Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Orlen odpowiada MPK Wrocław, dlaczego nie złożył oferty w przetargu

infobus
07.09.2022 15:00
0 Komentarzy

5 września, MPK Wrocław poinformowało, że w przetargu na zakupnie paliwa – wymuszonym poprzez wypowiedzenie umowy przez Lotos – nie wpłynęła ani jedna oferta.

Tym samym przewoźnik ma coraz mniej czasu na znalezienie dostawcy oleju napędowego do wrocławskiego autobusów. Musi to zrobić przed końcem listopada, dlatego sytuacja robi się nerwowa, a prezes MPK Krzysztof Balawejder mówi o spełniającym się scenariuszu monopolu po fuzji Orlenu z Lotosem. Dlatego głos w sprawie zabrał płocki koncern naftowy.

Zmiany dostawcy

Przypomnijmy, spółka Lotos, która od listopada 2020 roku dostarcza paliwo dla MPK Wrocław, pod koniec czerwca wypowiedziała umowę z zachowaniem okresu wypowiedzenia do 30 listopada tego roku. Co kluczowe, dwa miesiące wcześniej ta sama spółka Lotos zawarła z MPK Wrocław aneks przedłużający tę umowę na kolejne dwa lata – czyli do listopada roku 2024.

MPK Wrocław zostało więc postawione przed koniecznością wyboru nowego dostawcy paliwa. Przetarg ogłosiło na warunkach obowiązujących dotychczas, w których cena paliwa oparta jest o notowania giełdowe.

Rozeznania ofertowego dokonały trzy firmy – Orlen, Lotos, który mimo fuzji z Orlenem zrobił to pod własnym szyldem oraz trzeci podmiot gospodarczy. Żadna z nich nie złożyła oferty w zakończonym przetargu. Trzecia z nich nie podjęła się tego ze względu na niekorzystną sytuację na rynku paliw w Polsce.

MPK Wrocław już w sytuacji wypowiedzenia pierwotnej umowy przez Lotos obawiało się, że w przypadku zawarcia nowej umowy, inne będą parametry naliczania ceny paliwa. Nie w oparciu o wspomniane już notowania giełdowe, a o ceny rynkowe – hurtowe, na które wpływ ma główny producent paliwa w kraju – spółka Orlen.

-„Jesteśmy postawieni w sytuacji, w której średnia cena paliwa zależna będzie od decyzji i fanaberii polityków. Można się tylko zastanawiać nad tym, którego prezesa zdanie będzie wiążące – prezesa Orlenu czy raczej tego z Nowogrodzkiej – powiedział otwarcie Krzysztof Balawejder, prezes MPK Wrocław.

fot. MPK Wrocław

Formuła SPOT

Do sytuacji we Wrocławiu odniósł się Orlen, w którego oświadczeniu możemy przeczytać m.in.:

„Spółka ORLEN Paliwa nie przystąpiła do przetargu organizowanego przez MPK Wrocław ze względu na wymóg dotyczący formuły cenowej, postawiony przez wrocławskie przedsiębiorstwo. Oczekiwania MPK Wrocław w tym zakresie były odmienne od powszechnie stosowanych w postępowaniach przetargowych na polskim rynku. Zamawiający wymagał złożenia oferty z ceną sprzedaży opartą o zewnętrzne (zagraniczne) notowania giełdowe Platt’s. ORLEN Paliwa w trakcie postępowania, analizując możliwość złożenia oferty, wnioskowała o zmianę formuły cenowej opartej na notowaniach na formułę SPOT (hurtowa cena PKN ORLEN), którą stosuje we wszystkich swoich kontraktach. MPK Wrocław nie wyraził na to zgody. Złożenie oferty z ceną opartą o wskazane przez MPK Wrocław założenia byłoby niekorzystne dla spółki ORLEN Paliwa i naraziło by ją na wysokie ryzyko finansowe, którego poziom jest niemożliwy do skalkulowania. Wynika to z faktu, że zakup i sprzedaż paliwa odbywałyby się w oparciu o różne formuły cenowe.

Jednocześnie należy zauważyć, że na polskim rynku funkcjonują inne podmioty, w tym importujące paliwa, które również, zgodnie z informacja prasową, nie złożyły oferty opartej na formule cenowej oczekiwanej przez MPK Wrocław” – informuje w oświadczeniu Mikołaj Szlagowski, szef Działu Komunikacji Zewnętrznej.

fot. MPK Wrocław

Drugie podejście

Przed nami więc drugi, paliwowy przetarg. MPK Wrocław jednak uspokaja – pasażerowie mogą spać spokojnie, oleju napędowego do autobusów komunikacji miejskiej jesienią i zimą ma nie zabraknąć.

– Musimy ponownie ogłosić przetarg mając nadzieję, że tym razem ktokolwiek do niego przystąpi. Co więcej, że nie będzie to tylko jeden oferent, który narzuci odgórnie swoje warunki. I że nie będzie to na pozór ekonomiczna decyzja o politycznym podłożu. Mówiliśmy o monopolu głośno, już przed dwoma miesiącami, teraz ten scenariusz dzieje się na naszych oczach i za nasze – mieszkańców – pieniądze – zauważa prezes MPK Wrocław Krzysztof Balawejder.

Zapotrzebowanie MPK Wrocław na olej napędowy do autobusów to średnio od 800 tysięcy do niemal miliona litrów miesięcznie. Dwa lata temu przewoźnik płacił za to ponad 34 miliony złotych rocznie, w roku 2021 było to 45 milionów, w tym – 68,5 miliona złotych. Widać wyraźnie, że ta kwota wzrosła ponad dwukrotnie. W obliczu wyboru nowego dostawcy oleju napędowego może być ona jeszcze wyższa.

Komentarze