Wrocław: ponad dwa tysiące uczestników Święta Wrocławskiego Rowerzysty
Najpierw przejazd ulicami Wrocławia, potem piknik na Wzgórzu Andersa –tak ponad 2000 rowerzystów obchodziło w niedzielę, 14 czerwca Święto Wrocławskiego Rowerzysty. Dopisała pogoda, dopisali rowerzyści, zabawa była doskonała –miasto rzeczywiście przez chwilę należało do nas –informuje Portal Rowerowy Wrocław (http://rowery.eko.org.pl/index_aktualnosci.php5?dzial=7&kat=13&art=897). Nie dopisali tylko przedstawiciele władz miejskich. Nie dziwi to w kontekście tego, że zapowiedzieliśmy przy okazji zabawy również poważną debatę na temat naszej codziennej sytuacji na ulicach miasta. Trudno byłoby im w końcu przekonywująco wytłumaczyć kilka spraw które od lat bolą rowerzystów. Nie ma przecież logicznego wytłumaczenia, dlaczego nie wolno jeździć po wrocławskim Rynku (nawet w nocy, kiedy jest tam pusto), czemu mimo tylu obietnic nie da się bezpiecznie i legalnie przejechać przez centrum miasta z północy na południe, albo ze wschodu na zachód, czy w końcu – czemu wystające krawężniki na drogach rowerowych musza niszczyć koła w naszych rowerach. Politykom i wysokim urzędnikom miejskim nie dopisała odwaga, żeby wytłumaczyć zgromadzonym, dlaczego na Mickiewicza zamieniono drogę rowerową na parking samochodowy, czemu pomimo obietnic Węzeł Drzymały i ul. Kosmonautów będzie arcy-anty-rowerową inwestycją uderzającą w zachodnie części Wrocławia, albo w jaki sposób mają funkcjonować głośno reklamowane wypożyczalnie rowerów, skoro nie da się przepisowo jeździć rowerem w centrum? Zawiódł tutaj głównie prezydent miasta Rafał Dutkiewicz, który zlekceważył zaproszenie na przejazd, pokazując tym samym na jakich wyborców (nie)liczy w nadchodzących wyborach. Szkoda, że ciągle musimy zazdrościć Gdańszczanom, gdzie gospodarz miasta na wielkiej paradzie rowerowej stawia się osobiście i odważnie odpowiada na trudne pytania swoich wyborców.
Oficer na służbie
Takich pytań mieliśmy bardzo wiele i jedynym, kto próbował na nie odpowiedzieć był Daniel Chojnacki – rowerzysta pracujący w Urzędzie Miejskim jako oficer rowerowy. Przesłuchaliśmy go na tę okoliczność podczas bike-pikniku. Obyło się bez rozstrzelania, bo dobrze zdajemy sobie sprawę, ze najważniejsze decyzje nie należą do niego. Z VIP-ów dopisali tylko wrocławscy parlamentarzyści. Posłanka PO Ewa Wolak –szefowa Parlamentarnej Grupy Rowerowej (PGR), zabiegająca o zmianę anty-rowerowych przepisów w Sejmie RP, wzięła czynny udział w Święcie Wrocławskiego Rowerzysty – wręczyła ufundowany przez siebie rower miejski jako nagrodę dla uczestników imprezy. Na przejeździe obecny był też pan senator Władysław Sidorowicz (PO). Gośćmi specjalnymi byli również zaprzyjaźnieni działacze rowerowi z organizacji rowerowych Szczecina oraz Torunia (elementy sieci Miasta dla Rowerów).
Wielki przejazd rowerowy i bike-piknik
Po honorowej rundce dookoła Rynku barwny i rozwibrowany rytmami samby i sound systemu peleton wyruszył na podbój ulic Wrocławia. Rowerzyści przepedałowali ok. 13 km, aby w końcu dotrzeć na Wzgórze Andersa, gdzie miało miejsce zakończenie imprezy: bajk-piknik. Na całej trasie peleton był eskortowany przez policję i ochraniany przez ratowników drogowych z Fundacji Szansa. Przybyli na górkę rowerzyści otrzymali darmowy poczęstunek ekologiczny, który przywrócił siły wszystkim zmęczonym. Gdy pozytywna energia z powrotem się podniosła mogła rozpocząć się dalsza część zabawy. W konkursie na najładniejszy i najoryginalniejszy rower wystartowali sami cyklomaniacy, w tym zakręceni przebierańcy. Wyróżnieni przez jury otrzymali sakwy rowerowe ufundowane przez sklep www.rowerystylowe.pl. Najbardziej odlotowo przebrane rodziny odjechały rowerami firmy FELT od firmy Harfa Harryson Centrum Rowerowe ul. Robotnicza 52a. Wśród konkursów były także sprawnościowe, oraz quiz z podstawowej rowerowej wiedzy. Nagrodami były darmowe wejściówki do Wrocławskiego Parku Wodnego. Ponadto, wylosowani zwycięzcy otrzymali akcesoria rowerowe od firmy Mac Tronic oraz mapy turystyczne od firmy Plan. Ostatni szczęściarz odjechał na pięknym rowerze miejskim ufundowanym przez wspomnianą wcześniej szefową PGR-u. Przez cały czas trwania pikniku trwał wspaniały pokaz akrobacji rowerowych bike-trial, działało stanowisko malowania twarzy, można było za darmo pojeździć na wysokich rowerach tzw. tall-bajkach oraz oznakować swój rower w policyjnym namiocie. Na górce zainstalowały się również stoiska z różnorakim rowerowym sprzętem, pysznymi naleśnikami oraz grill.
Ranking rowerowych HIT-ów i KIT-ów
Wykorzystując licznie zgromadzonych cyklistów, przeprowadziliśmy ranking na najbardziej udane i najbardziej chybione posunięcia magistratu w ostatnim czasie: razem z poczęstunkiem każdy uczestnik otrzymywał ankietę z wybranymi przez nas kitami i hitami do oceny – wyniki rankingu już wkrótce! W trakcie imprezy zebrane były także podpisy pod petycją do władz miasta o zniesienie zakazu jazdy rowerem na Rynku. Podpisów jest sporo, więc liczenie trochę potrwa. Petycję oraz wynik rankingu przekażemy niedługo Prezydentowi Miasta (temu prawdziwemu;-) oraz Radzie Miejskiej Wrocławia.
Memento –główne bolączki wrocławskich cyklistów:
Bardzo trudne warunki poruszania się po centrum miasta (brak możliwości swobodnego przemieszczania się po ulicach jednokierunkowych oraz tranzytu na kierunkach wschód-zachód, północ-południe);absurdalny, zaściankowy i martwy zakaz jazdy po Rynku (który nie ma racji bytu –zgodnie z zakazem nie można jeździć nawet w nocy, gdy nie ma tam nikogo. Co ciekawe, poważanie dla zakazu jest tak niskie, że nawet urzędnicy postawili sobie stojaki rowerowe pod Ratuszem);fatalna jakość wrocławskich ścieżek (które wciąż straszą wystającymi krawężnikami, nierówną nawierzchnią i słupami. Wrocław jest niechlubnym rekordzistą w ilości słupów umieszczonych w drodze rowerowej na krótkim odcinku);
antyrowerowe decyzje (jak np. oddanie ścieżki rowerowej na parking dla samochodów na Wielkiej Wyspie –zielonym płucu Wrocławia, zepchnięcie pieszych i rowerzystów z estakady na Węźle Drzymały, czy błędne ulokowanie drogi rowerowej przy przebudowie ul. Kosmonautów –a to wszystko w efekcie parodii konsultacji społecznych tychże projektów). Zdjęcia z imprezy na http://s614.photobucket.com/albums/tt226/cieplekapcie/SWR_14-06-2009/?action=view¤t=IMG_7454.jpg oraz na http://www.wsa.org.pl/gallery-swieto_wroclawskiego_rowerzysty-379.html .
Dla indywidualnych czytelników za 15 zł rocznie, a dla firm od 99 zł rocznie! Sprawdź naszą ofertę:
-
Subskrypcja na 12 m-cy
1 adres e-mail – prywatny15.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
1 adres e-mail – firmowy99.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
do 5 firmowych adresów e-mail495.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
do 10 adresów e-mail990.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
bez żadnych limitów!1,990.00 zł przez 1 rok
Komentarze