Koszaliński Rower Miejski wrócił na ulice. 170 rowerów dostępnych do końca listopada
1 marca wystartował kolejny sezon Koszalińskiego Roweru Miejskiego w Koszalin.
Mieszkańcy mają do dyspozycji 170 rowerów rozmieszczonych w ponad 20 stacjach. System będzie działał do końca listopada.
To jedna z najważniejszych form transportu uzupełniającego w mieście – szczególnie w cieplejszych miesiącach, gdy rower staje się realną alternatywą dla samochodu czy autobusu.
Rozkład jazdy:
- Ile rowerów i stacji działa w sezonie 2026?
- Jakie są zasady i ceny wypożyczeń?
- Jak wyglądał poprzedni sezon i gdzie pojawią się nowe stacje?
Ile rowerów i stacji działa w sezonie 2026?
W tegorocznym sezonie mieszkańcy mogą korzystać ze 170 rowerów, w tym 15 wyposażonych w foteliki dziecięce. Jednoślady dostępne są w ponad 20 stacjach na terenie miasta.
Sezon oficjalnie rozpoczął się 1 marca i potrwa do końca listopada, co daje dziewięć miesięcy funkcjonowania systemu.
Jakie są zasady i ceny wypożyczeń?
Cennik pozostaje bez zmian:
PRZESIĄDŹ SIĘ NA:
- pierwsze 15 minut jazdy – bezpłatnie,
- kolejne 45 minut – 1 zł,
- każda następna godzina – 2 zł.
Posiadacze Koszalińskiej Karty Mieszkańca „Kocham Koszalin” mogą korzystać z wydłużonego darmowego czasu – pierwsze 30 minut przejazdu jest bezpłatne.
Taki model zachęca przede wszystkim do krótkich, codziennych przejazdów – np. do pracy, szkoły czy na zakupy.
Jak wyglądał poprzedni sezon i gdzie pojawią się nowe stacje?
Jak informuje Urząd Miejski w Koszalinie, w ubiegłym sezonie zrealizowano ponad 37 tysięcy przejazdów, a do systemu dołączyło 1 753 nowych użytkowników.
Największą popularnością cieszyły się stacje przy:
- Urzędzie Miejskim,
- ul. Traugutta,
- tzw. Budowlance.
W 2026 roku sieć zostanie rozszerzona o nowe lokalizacje przy ul. Wańkowicza, ul. Fałata oraz w Kretominie.
Koszaliński Rower Miejski konsekwentnie buduje swoją pozycję jako wygodny i tani środek transportu. Jeśli statystyki z poprzedniego sezonu się powtórzą – a pogoda dopisze – liczba przejazdów może ponownie przekroczyć kilkadziesiąt tysięcy.
Komentarze