Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Raport o miastach przyjaznych rowerzystom. Rzeszów na czele

infobike
04.08.2022 10:00

Serwis centrumrowerowe.pl przygotował raport „Miasta dla rowerzystów 2022”, w którym najlepiej wypadł … Rzeszów.

Z zebranych danych wynika, że spośród największych polskich miast to właśnie w Rzeszowie jest najlepszy stosunek dróg rowerowych do wszystkich dróg publicznych w granicach administracyjnych – wynosi aż 47%. Sprawdzamy pozostałe dane. Natomiast już mamy jeden wniosek – miłośnicy podróżowania na dwóch kółkach w polskich miastach mogą z nadzieją patrzeć w przyszłość. Jest coraz lepiej!

drogi rowerowe

Z zebranych przez danych wynika, że spośród największych polskich miast to w Rzeszowie jest najlepszy stosunek dróg rowerowych do wszystkich dróg publicznych w granicach administracyjnych – wynosi aż 47%. Mimo iż przyrost w ostatnich latach (2018-2021) nie jest oszałamiający, bo wynosi jedynie 7,5%, to wielu innym miastom wciąż daleko do tego wyniku. Przykładowo w Częstochowie długość dróg publicznych wynosi ponad 658 kilometrów, przy czym dla rowerzystów jest ich zaledwie 86,5.

Do grona miast, które całkiem nieźle wypadają pod tym względem, zaliczymy też: Wrocław, Poznań, Toruń, Białystok oraz Lublin. Warto również wyróżnić Łódź, Gliwice, Radom i Kielce, w których długość dróg rowerowych wzrosła przynajmniej o połowę od 2018 roku.

Ciekawe w tym kontekście jest to, że kiedy spytaliśmy lokalnych aktywistów z całej Polski o wskazanie miasta – ich zdaniem – najbardziej przyjaznego rowerzystom, najczęstszą odpowiedzią był Kraków. W tym przypadku stosunek długości dróg publicznych do rowerowych wynosił około 4 do 1, ale w perspektywie ostatnich lat wzrost był znaczny – bo o ponad 21%. Co to może oznaczać? Być może to, że nowoczesna infrastruktura może dobrze funkcjonować. Z drugiej strony statystyki nie zawsze są w stanie oddać stan faktyczny, bo nie opisują jakości dróg.

rowerowe bezpieczeństwo

Według policyjnych statystyk w ubiegłym roku większość wypadków z udziałem rowerzystów miała miejsce w obszarze zabudowanym, a najczęstszą ich przyczyną było nieustąpienie pierwszeństwa oraz nieprawidłowe przejeżdżanie przez drogę dla rowerów. Przeważająca liczba zdarzeń spowodowana była przez innych uczestników ruchu. Można z tego wywnioskować, że wciąż jest wiele do zrobienia w kwestii zarówno projektowania infrastruktury, jak i edukacji o bezpieczeństwie w ruchu drogowym.

W zebranych przez nas statystykach dotyczących wypadków uwidaczniają się dwie tendencje:

  • Po pierwsze, w 2021 roku w miastach z najdłuższymi DDR-ami liczba wypadków z udziałem rowerzystów (w przeliczeniu na 1000 mieszkańców) bywała wyższa niż w innych. Działo się tak m.in. we Wrocławiu, Poznaniu czy Białymstoku. Oczywiście nie jest to regułą, ale można przyjąć, że więcej dróg rowerowych oznacza więcej ich użytkowników, a więc i rosnące szanse wypadku.
  • Bardziej znacząca wydaje się jednak nasza druga obserwacja, wynikająca z porównania szczegółowych danych z ostatnich czterech lat. Mimo wszystko rozwój dróg rowerowych często przyczynia się do znacznego zmniejszenia liczby wypadków z udziałem rowerzystów. Dla przykładu:

Budżety miejskie

Aby rowerzystom żyło się lepiej, miasta muszą znaleźć na to budżet. Jak wysoki – trudno określić, bo potrzeb jest ogrom. Ile rzeczywiście jest inwestowane – to także niełatwo oszacować. Wiele dużych przedsięwzięć drogowych obejmuje również infrastrukturę dla rowerów, która wliczana jest w ogólny koszt, stąd udostępnione nam przez Urzędy Miast dane mogą nie być precyzyjne. Nie oznacza to jednak, że nie widać pewnych korelacji.

Przykładowo w Rzeszowie, w którym w ostatnich latach widać znaczący wzrost długości dróg dla rowerów, budżet na dalszy rozwój infrastruktury jest stosunkowo wysoki. W 2021 roku wynosił 0,71% całego budżetu miasta, czyli około 12,3 miliona złotych. Wynik ten wydaje się spójny z przyjętą strategią rozwoju.

Mimo że wiele miast podejmuje różnorodne działania, to nie zawsze osiągają one zamierzony efekt. Niestety temat bubli i drogowych absurdów jest wciąż żywy. Chociażby drogi rowerowe, prowadzące donikąd, które kończą się na płocie lub w krzakach, nie są rzadkością. Okazują się one po prostu bezużyteczne, choć w statystykach wygląda to całkiem nieźle. Inną sprawą jest to, że o infrastrukturę rowerową trzeba dbać, a nie brakuje sygnałów świadczących o tym, że albo się o tym zapomina, albo brakuje na to środków finansowych. Kolejnym problemem jest planowanie siatki dróg rowerowych w taki sposób, że stwarza zagrożenie dla wszystkich uczestników ruchu, nie tylko rowerzystów. Zdarza się, że w nieuzasadniony sposób przeplatają się z ciągami pieszymi czy ulicami, przez co nietrudno o wypadek.

Budżety obywatelskie

Dzięki zaangażowaniu samych mieszkańców można niektórych tego typu sytuacji uniknąć. Budżety obywatelskie stały się w ostatnich latach doskonałym narzędziem do tego, aby wyraźnie komunikować potrzeby miłośników jazdy na rowerze. Przeanalizowaliśmy projekty z 2021 roku wybrane w głosowaniach, wydzielając te, które uwzględniały różnorodne poprawki na korzyść rowerzystów.

Najwięcej tego typu projektów, w porównaniu do wszystkich przyjętych, wytypowano do realizacji w miastach z już rozbudowaną siecią DDR-ów. Były to przede wszystkim Wrocław, Poznań i Lublin. Pod względem samej liczby wybranych pomysłów, przodują Warszawa, Częstochowa oraz Łódź. Wniosek – ludzie chcą dalszego rozwoju infrastruktury rowerowej i widzą wypływające z niego korzyści. Zwróćmy uwagę, że nie chodzi wyłącznie o budowę nowych dróg dla rowerów, ułatwiających przemieszczanie się między dzielnicami, ale również o modernizację już istniejących i zwiększanie bezpieczeństwa uczestników ruchu.

Cały raport znajdziecie TUTAJ.