Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Kradł nocą. W dzień był rowerowym „przedsiębiorcą”

infobike
25.06.2021 18:15
0 Komentarzy
Nawet 50 rowerów – tyle mógł ukraść 39-letni złodziej-recydywista. Za jego sprawą jednoślady ginęły masowo na Ursynowie i w całej Warszawie. Pieniądze z ich sprzedaży przeznaczał na narkotyki. Teraz podejrzanemu z kryminalną przeszłością grozi co najmniej 5 lat więzienia.

Sezon na rower trwa w najlepsze. Tak samo sezon na ich kradzież. Od kwietnia do czerwca zgłoszenia w sprawie zaginięć jednośladów wręcz zalały mundurowych z Ursynowa. Okazuje się, że za większość z tych przestępstw odpowiada tylko jedna osoba – 39-letni mężczyzna.

Funkcjonariusze po zapoznaniu się z wizerunkiem sprawcy kradzieży rowerów, utrwalonym na nagraniach monitoringu, ustalili tożsamość złodzieja. Jak się okazało, mężczyzna w przeszłości był już karany – przekazuje mł. asp. Iwona Kijowska z mokotowskiej komendy policji.

Złodziej-recydywista jednoślady kradł w nocy. Łupem padały rowery nieprzypięte lub zabezpieczone cienką linką. Skradzione pojazdy trzymał spięte łańcuchem na jednym z bazarków we Włochach, gdzie za dnia sprzedawał je po zaledwie 300 złotych. Nieuczciwie zarobione pieniądze przeznaczał na narkotyki.

Podejrzany przyznał się, że zabrał rowery z ul. Zamiany, Kabacki Dukt, KEN, Dereniowej, Raabego, Braci Wagów, Jeżewskiego, Dembego, Pięciolinii, ZWM oraz z klatki schodowej przy ul. Kłobuckiej – dodaje mł. asp. Kijowska.

To jednak nie wszystko. 39-latek odpowiada również za kradzieże jednośladów w Śródmieściu, na Mokotowie oraz Ochocie. Jak przyznaje policja, mógł ukraść nawet 50 rowerów w całej Warszawie! Do tego podejrzany posługiwał się dowodem tożsamości innej osoby i podrobił podpis.

Tak bogaty materiał dowodowy pozwolił śledczym skierować akta do prokuratora, który przedstawił podejrzanemu 24 zarzuty – mówi mł.asp. Kijowska.

Sąd zastosował wobec podejrzanego trzymiesięczny areszt. Na ten moment 39-latkowi grozi co najmniej 5 lat więzienia. Ze względu na jego przeszłość kara może wzrosnąć.

Komentarze