Rowerowy Gdańsk 2026. Kładki na Zaspie, Kartuska i nowe wsparcie dla linii GPW
Gdańsk wchodzi w sezon 2026 z jasno określonym celem: domknąć brakujące odcinki sieci rowerowej i lepiej zintegrować ją z transportem publicznym.
Po roku dużych projektów i międzynarodowego rozgłosu przyszedł czas na inwestycje, które mają bezpośrednio poprawić codzienny komfort jazdy. Nowe kładki na Zaspie, infrastruktura wzdłuż ul. Kartuskiej oraz wsparcie dla budowy linii tramwajowej Gdańsk Południe–Wrzeszcz (GPW) to trzy filary rowerowego planu miasta.
Rozkład jazdy:
- Jakie inwestycje rowerowe Gdańsk zrealizuje w 2026 roku?
- Co zmieni się na Zaspie i ul. Kartuskiej z perspektywy rowerzystów?
- Jak 2026 rok wpisuje się w rozwój sieci po sukcesach 2025 roku?
Jakie inwestycje rowerowe Gdańsk zrealizuje w 2026 roku?
Największym przedsięwzięciem będzie budowa systemu nowych kładek pieszo-rowerowych na Zaspie, na skrzyżowaniu al. Jana Pawła II z al. Rzeczpospolitej. Zastąpią one konstrukcję sprzed około 50 lat i mają całkowicie zmienić sposób pokonywania tego newralgicznego węzła komunikacyjnego.
Drugim kluczowym zadaniem będzie budowa infrastruktury rowerowej wzdłuż ul. Kartuskiej – od skrzyżowania z ul. Łostowicką na Siedlcach do ul. Źródlanej w Jasieniu. To jedna z ważniejszych osi łączących południowo-zachodnie dzielnice z centrum miasta.
Trzecim elementem planu jest rozpoczęcie budowy linii tramwajowej Gdańsk Południe–Wrzeszcz (GPW). W ramach tej inwestycji powstanie nowa infrastruktura rowerowa, co oznacza dodatkowe, strategiczne połączenia dla Moreny i południowych dzielnic.
Miasto zapowiada również montaż 150–200 nowych stojaków rowerowych, co przełoży się na około 400 dodatkowych miejsc parkingowych dla jednośladów.
Co zmieni się na Zaspie i ul. Kartuskiej z perspektywy rowerzystów?
Nowe kładki na Zaspie mają zlikwidować bariery architektoniczne i poprawić dostępność skrzyżowania we wszystkich relacjach. Z punktu widzenia rowerzystów kluczowa będzie możliwość przejazdu po północnej stronie al. Jana Pawła II bez konieczności zatrzymywania się na sygnalizacji świetlnej. To oznacza krótszy czas przejazdu i większą płynność ruchu na jednej z głównych tras w tej części miasta.
Z kolei wzdłuż ul. Kartuskiej zastosowane zostaną zróżnicowane rozwiązania. W kierunku Jasienia rowerzyści będą mogli korzystać z jezdni w ruchu ogólnym lub z chodnika z dopuszczonym ruchem rowerów. W stronę Siedlec powstanie pas rowerowy, który ma poprawić bezpieczeństwo szczególnie w godzinach szczytu, gdy na ulicy tworzą się korki.
To przykład pragmatycznego podejścia – zamiast jednej, jednolitej formy infrastruktury miasto dopasowuje rozwiązania do lokalnych warunków przestrzennych.
Jak 2026 rok wpisuje się w rozwój sieci po sukcesach 2025 roku?
Aby zrozumieć kierunek działań na 2026 rok, warto spojrzeć na to, co wydarzyło się wcześniej. W 2025 roku Gdańsk oddał do użytku pierwszą miejską ekostradę w al. Armii Krajowej – dwukilometrową trasę łączącą Śródmieście z Chełmem. Inwestycja, zrealizowana w ramach Budżetu Obywatelskiego, została odseparowana od ruchu samochodowego barierami energochłonnymi i ma łagodniejszy profil niż alternatywne ulice Łostowicka i Cienista. Od momentu otwarcia odnotowano tam ponad 50 tysięcy przejazdów.
Miasto było także gospodarzem światowego kongresu rowerowego Velo-city 2025, który przyciągnął blisko 1,4 tysiąca uczestników z 58 krajów. Wydarzenie pokazało Gdańsk jako miasto konsekwentnie inwestujące w mobilność aktywną.
W 2025 roku powstało również blisko 5 kilometrów nowej infrastruktury rowerowej – m.in. w Osowej, na Chełmie, w Śródmieściu, Pieckach-Migowie i Matarni.
Rok 2026 nie przyniesie widowiskowych kongresów ani przełomowych premier, ale ma być czasem systematycznego domykania sieci. To inwestycje mniej spektakularne medialnie, lecz kluczowe dla codziennych dojazdów – do pracy, szkoły i węzłów przesiadkowych.
Gdańsk wyraźnie stawia na konsekwencję: po budowie głównych odcinków przyszedł czas na łączenie ich w spójną całość. I to właśnie może być najważniejsza zmiana dla rowerzystów w 2026 roku.





Komentarze