Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Rowerem do eurobanku

infobike
16.07.2010 23:20
0 Komentarzy

eurobank zamieścił taką informację na portalu społecznościowym Facebook: „Wrocławską centralę eurobanku odwiedzili przedstawiciele sekcji ds. rozwoju ruchu rowerowego przy UM Wrocławia. Urząd Miasta planuje akcję promującą dojazdy do pracy rowerem i poszukuje firm przyjaznych rowerzyście. W sumie do centrali eurobanku aż 8% dojeżdża do pracy na rowerze (regularnie lub okazyjnie). eurobankowcy pokonują w ten sposób ponad 1060 km dziennie!”Sprawą zainteresowała się akcja ZagońRowerDoRoboty i poprosiła o krótki wywiad. Oto odpowiedzi, jakich udzieliła Barbara Ostrowska, służbowo specjalista ds. innowacji i komunikacji w Euro Banku. Sama określa się, jako “samozwańczy lobbysta rowerowy, którego stanowisko nie ma nic wspólnego z promowaniem cyklizmu. Zajęłam się lobbingiem na rzecz wprowadzenia udogodnień dla pracowników-rowerzystów, jako że sama zaliczam się do tej grupy”.
ZagońRowerDoRoboty: Z jakiego powodu zachęcacie ludzi do przyjeżdżania rowerem do pracy. Czy nie jest to przede wszystkim korzyść dla firmy, bo musi mieć do dyspozycji mniej miejsc parkingowych dla aut?
Barbara Ostrowska: Udogodnienia dla rowerzystów są raczej ukłonem w stronę osób, które już dojeżdżają do pracy rowerem, niż zachętą dla tych którzy tego nie robią. Korzyść dla firmy oczywiście jest w postaci zdrowszych i odstresowanych pracowników. Akcja ta nie wpływa na ilość miejsc parkingowych dla aut, gdyż flota eurobanku jest stosunkowo niewielka w porównaniu do liczby pracowników, a każdy samochód i tak musi mieć zagwarantowane miejsce parkingowe.
ZagońRowerDoRoboty: Czy posiadacie informacje, jak dużo pracowników wybiera rower, jako sposób na dojazdy do pracy?
Barbara Ostrowska: Owszem, już drugi sezon badamy aktywność rowerową naszych pracowników. W tym roku naliczyliśmy 60 osób regularnie dojeżdżających do pracy rowerem i 33 okazjonalnych rowerzystów, co w sumie daje 8% wszystkich pracowników centrali. Szczegółowe wyniki ankiety znajdują się w ankiecie, którą przygotowaliśmy dla UM Wrocław.
ZagońRowerDoRoboty: Ludzie mówią, że dojeżdżaliby do pracy rowerem, gdyby ich pracodawca w tym pomógł. Poprzez strzeżony parking, miejsce do umycia i przebrania. Jak wygląda to w Euro Banku?
Barbara Ostrowska: W zeszłym roku, po przeprowadzeniu wstępnej ankiety Bank postanowił wprowadzić najczęściej wymieniane przez pracowników udogodnienia. W taki sposób zostało wykupione dodatkowe miejsce w parkingu podziemnym w biurowcu przy ul. Św. Mikołaja, gdzie zamontowano stojaki rowerowe. Stojaki pojawiły się również przy drugim budynku banku, przy ul. Karkonoskiej. W obu siedzibach przygotowano pomieszczenia z prysznicami. Dodatkowo wnioskowaliśmy o postawienie stojaków przy Kościele Św. Elżbiety w ramach akcji Urzędu Miasta „wnioskuj o stojak”.
ZagońRowerDoRoboty: Czy nie jest tak, że poprzez cały szum, który rowerzyści robią wokół siebie, to mogą irytować innych? A ludzie, którzy będą jeździć autem będą czuli się trochę szantażowani?
Barbara Ostrowska: Trudno mi odpowiedzieć na to pytanie, bo sama jestem zagorzałą rowerzystką. Nigdy nie miałam i na razie nie planuje zakupu samochodu. Wydaje mi się, że w mieście jest on bezużyteczny.
ZagońRowerDoRoboty: Jak jest Wasza opinia na temat takich akcji jak nasza, czy one mają sens, czy raczej mogą być traktowane jako chwilowa zabawa?
Barbara Ostrowska: Akcje tego typu mają oczywiście sens, ale pod warunkiem, że infrastruktura miasta jest przygotowana na zmasowany atak rowerzystów. W przeciwnym razie mogą tylko zniechęcić świeżo przekonanych. Przedzieranie się między pieszymi, bądź niebezpieczna jazda po poboczu jezdni (w Polsce kierowcy aut nie są niestety przyjaźni rowerzystom), a potem szukanie bezpiecznego miejsca parkingowego nie nastrajają pozytywnie.
ZagońRowerDoRoboty: W zeszłym roku mocno zachęcaliście swoich pracowników i nie tylko do udziału w rowerowym maratonie? Po co to? Jaką macie z tego korzyści Wy, a jaką pracownicy?
Barbara Ostrowska: To była akcja prowadzona w wyrazie hołdu i szacunku dla pasji naszego kolegi z pracy, który niestety zmarł na raka. Jego pasją, którą podziela wiele osób z banku była jazda rowerem po trasach górskich. Włączyliśmy się do organizacji dwóch maratonów MTB z tych właśnie powodów.
ZagońRowerDoRoboty: Niedyskretne pytanie na koniec. A ile osób z tzw. topu eurobanku decyduje się na dojeżdżanie rowerem do pracy?
Barbara Ostrowska: Niestety takich statystyk nie prowadzimy. Wyniki ankiety są zbiorcze i trudno powiedzieć ilu z zadeklarowanych rowerzystów to tzw. „top”.
Pełna treść artykułu tutaj.

Komentarze