Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Droga energia: MPK Lublin wypuszcza autobusy zamiast trolejbusów

infobus
29.09.2022 19:00
0 Komentarzy

W ostatnim czasie Zarząd Transportu Miejskiego w Lublinie podjął trudną decyzję o czasowym zastąpieniu – na wybranych liniach komunikacyjnych – trolejbusów autobusami z silnikami diesla.

Skąd ten pomysł? To efekt drożejącej energii elektrycznej, która powoduje, że eksploatacja ekologicznych trolejbusów staje nieopłacalna. Rząd ignoruje tę sytuację i zajmuje się m.in. dopłatami do zakupu węgla. Warto podkreślić, że w tak dramatycznie trudnej sytuacji jak Lublin znalazła się cała branża komunikacji miejskiej. W tym kontekście pisaliśmy dzisiaj także o tramwajach w Gorzowie.

tańszy diesel

Komunikacja miejska po ciosach zadanych przez pandemię (spadek liczby pasażerów i czarny PR ze strony rządu), teraz musi mierzyć się z nowymi trudnościami. To drastyczny wzrost kosztów funkcjonowania, szczególnie w kontekście ogromnego wzrostu cen paliwa, energii elektrycznej czy materiałów eksploatacyjnych, gdzie wzrost wyniósł nawet kilkaset procent. Plus inflacja plus odpływ pracowników z tego sektora.

O ile jeszcze w I połowie bieżącego roku eksploatacja pojazdów zeroemisyjnych była korzystna ekonomicznie, o tyle obecnie ekologia (oczywiste aspekty i niezaprzeczalne zalety ekologiczne i eksploatacyjne trolejbusów i autobusów elektrycznych) przegrywa z finansami. Niestety.

Jak duża jest to różnica na korzyść pojazdów z silnikami diesla pokazują wyliczenia Lublina, gdzie na razie autobusy zamiast trolejbusów kursują na niektórych kursach linii 154, 156, 157, 161 i 162. Jednocześnie przywrócono obsługę autobusową na linii 38. 

-„Oszczędności w następstwie obsługi wybranych kursów linii trolejbusowych autobusami  w dzień powszedni, dziennie wyniosą ponad 7 tys. zł. Szacując, że w miesiącu jest 20 dni roboczych tzw. powszednich kwota ta przekracza 140 tys. zł miesięcznie” – informuje ZTM w Lublinie.

fot. ZTM w Lublinie

Apele bez odzewu

Wyrazem dramatycznej sytuacji w branży transportowej są liczne apele do rządu od różnych instytucji reprezentujących środowiska transportowe chociażby Polski Związek Pracodawców Transportu Publicznego, Izba Gospodarcza Komunikacji Miejskiej czy Forum Organizatorów Transportu.

-„Do tej pory komunikacja miejska nie była objęta pomocą, nie otrzymaliśmy żadnego wsparcia. Kuriozalna sytuacja na rynku energii elektrycznej wymaga szybkiej interwencji rządu. Prosimy premiera  o wsparcie, bo cała branża transportowa ma ogromne problemy – apeluje lubelski Zarząd i dodaje:

-„Obecnie czekamy na działania jakie podejmie rząd, wierząc, że sytuacja jest przejściowa i powrócą dobre czasy dla ekologii i niskoemisyjności, w których (w dziedzinie transportu) Lublin jest liderem. Niemniej do tego czasu musimy działać i przy tak horrendalnie wysokich kosztach zastępować obsługę niektórych linii trolejbusowych autobusowymi odpowiednikami.

Przypomnijmy, że trolejbusy jeźdź po ulicach Lublina od ponad 70 lat. Taki rodzaj komunikacji miejskiej funkcjonuje w Polsce jeszcze tylko w Tychach i Gdyni. W czerwcu pomorskie miasto anulowało przetarg na zakup sześciu nowych trolejbusów, argumentując to niestabilnymi cenami prądu. Jak pokazuje dzisiejsza przeczystość PKT miało rację.

Komentarze