Rzepa manipuluje, by pogrążyć nowe przepisy?
Rzepa manipuluje, by pogrążyć nowe przepisy?
Nie jest żadną tajemnicą, że nowe przepisy dla rowerzystów bardzo nie pasują wielu tzw. „specjalistom”od BRD, którzy mentalnie zatrzymali się na latach 70 XX wieku. Najwyraźniej ich sprzymierzeńcem jest „Rzeczpospolita”, która w swoim tekście nieudolnie próbuje wiązać nowe ofiary z przepisami dostosowującymi Polskę do europejskich standardów. Redaktorzy z „Rzepy”nie zauważyli, że prawdziwą przyczyną większej liczby wypadków była najprawdopodobniej lepsza niż w ubiegłym roku pogoda. Nie podali też statystyk dotyczących kierowców, motocyklistów i pieszych, u których wzrost wypadkowości był jeszcze większy, choć żadnych nowych uprawnień nie dostali.
Szerszy kontekst wypadków w pierwszym półroczu 2011 obnaża manipulację „Rzeczpospolitej”:
– zabitych ogółem +17,5%
– zabitych pieszych +32%
– wypadków z rowerami +16%
– wypadków z motocyklami +18%
Jak się ma do tego zmiana Prawa o ruchu drogowym? W co uwierzyli piesi, a w co motocykliści? Jeśli już to wpływ na ten stan rzeczy miała wprowadzono niedawno tolerancja fotoradarowa do
Jest więcej rowerzystów
W maju i czerwcu mieliśmy idealną, słoneczną pogodę na rower, a na ulice wyległy tysiące nowych rowerzystów. W Krakowie szacuje się, że liczba rowerzystów wzrosła nawet o 100% w stosunku do zeszłego roku. Tymczasem w maju i czerwcu 2010 roku mieliśmy największą od wielu lat powódź, zwaną przez wielu kolejną „powodzią tysiąclecia”. Inne oprócz pogody powody niesamowitego wzrostu ruchu rowerowego to: najwyższa od lat cena paliw, swoista moda na rower, rozwój kultury cycle chic i dobra atmosfera wokół nowej ustawy PoRD. Nikt jednak tego przyrostu rowerzystów nie bada, bo to kosztuje, a na rowerzystach się oszczędza. Kompleksowe Badania Ruchu z października 2010 roku dla Wrocławia wykazał 3,56 % podróży odbywanych rowerem. Inne KBRy były robione 3-6 lat temu i wskazywały 1-2 procent podróży. Bez zmierzenia natężenia ruchu rowerowego jakiekolwiek wnioski nie będą uzasadnione. Najprawdopodobniej wzrost liczby rowerzystów jest większy, niż wzrost liczby wypadków, co oznaczałoby sukces ustawy, ale tego się nie dowiemy, bo nie liczono rowerzystów w 2010 roku.
Kogo zabijają rowerzyści?
„Nie lepiej wygląda też statystyka nieszczęśliwych zdarzeń spowodowanych przez rowerzystów[…] Liczba ofiar śmiertelnych także wzrosła z 19 do
„21 osób zginęło w wypadkach z winy rowerzystów od 22 maja do 22 czerwca tego roku”
To zdanie z „Rzepy”sugeruje, że rowerzyści zabijają, albo przyczyniają się do śmierci osób trzecich. Tymczasem jak pokazuje publikacja GDDKiA takich przypadków mamy najwyżej 1 na cały rok, a we wszystkich innych przypadkach rowerzyści sami giną jeśli spowodują wypadek, nie zabijając osób trzecich.
Najważniejszego przepisu i tak nie da się cofnąć
Cały ten wysiłek przeciwników nowej ustawy jest daremny, bo to co wzbudza największe emocje, czyli usunięcie Art. 33.4 z PoRD jest gwarantowane Konwencją Wiedeńską o Ruchu Drogowym i Konstytucją RP. Najlepiej więc, by nasi drogowcy i specjaliści od BRD (oraz wtórujący im dziennikarze „Rzepy”) dostosowali się mentalnie do Europy i nauczyli się żyć z nową ustawą.
Przeczytajcie też ciekawy tekst o tej sprawie na „Polska na Rowery„.
Źródło: http://ibikekrakow.com/2011/08/09/rzepa-manipuluje-by-pograzyc-nowe-przepisy/
Dla indywidualnych czytelników za 15 zł rocznie, a dla firm od 99 zł rocznie! Sprawdź naszą ofertę:
-
Subskrypcja na 12 m-cy
1 adres e-mail – prywatny15.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
1 adres e-mail – firmowy99.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
do 5 firmowych adresów e-mail495.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
do 10 adresów e-mail990.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
bez żadnych limitów!1,990.00 zł przez 1 rok
Komentarze