Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Jakie elektrobusy kupi Warszawa?

infobus
10.02.2014 19:31
0 Komentarzy
Zakup autobusów elektrycznych to fragment wielkiego programu wymiany taboru MZA. Od 2007 r. spółka kupiła już 811 szt. autobusów miejskich. Kolejnych 47 szt. przegubów (Solbus Solcity 18) jest w tej chwili w trakcie produkcji, a w pierwszym kwartale 2015 r. do stolicy przyjedzie 35 szt. Solbusów Solcity 12 zasilanych skroplonym metanem (LNG). Teraz do tych kontraktów dochodzi najnowszy przetarg na zakup10 szt. elektrobusów. To historyczny moment nie tylko dla warszawskiego przewoźnika, ale także dla branży miejskiej komunikacji, jak i polskiego przemysłu autobusowego. Wybór dokonany przez MZA zapewni zwycięscy zdecydowany prymat na długie lata na krajowym rynku, a także może stać się drogowskazem dla innych przewoźników. Dlatego sprawdźmy, jakimi kryteriami będzie kierowała się komisja przetargowa MZA przy wyborze najkorzystniejszej oferty i jakie rozwiązania –szczególnie wobec finansowania zakupu tylko ze środków własnych spółki –będą odgrywały tutaj pierwszoplanową rolę. Dodajmy, że szacunkowa wartość kontraktu to zakres pomiędzy 25 mln a 30 mln PLN netto.
Elektrobusy testowane przez MZA: BYD K9
Z podstawowych informacji wiadomo, że wykonawca będzie miał 24 tygodnie na dostawę pierwszych pięciu autobusów. Tydzień później ma dojechać druga partia „elektryków”. Przy „pomyślnych wiatrach”to przełom października i listopada br. Wszystkie autobusy elektryczne –w tradycyjnych warszawskich barwach –będzie obsługiwała zajezdnia Ostrobramska. MZA chce kupić pojazdy klasy MAXI o długości całkowitej 11,8-12,1 mm, szerokości 2,5-2,55 m z drzwiami w układzie 2-2-2. Wszystkie autobusy stanowiące przedmiot zamówienia muszą być całkowicie niskopodłogowe, a maksymalną wysokośćprogu w każdychdrzwima wynosić 340mm. Ich minimalna pojemność pasażerska to 93 miejsca, w tym 23 miejsca siedzące i 70 miejsc stojących. W zakresie wyboru sposobu ładowanapojazdów to przewoźnik zdecydował się na najprostszy system typu plug-in. Taki system ładowania wymusza dużą pojemność akumulatorów, która został określona na poziomie minimum 200 kWh. Baterie mają umożliwić nocne ładowanie akumulatorów trakcyjnych wczasie od czterech do pięciu godzin oraz szybkie ładowanie przy zastosowania ładowarki o mocy 120 kW. Co ciekawe –MZA nie wyklucza w przyszłości zastosowania w tym autobusach także bardziej przyszłościowego systemu ładowania poprzez pantograf (omocy200 kW). Powstajezatem pytanie, po co w takim razie przewoźnik zamawia autobusy z system plug-in skoro już teraz planuje wprowadzenie systemu ładowania napowietrznego? Odpowiedź jest dość prozaiczna –czas samorządowych wyborów (16 listopada) zbliża się nieubłaganie i do tego momentu na pewno nie udałoby się opracować i wykonać systemu ładowanie napowietrznego. Stąd szybsza i prostszawersja „z wtyczką”. Najprawdopodobniej kolejna partiaelektrobusów zakupionych przez MZA (nieoficjalnie mówi się o przyszłorocznym zamówienie na kolejnych 20 szt. elektrobusów) będzie już standardowo wyposażona w pantografy. Wówczas na wydelegowanej do elektrycznego eksperymentu linii 222 powstałyby stacje szybkiego ładowania, doładowujące pozbawionych ciężkich akumulatorów pojazdy w trakcie obsługi trasy. I to wtedy ma sens. Wracając do aktualnego zamówienia MZA to specyfikacja przetargowa dopuszcza rozmaite rozwiązania. Zamawiający zarówno akceptuje silnik centralny, jak i siniki w piastach kół. Elektrobusy będą posiadały klimatyzację całopojazdową (elektryczne urządzenie zamontowane na dachu autobusu z zalecaną funkcją pompy ciepła). Z kolei kabina kierowcy ma być –podobnie jak w aktualnie zamawianych konwencjonalnych pojazdach –typu zamkniętego, z wydzielonym wejściem dla kierowcy przez przednie skrzydło pierwszych drzwi.
Elektrobusy testowane przez MZA: Solaris Urbino 8,9 LE electric
Przy ocenie ofert komisja przetargowa MZA będzie się kierowałaprzede wszystkim kryterium ceny –ma ono wagę aż 90%. To nie najlepsza informacja dla polskich producentów, dlatego będą oni musieli zdobyć dodatkowe punkty w zakresie pozostałych kryteriów, czyli: parametrów technicznych (łącznie waga 8%) i ekologii (2%). Tutaj można zapunktować oferując następujące rozwiązania:
– kabinę kierowcy typu zamkniętego z wydzielonym wejściem dla kierowcy przez przednie –1 pkt.
– szybę przednią składającą się z trzech części –1 pkt.
– poszycie zewnętrzne ścian bocznych podzielone pionowo naczęści w całym pasie podokiennyz dodatkowym podziałem poziomym -na część górną idolną –1 pkt.
– brak koniecznościzastosowania zabezpieczania antykorozyjnego profili zamkniętych i przestrzeni wewnętrznych nadwozia w całym okresie eksploatacji –1 pkt.
– homologację EWG pojazdu odnośnie palności–1 pkt.
– wartość energii akumulatorów trakcyjnych na poziomie250,0 kWh lub więcej –2 pkt.(za minimalną, wymaganą wartość 200,0kWh jest 0 pkt).
– klimatyzację z funkcją pompy ciepła,w którym jako czynnik chłodniczy zastosowano CO2 –1 pkt.
– najniższą zadeklarowaną wartość zużycia energii elektrycznej –2 pkt.
O tym kto ostatecznie przystąpi do warszawskiego przetargu przekonamy się już niebawem –składnie ofert wyznaczono na 18 marca br.Warto zauważyć, że kwestia doświadczanieoferentów została ograniczona przez MZA w zasadzie tylko do jednego punktu–to konieczności zrealizowania przez oferentów w ostatnich trzech latach zamówienia (dostawypojazdów miejskich) o łącznej wartości co najmniej 15 000 000 PLN netto, co odpowiada mniej więcej dostawie 15 autobusów przegubowych. Kto pokona ten próg weźmie udział w historycznym przetargu na dostawę pierwszych w Polsce autobusów elektrycznych.
AMZ CitySmile 12 LFE

Komentarze