Publicznych na wybranych terenach Dzielnicy Śródmieście, Zarząd Praskich Terenów Publicznych na wybranych terenach Dzielnicy Praga-Północ, Zarząd Zieleni m.st. Warszawy w zakresie alejek i chodników w parkach i wokół nich.

Kraków i małopolskie

Po nocy z poniedziałku na wtorek śliskie są mniejsze ulice i drogi wokół Krakowa, przez co rano skrócone zostały trasy kilku linii aglomeracyjnych. Problem sprawiają kierowcom również nieodśnieżone miejsca postojowe wzdłuż ulic, a źle zaparkowane samochody blokują przejazd tramwajów.

Jak poinformowało rano MPK, z powodu oblodzonej nawierzchni skrócono trasy linii aglomeracyjnych. Linia nr 202 dojeżdża do przystanku Luborzyca, 212 – do Karniów Szkoła, 230 – Modlnica Skrzyżowanie, 234 – Węgrzce Wielkie OSP, 242 – Łuczanowice Skrzyżowanie, 257 – Michałowice Górna, 268 – Zabierzów Młyn, 280 – Górna Wieś Pętla, natomiast 307 – kończy trasę na przystanku Michałowice Jana Pawła II. Dodatkowo, ze względu na zwisające przewody nad jezdnią na ul. Sielanka, linia 734 została skrócona jest do przystanku „Chełm”.

"Największe problemy od samego początku tego ataku zimy mamy na liniach aglomeracyjnych" - przyznaje rzecznik MPK Marek Gancarczyk. "Kierowcy nie kontynuują trasy po śliskich, nieodśnieżonych drogach, ale dyspozytorzy za każdym razem, jak linia jest skrócona, kontaktują się z wykonawcami i z firmami odpowiedzialnymi za odśnieżanie i proszą, żeby jak najszybciej taka droga była odśnieżona. Zdajemy sobie sprawę, że ta komunikacja aglomeracyjna dla wielu osób jest bardzo ważna, często jest to jedyny środek transportu" - komentuje Gancarczyk. Rzecznik MPK dodaje, że po interwencjach często udaje się przywrócić autobusy na ich pełne trasy.

"One rano są skracane, ale są interwencje tych firm i po pewnym czasie, po godzinie, półtorej, te drogi są już przejezdne i my wtedy ten ruch przywracamy i kolejne kursy odbywają się na pełnej trasie" - mówi w rozmowie PAP.

We wtorek rano z utrudnieniami musieli liczyć się także pasażerowie tramwajów. Przejazd na ul. Kuklińskiego zablokował tir, a linie nr 9, 20, 49 oraz 50 były kierowane trasami objazdowymi przez ul. Wielicką, Starowiślną i Grzegórzecką. Chwilowo zablokowany był również przejazd ul. Karmelicką, na której tramwaj utknął z powodu nieprawidłowo zaparkowanego samochodu. Natomiast z powodu awarii tramwaju doszło do zatrzymania w ruchu na ul. Lubicz - w obu kierunkach. Do awarii tramwaju doszło też na ul. Mogilskiej w kierunku Ronda Mogilskiego.

Dziś termometry w Krakowie wskażą minus 1 st.C. Będzie pochmurno. Wieczorem możliwe są zamglenia i osadzające szadź. W kolejnych dniach odwilż. W środę w najcieplejszym punkcie dnia termometry mogą wskazać do 3 stopni na plusie, a w czwartek do czterech.

Podkarpackie

Po nocnych opadach marznącego deszczu na Podkarpaciu we wtorek rano prądu nie ma ponad 4,1 tys. odbiorców – poinformował dyżurny Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Rzeszowie Piotr Dziekan.

Najwięcej odbiorców bez prądu jest w okolicach Stalowej Woli, Krosna, Sanoka i Rzeszowa. Uszkodzonych jest w sumie dziewięć linii średniego napięcia i ponad 90 stacji transformatorowych.

Dziekan podał, że w regionie marznący deszcz ma padać do godz. 11. „Temperatura jest lekko na plusie, co powodować będzie, że miejscami będzie bardzo ślisko, szczególnie na chodnikach i drogach” – podkreślił.

W regionie wszystkie główne drogi są przejezdne. Na trasach wojewódzkich zalega błoto pośniegowe, a drogi mogą być miejscami śliskie.

Jak podała GDDKiA przy walce z gołoledzią pracuje ponad 100 pracowników rzeszowskiego oddziału. Na drogach krajowych pracuje ponad 40 pługopiaskarek i 19 jednostek do walki z gołoledzią. Podobnie jest na drogach wojewódzkich, po których jeździ 40 pługopiaskarek.

Jak rano poinformowała GDDKiA, w Rymanowie ok. godz. 6 autobus w wyniku silnego podmuchu wiatru wjechał do rowu, ranna została jedna osoba. W miejscu wypadku ruch odbywa się wahadłowo. (PAP)

Komentarze