Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Socjalne problemy kierowców PKM Katowice

infobus
29.01.2015 18:43
0 Komentarzy

Poszło o toalety. Kierowcy katowickiego PKM-u uskarżali się na to, że nie mają gdzie załatwiać swoich potrzeb, bo pracodawca nie zadbał o to, by na wszystkich pętlach ustawione zostały toi-toie – donosi „Gazeta Wyborcza”. Sprawa nabrała wrzenia, gdy najgłośniej o poprawę warunków pracy zawalczyła Katarzyna Warchoł-Grabiec. To m.in. dzięki jej działaniom w niektórych miejscach pojawiły się toalety. Koszt jednak był wysoki. W listopadzie 2014 r. pani Katarzynie nie przedłużono umowy. Sama zainteresowana nie ukrywa, że mogło pójść o jej wpis na zamkniętej grupie dyskusyjnej, w której uczestniczyło kilkudziesięciu kierowców. –„Właśnie dowiedzieliśmy się, że jeden z naszych kolegów dostał naganę za to, że nie miał się gdzie załatwić i musiał to zrobić przez dziurę w podłodze. Na dodatek z tego powodu wyjechał na trasę z opóźnieniem. Byłam wzburzona, że nie tylko jesteśmy zmuszani, żeby załatwiać się jak zwierzęta, ale dodatkowo jesteśmy za to karani. Wtedy w jednym z wpisów rzeczywiście użyłam w stosunku do pani prezes obraźliwego słowa na 'k’. To jednak była prywatna rozmowa – przyznaje Katarzyna Warchoł-Grabiec na łamach „GW”. Pomimo tego, wydruk z przebiegiem rozmowy trafił na ręce prezes PKM, Heleny Ulanowskiej. Szefowa PKM-u w piśmie do katowickiego magistratu (główny udziałowiec w spółce) nie kryje zresztą, że powodem nieprzedłużenia umowy była 'naganna postawa polegająca na dokonaniu obraźliwych dla firmy i pracodawcy wpisów na fejsbuku’.

Komentarze