Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Kalisz: 25 lat więzienia za zabicie pracownika dworca

infobus
08.11.2017 15:55
0 Komentarzy

Sąd Okręgowy w Kaliszu skazał w środę 27-letniego AdrianaSz. na 25 lat więzienia za zabójstwo 59-letniego pracownika dworca PKS. Zdaniembiegłych oskarżony symulował chorobę psychiczną.

-„Wina oskarżonego nie budzi najmniejszej wątpliwości.Poczytalność oskarżonego w chwili zdarzenia nie była ograniczona anizniesiona” – powiedział sędzia Marek Bajger podczas uzasadnienia wyroku.

15 stycznia 2017 roku 27-letni Adrian Sz. zaatakował nożemmężczyznę, który odśnieżał chodnik przed kaliskim dworcem PKS. 59-latek zostaługodzony w szyję i plecy. Adriana Sz. zatrzymano na miejscu zbrodni. Przyznałsię do winy a funkcjonariuszom powiedział, że jest chory na schizofrenię.

-„Policjantom powiedział, że kazały mu to zrobić głosy,które słyszał. Powiedział, że spacerował po Kaliszu z myślą, aby kogoś zabić. Wcentrum handlowym kupił nóż, tzw. finkę. Ostatecznie dotarł na dworzec PKS itutaj zamordował przypadkowo napotkanego mężczyznę” – mówił rzecznikprasowy Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wlkp. Maciej Meler.

W środę przed sądem oskarżony powiedział, że nie pamiętazdarzenia i żałuje tego, co się stało.

W trakcie pobytu w areszcie Adrian Sz. przeszedł obserwacjępsychiatryczną, która miała wykazać, czy był poczytalny w momencie popełnieniazbrodni i jaki był motyw jego działania.

Sąd uznał, że opinia psychologiczno-psychiatryczna jest wnikliwai precyzyjnie odpowiada na pytanie, jeżeli chodzi o poczytalność oskarżonego.”Biegli psychiatrzy kategorycznie stwierdzili, że poczytalność oskarżonegonie była ograniczona ani zniesiona w chwili zdarzeni”” – powiedziałsędzia.

Według prokuratora Adama Handke oskarżony „był świadomyniedogodności swojej psychiki a mówienie o głosach, które kazały mu to zrobićodczytano jako zespół manipulacji”. Wnioskował o wymierzenie oskarżonemu25 lat więzienia.

Adwokat oskarżonego Arkadiusz Jaskuła mówił, że u AdrianaSz. zdiagnozowano guza mózgu, co mogło mieć wpływ na jego zachowanie. Dodał, żelekarze z aresztu śledczego stwierdzili u niego schizofrenię paranoidalną.Wniósł o umorzenie postępowania argumentując, że „są podstawy, żebysądzić, że oskarżony jest niepoczytalny”.

-„Zdaniem biegłych, oskarżony ma osobowość schizoidalną,jednak nie jest chory na schizofrenię. Jego zachowanie świadczy o tym, żeoskarżony epatuje swoją chorobą, ma wyuczone stereotypowe informacje doprzekazywania innym, że jest chory, co miało uwiarygodnić jego zachowanie” –mówił z kolei prokurator.

Według prokuratury nie udało się poznać motywu działaniaAdriana Sz. „Ale zachowanie oskarżonego może dowodzić, że zrobił to, bochciał poczuć się panem życia lub przeżyć odczucia związane z odbieraniem komuśżycia” – powiedział prokurator, który zawnioskował o wymierzenie kary 25lat więzienia, bo – jak podkreślił – „trzeba też wysłać sygnał, że takichprzestępstw nie wolno popełniać”.

Sędzia Marek Bajger podczas uzasadnienia wyroku potwierdziłopinię prokuratury w sprawie braku ustalenia motywu oskarżonego.

-„Biegli uznali, że ujawnienie tego motywu mogłoby stanowićdla oskarżonego okoliczność obciążającą. Jedno jest pewne, motywem nie jestjego choroba. Stwierdzone u niego zaburzenie osobowości nie jest chorobąpsychiczną. Działanie oskarżonego miało charakter logiki przestępczej a niechorego człowieka” – podkreślił sędzia.

Wyrok jest nieprawomocny.(PAP)

Komentarze