Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Prawdziwa przyczyna zmian w prawie dla nietrzeźwych rowerzystów

infobike
21.10.2013 23:35
0 Komentarzy

Prawdziwa przyczyna zmian w prawie dla nietrzeźwych rowerzystów

Jak informowaliśmy kierowanie rowerem w stanie nietrzeźwości nie będzie już przestępstwem. Wielu Polaków te zmiany zbulwersują, bo przez 13 lat media zrobiły z pijanego rowerzysty symbol zła na polskich drogach. Skąd więc taka decyzja rządu? – pisze Adam Łaczek na I bike Kraków

Przez Decyzję Ramową Rady 2008/909/WSiSW z dnia 27 listopada 2008 r o stosowaniu zasady wzajemnego uznawania do wyroków skazujących na karę pozbawienia wolności lub inny środek polegają cy na pozbawieniu wolności –w celu wykonania tych wyroków w Unii Europejskiej (Dz.U. L 327 z 5.12.2008, str. 27) (za Polityką):

Mamy najniższą w UE normę powierzchni celi na jednego więźnia i pod kluczem trzymamy najwięcej osób. Liczba więźniów w Polsce niebawem jeszcze wzrośnie, bo od 2016 r. unijne sądy będą skazanych Polaków odsyłać do polskich więzień.
Obecnie, żeby przenieść skazanego w którymś z krajów Unii Polaka do więzienia w Polsce, potrzebna jest zgoda samego zainteresowanego. Z ponad 
11 tys. Polaków trzymanych w aresztach i więzieniach krajów UE zaledwie kilkudziesięciu rocznie wybiera celę w Polsce na miejsce odsiadki. Od 2016 r. taka zgoda nie będzie już wymagana.
Tysiące Polaków zostanie odesłanych do naszych aresztów i więzień. Już teraz, by nie przekraczać norm zaludnienia zakładów karnych, musimy powiększyć bazę oraz zaplanować dodatkowe etaty dla Służby Więziennej i miliony złotych na utrzymanie tej nowej grupy więźniów. Problemu z brakiem miejsc w celach nie rozwiąże to, że nasze sądy w tym samym trybie będą odsyłać skazanych w Polsce obywateli z innych państw Unii. Siedzi ich u nas ledwie 200, głównie z Bułgarii, Rumunii i Litwy.
(…)
25 stycznia w ewidencji 156 aresztów i zakładów karnych było 85 407 osadzonych, w tym 2308 w celach izolacyjnych, dla więźniów niebezpiecznych, w izbach chorych i szpitalach oraz na oddziałach tymczasowego zakwaterowania.
W skali kraju wykorzystane było 98,4 proc. miejsc, w tym na oddziałach mieszkalnych 99,6 proc.

Polska stoi więc na progu olbrzymiego krachu w systemie penitencjarnym.

Oczywiście można by było nic nie robić i wtedy w 2016 wybuchnąłby w Polsce międzynarodowy skandal, a Polska płaciłaby więźniom wielomilionowe odszkodowania. Można też pokusić się o program rozbudowy więzień i zwiększania zatrudnienia wśród Służby Więziennej. W warunkach „krótkiej kołdry”oznacza to jednak że skoro wydamy na więzienia, to pieniędzy zabraknie gdzie indziej (za Polityką):

Mimo oporu ze strony ministra finansów w ustawie określono harmonogram i limit wydatków (prawie ćwierć miliarda złotych) na ten cel. Na nowe więzienne pawilony w Hajnówce, Rzeszowie i Grudziądzu z celami dla 940 więźniów wydamy ponad 82 mln zł. Reszta pójdzie na utrzymanie i pilnowanie odesłanych do Polski więźniów (miesięcznie 2974 zł na jednego osadzonego). Największa część tych kosztów to uposażenia dla 311 dodatkowych funkcjonariuszy Służby Więziennej (w Polsce na trzech więźniów przypada jeden).”

Rząd postanowił, że zrobi wszystko by wydatki na nowe więzienia i Służbę Więzienną zminimalizować. Jednym z filarów obrony przed nowymi wydatkami jest zmiana prawa dla nietrzeźwych rowerzystów. Prawda jest taka, że nawet gdyby wszystkie rowerowe NGO protestowały przeciwko złagodzeniu prawa to rząd i tak postawiłby na swoim, liberalizując prawo. Bo nie chodzi tu o prawa rowerzystów, a o nasze podatki, o oszczędności idące w setki milionów złotych. Jeśli na jednej szali wagi położymy podniesienie podatków, albo rezygnację z wielkich inwestycji drogowych (by móc przesunąć pieniądze na budowę więzień), a na drugiej liberalizację prawa dla nietrzeźwych rowerzystów …to wybór wydaje się oczywisty. Wszystkim, którym nie podoba się najnowsza zmiana prawa dla nietrzeźwych rowerzystów zadam proste pytania: Gdzie ciąć? Z jakich wydatków w budżecie zrezygnować? Która inwestycja drogowa jest mniej pilna by móc z niej zrezygnować na rzecz nowych więzień: S7, S3, obwodnica Krakowa, czy Warszawy? Jakie podatki podnieść, żeby starczyło na zwiększanie zatrudnienia wśród armii strażników? Bez odpowiedzi na te elementarne pytania krytyka działań rządu jest nieuzasadniona.

Rola rowerowych NGO, w tym moja, jest tu żadna. Dzięki zebranym materiałom: o tymjak wygląda prawo dla nietrzeźwych rowerzystów w UE, o tym komu szkodzą w wypadkach nietrzeźwi rowerzyści, o kulturze rowerowo-alkoholowej w UE, o badaniach prof. Schewe, czy niemieckich statystykach wypadkowych i kryminalnych itp. wpłynęliśmy trochę na zwiększenie akceptacji zmian przez opinię publiczną i dostarczaliśmy know-how dziennikarzom…Ale nie mam złudzeń: gdybyśmy tego nie robili, to zmiany w prawie i tak zostałyby przegłosowane.

Zniesienie obligatoryjnego zakazu jazdy rowerem dla nietrzeźwych rowerzystów też nastąpiło tylko i wyłącznie z powodów finansowych:

Jak podaje Centralny Zarząd Służby Więziennej wg stanu na dzień 25.10.2012 w aresztach śledczych i zakładach karnych przebywa 7950 osób, które podczas aktualnego pobytu odbywają, odbyły lub będą odbywać łącznie 10966 orzeczeń za przestępstwa określone w art.178a §2. Z tej liczby 3137 osób posiada 4 562 orzeczeń za przestępstwa z art. 178a §2 kk w powiązaniu z art 244 kk.
Oznacza to, że w przypadku ok 41 % orzeczeń wobec ok. 39% osób mamy do czynienia z przypadkami, w których nietrzeźwych rowerzystów zatrzymywano ponownie w czasie orzeczonego zakazu prowadzenia rowerów. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że po dekryminalizacji art. 178a §2 kk ten typ więźniów „alkoholików-recydywistów”dalej będzie nagminnie łamał prawo i w dalszym ciągu ludzie Ci będą zatrzymywaniu ponownie jako nietrzeźwi rowerzyści przy orzeczonym już zakazie prowadzenia pojazdów, co spowoduje, że ponownie trafią do więzień z art 244 kk. W przypadku „alkoholików-recydywistów”jakikolwiek wyrok za przestępstwo z art 244 kk. oznacza duże prawdopodobieństwo pobytu w więzieniu, bowiem ludzie Ci najczęściej nie są w stanie zapłacić zasądzonych grzywien, co jest jedną z przesłanek do zarządzenia wykonania kary u osób z zasądzonym warunkowym zawieszeniem wykonania orzeczonej kary.”

Kluczowe było to, że utrzymanie obligatoryjnego zakazu jazdy rowerem dla nietrzeźwych rowerzystów to potencjalny „zapychacz więzień alkoholikami-recydywistami”, a wszystkie inne argumenty to w zasadzie kosmetyczny dodatek. Zakaz zmieniono z obligatoryjnego na fakultatywny tylko dlatego, że taki był interes polskiego podatnika! Warto tu wspomnieć krakowskiego posła Józefa Lassotę z klubu Platformy Obywatelskiej, który jako pierwszy zainteresował się danymi z Centralnego Zarządu Służby Więziennej i który nagłośnił ten problem w Sejmie. O zmianę przepisów interpelował też poseł Łukasz Gibała z klubu Twój Ruch Palikota.

Fakultatywny zakaz jazdy na rowerze dla rowerzystów nietrzeźwych i pod wpływem alkoholu może się komuś nie podobać, ale znowu warto zapytać: z czego pokryć funkcjonowanie tego zakazu w formie obligatoryjnej? Jakie podatki podnieść, z których inwestycji zrezygnować by móc zbudować więzienia dla rowerzystów „alkoholików-recydywistów”? Ta nowelizacja została przygotowana tak, że nie nadaje ona żadnych nowych praw rowerzystom. Wszystkie czyny, które były zabronione przed nowelizacją, są dalej zabronione po nowelizacji. Kluczowe jest jednak to, że dzięki tym zmianom eliminujemy z polskiego systemu prawnego rozwiązania patologiczne, która kosztowały polskiego podatnika setki milionów złotych, a po 2016 kosztowałaby jeszcze więcej …

Tekst jednolity po nowelizacji –wybrane fragmenty
Kodeks karny (Dz.U. rok 1997 numer 88 poz. 553)
Art. 178a. §1. Kto, znajdując się w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego, prowadzi pojazd mechaniczny w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
§2. Uchylony

Kodeks wykroczeń (Dz. U. z 2013 r. poz. 482 i 829)
Art. 29
§1. Zakaz prowadzenia pojazdów wymierza się w miesiącach lub latach, na okres od 6 miesięcy do 3 lat.
§2. Orzekając zakaz prowadzenia pojazdów określa się rodzaj pojazdu, którego zakaz dotyczy.
§3. Zakaz, o którym mowa w §1, obowiązuje od uprawomocnienia się orzeczenia. Orzekając zakaz nakłada się obowiązek zwrotu dokumentu uprawniającego do prowadzenia pojazdu, jeżeli dokument ten nie został zatrzymany. Do chwili wykonania tego obowiązku okres, na który orzeczono zakaz, nie biegnie.
§4. Na poczet zakazu prowadzenia pojazdów zalicza się okres zatrzymania prawa jazdy lub innego dokumentu uprawniającego do prowadzenia pojazdu.

Art. 87.
§1. Kto, znajdując się w stanie po użyciu alkoholu lub podobnie działającego środka, prowadzi pojazd mechaniczny w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym podlega karze aresztu albo grzywny nie niższej niż 50 złotych.
§1a. Tej samej karze podlega, kto, znajdując się w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem podobnie działającego środka, prowadzi na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub w strefie ruchu inny pojazd niż określony w §1.
§2. Kto, znajdując się w stanie po użyciu alkoholu lub podobnie działającego środka, prowadzi na drodze publicznej lub w strefie zamieszkania inny pojazd niż określony w §1,podlega karze aresztu do 14 dni albo grzywny.
§3. W razie popełnienia wykroczenia określonego w 
§1 orzeka się zakaz prowadzenia pojazdów.
§4. W razie popełnienia wykroczenia określonego w §1a lub 2 można orzec zakaz prowadzenia pojazdów innych niż określone w §1.

Zmiany pogrubiono.

Kary w „pigułce”:

stan

po użyciu

nietrzeźwości

promile

0,2-0,5

>0,5

fakultatywny zakaz jazdy rowerem*

0,5-3 lat

0,5-3 lat

areszt*

5-14 dni

5-30 dni

grzywna*

20-5000 zł

50-5000 zł

mandat**

20-500 zł***

50-500 zł***

* Zakres kar, które może dać sąd.
** Zakres kar, jakie może dać policja w trybie postępowania mandatowego,
***jeśli ten sam czyn wypełni znamiona również innego wykroczenia –do 1000 zł

FAQ
Czy sprawa może skończyć się tylko pouczeniem?
Możliwość pouczenia (art. 41 kw) dotyczy wszystkich typów wykroczeń. Sąd może natomiast nadzwyczajnie złagodzić karę (art. 39 kw) np. poprzez odstąpienie od wymierzenia kary, albo poprzez wymierzenie jedynie kary nagany. Musi to być jednak przypadek zasługujący na szczególne uwzględnienie.

Czy mogę stracić prawo jazdy?
Nie. Sąd może orzec zakaz prowadzenia pojazdów innych niż określone w §1, czyli innych niż mechaniczne.

Kiedy zacznie obowiązywać nowelizacja?
Po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia w Dzienniku Ustaw. Podstawa prawna:

Art. 56.Ustawa wchodzi w życie z dniem 1 lipca 2015 r., z wyjątkiem:
1) art. 1 pkt 18, pkt 19, pkt 38, pkt 63 w zakresie art. 232a §1, art. 1 pkt 104 w zakresie art. 335, art. 1 pkt 112 lit. b i pkt 204 lit. a, 
art. 2, art. 12 pkt 3, art. 50, art. 53 i art. 54, które wchodzą w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia;

Art. 2 tej ustawy nowelizującej to właśnie zmiany w art. 87 kw, a art 12 pkt 3 tej ustawy to uchylenie art 178a §2 kk

Jak nowe prawo zinterpretuje policja? 
Tego nie wiemy. Teoretycznie może być tak, że każdą sprawę policja będzie wysyłać do sądu, by tam sędzia maksymalizował wymiar kary. Takie postępowanie będzie jednak kuriozalnie biorąc pod uwagę skalę zagrożeń generowanych przez rowerzystę, oraz to, że przy groźniejszych wykroczeniach np. jazda po mieście z prędkością 200 km/h, czy wyprzedzanie na przejściach dla pieszych policja poprzestaje na mandatach, nie wysyłając sprawy do sądu Sytuacja w której rowerzysta jadący po parku z 0,21 promila alkoholu we krwi trafi przed oblicze sądu i dostanie 700 zł grzywny i 0,5 roku zakazu jazdy na rowerze (sytuacja autentyczna z Krakowa z lata 2013), a jednocześnie motocyklista, który na warszawskich ulicach jedzie 220 km/h dostaje tylko 500 zł mandatu od policji i nikt nie pomyśli o wysłaniu sprawy do sądu (znowu autentyk) jest co najmniej ośmieszająca dla polskiego wymiaru sprawiedliwości. O ile wcześniej policję tłumaczyło surowe prawo (w opisywanej sytuacji z Krakowa policja do tej pory nie miała wyboru, bo zakaz był obligatoryjny), to teraz ciężko będzie znaleźć policji uzasadnienie dlaczego potencjalnych samobójców (nietrzeźwi rowerzyści) traktują ostrzej od potencjalnych morderców, czyli kierowców pędzących autem po mieście +30km/h ponad ograniczenie, czy wyprzedzających na przejściu dla pieszych.

Czy za recydywę można trafić do więzienia?
Nie. Uchwalanie tej nowelizacji miało właśnie zminimalizować takie scenariusze. Do więzienia można potencjalnie trafić jedynie w sytuacji gdy sąd zasądzi zakaz prowadzenia roweru na dany okres, a my w tym okresie znowu wsiądziemy na rower i to niezależnie od tego czy jesteśmy trzeźwi, czy pijani. Grozi za to do 3 lat pozbawienia wolności (art. 244 kk). Jeśli jednak sąd zasądzi zakaz na np. pół roku, a my ponownie popełnimy rowerowe wykroczenie z art. 87 kw np. za 2 lata, to nie grozi za to nic poza karami opisanymi w art. 29 i 87 kw, a więc tymi opisanymi w tym tekście.

Źródło: http://ibikekrakow.com/2013/10/21/prawdziwa-przyczyna-zmian-w-prawie-dla-nietrzezwych-rowerzystow/

Komentarze