Kierowca MPK Wrocław, Marcin Krupa – bohater dnia codziennego
W niedzielne popołudnie 18 sierpnia, na przystanku przy placu Jana Pawła II we Wrocławiu, kierowca autobusu linii 102, Marcin Krupa, podjął natychmiastową akcję ratunkową, ratując życie kilkuletniego chłopca.
Choć dla wielu jego działanie było bohaterskie, sam kierowca skromnie twierdzi, że tylko wypełniał swój obowiązek.
Spis treści:
Oto trzy proste pytania do artykułu:
- Co zrobił kierowca autobusu Marcin Krupa, gdy zauważył duszącego się chłopca na przystanku?
- Jak długo Marcin Krupa pracuje jako kierowca w MPK Wrocław?
- Jakie znaczenie miały szkolenia z pierwszej pomocy w działaniach Marcina Krupy?
Instynktowna Reakcja
Marcin Krupa, odjeżdżając z przystanku, zauważył, że na chodniku doszło do niepokojącego zdarzenia. Kilkuletni chłopiec dusił się w wózku, podczas gdy jego przerażona matka, pochodząca z Ukrainy, bezskutecznie próbowała wezwać pomoc. Pomimo obecności wielu gapiów, nikt nie zareagował. Krupa, nie zastanawiając się ani chwili, zatrzymał autobus i ruszył na pomoc dziecku.
„Dziecko potrzebowało pomocy, a ja musiałem zareagować. To był instynkt,” opowiada kierowca w rozmowie z lokalnymi mediami. Zgodnie z procedurą, przechylił chłopca i uderzał go po plecach, aby dziecko wykrztusiło jedzenie, które stanęło mu w gardle. „Zapaliła mi się czerwona lampka, i pierwsze co zrobiłem, to to, czego nauczyli nas na szkoleniach,” dodaje Krupa.
Skromność przede wszystkim
Pomimo tego, że jego działanie ocaliło życie chłopca, Marcin Krupa nie uważa się za bohatera. „To było coś, co każdy na moim miejscu powinien zrobić. Czułem dumę, że mogłem pomóc, ale to był mój obowiązek,” mówi kierowca, który od 18 lat pracuje w MPK Wrocław.
PRZESIĄDŹ SIĘ NA:
Jego działania doceniła pasażerka autobusu, pani Beata, która napisała do redakcji „Gazety Wrocławskiej”, wyrażając podziw dla kierowcy. „Bez jego akcji nie wiadomo, jakby się to zdarzenie zakończyło,” podkreśla.
Kierowca podkreśla, że jego szybka i skuteczna reakcja była możliwa dzięki obowiązkowym szkoleniom z pierwszej pomocy, jakie regularnie odbywają pracownicy MPK. „Takie zajęcia są niezwykle ważne, bo to my jesteśmy na pierwszej linii frontu. Musimy być gotowi na każdą sytuację,” wyjaśnia Marcin Krupa.
Po udzieleniu pierwszej pomocy i przybyciu ratowników medycznych, kierowca wrócił do wykonywania swoich obowiązków i kontynuował trasę autobusem.
Podziękowania
Wrocławskie MPK wyraża ogromne uznanie dla swojego pracownika. „Dzięki profesjonalizmowi i szybkiej reakcji pana Marcina, udało się zapobiec tragedii. Jesteśmy dumni, że mamy tak zaangażowanych i odpowiedzialnych pracowników,” powiedział Daniel Misiek z biura prasowego MPK Wrocław.
To, co wydarzyło się w niedzielę, pokazuje, jak ważne są szkolenia i gotowość do działania w sytuacjach kryzysowych. Marcin Krupa, mimo swojej skromności, na zawsze pozostanie w pamięci rodziny chłopca jako prawdziwy bohater dnia codziennego.
Komentarze