MI: nie dla pasów rowerowych w jezdni
Jak informuje Radek Lesisz na łamach Portalu Rowerowego Wrocław (www.rowery.eko.org.pl) –Po radości czas na kubeł zimnej wody. Tak niedawno cieszyliśmy się z sukcesu jakim było wynegocjowanie w Ministerstwie Infrastruktury wspólnej wersji zakresu zmian, jakim powinny ulec przepisy Prawa o Ruchu Drogowym. Dziś to samo Ministerstwo, które (dzięki długoletnim naciskom) zrobiło wreszcie spory krok w kierunku ucywilizowania naszego prawodawstwa, cofa nas kolejną swoją decyzją o lata świetlne wstecz. A chodzi dokładnie o brak zgody na stworzenie pasów dla rowerów. Dokładnie: we Wrocławiu na ulicy Gorlickiej.
Gorlicka
W trakcie projektowania nowego odcinka ulicy Gorlickiej (łączącego ul. Krzywoustego ze skrzyżowaniem ulic Gorlickiej i Mulickiej) pojawił się problem prowadzenia ruchu rowerowego. Ulica ta idealnie nadaje się do poprowadzenia rowerzystów ich własnymi pasami w jezdni – ruch samochodów tutaj będzie niewielki (klasa ulicy: zbiorcza), więc budowanie wydzielonych ścieżek jest nieracjonalne. Jednakże projektant zinterpretował istniejące (mocno niejasne) przepisy na niekorzyść zwolenników pasów (za którymi opowiadał się oficer rowerowy) – i nie chciał ich zaprojektować. Sprawa oparła się o wykładnię Ministerstwa Infrastruktury. Kilka miesięcy temu Urząd Miejski Wrocławia zwrócił się do Ministra Infrastruktury o interpretację przepisów (pismo na http://rowery.eko.org.pl/index_aktualnosci.php5?dzial=7&kat=13&art=916). Swe poparcie dla pasów rowerowych (jako dodatkowy argument dla stanowiska UM) wyraziła także działająca w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad komórka do spraw rowerowych . Z odpowiedzi nadesłanej 1 września, dowiadujemy się, że według MI pasy dla rowerów można w Polsce wybudować jedynie w przypadku remontu, albo przebudowy istniejącej drogi. Nie wolno natomiast tworzyć pasów rowerowych na ulicy budowanej od podstaw. Zatem, na ulicy Gorlickiej nie powstaną pasy dla rowerów, lecz mało funkcjonalne wydzielone ścieżki rowerowe (częste przecięcia z relacjami pieszymi, liczne przecięcia wylotów poprzecznych, odchylenia toru jazdy, zakręty, itd). A mogło być tak pięknie…
Przykłady
Warto w tym miejscu przypomnieć, iż pasy rowerowe to PODSTAWA infrastruktury rowerowej w krajach o wysokiej kulturze rowerowej. Dla przykładu spójrzmy jak wygląda to w Berlinie:
– wydzielone drogi rowerowe – ok. 50 km
– ciąg pieszo-rowerowe – ok. 100 km
– drogi rowerowe poza siecią ulic – ok. 190 km
– pasy rowerowe w jezdni – ok. 210 km
– kontrapasy – ok. 200 km
– pasy rowerowo-autobusowe – ok. 70 km
Z powyższego zestawienia dość jasno widać, że wydzielone ścieżki, które u nas buduje z uporem maniaka i często szkodą dla rowerzystów, w stolicy Niemiec stanowią zdecydowaną mniejszość. We Wrocławiu jest kompletnie na odwrót. Pasy rowerowe w jezdni można policzyć na palcach jednej ręki:
– Pilczycka
– Popowicka
I tak wsteczne myślenie ministerialnych urzędników oddala nas coraz bardziej od standardów, do których ponoć kiedyś mamy dobić. A poprzeczka idzie ciągle w górę… Szczegóły na http://rowery.eko.org.pl/index_aktualnosci.php5?dzial=7&kat=13&art=916 .
Dla indywidualnych czytelników za 15 zł rocznie, a dla firm od 99 zł rocznie! Sprawdź naszą ofertę:
-
Subskrypcja na 12 m-cy
1 adres e-mail – prywatny15.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
1 adres e-mail – firmowy99.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
do 5 firmowych adresów e-mail495.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
do 10 adresów e-mail990.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
bez żadnych limitów!1,990.00 zł przez 1 rok
Komentarze