Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Awantura w Łodzi. Radni twierdzą, że marszałek województwa wyciąga pieniądze z kieszeni rowerzystów

infobike
26.04.2023 12:15
0 Komentarzy
We wtorek 25 kwietnia łódzcy radni Marcin Bugajski i Emilia Susniło–Gruszka zwołali konferencję prasową, na której mówili o nowych taryfach w Łódzkiej Kolei Aglomeracyjnej za przewóz roweru.

Według Marcina Bugajskiego, radnego Sejmiku Województwa Łódzkiego, marszałek podjął skandaliczną decyzję, która obciąży rowerzystów opłatą 8,20 zł za każdorazowy przewóz roweru Łódzką Koleją Aglomeracyjną

Opłata będzie obowiązywać w godzinach szczytu, to jest między 6:00–8:00 oraz 14:00–17:00. Dla osób, które regularnie używają roweru koszt miesięczny przewozu wyniesie ponad 400 zł. Może to spowodować, że mieszkańcy Łodzi oraz całej aglomeracji nie będą jeździć do pracy rowerem – powiedział Marcin Bugajski

Radny uważa, że doprowadzi to do obłożenia łódzkiej komunikacji miejskiej. Natomiast osoby z łódzkiej aglomeracji przesiądą się z rowerów do samochodów. 

Plakat przygotowany przez łódzkich radnych Marcina Bugajskiego i Emilję Susniło–Gruszkę

Z mojego punktu widzenia jest to absolutnie niedopuszczalna sytuacja. Najgorsze jest to, że bilet za rower można kupić tylko u konduktora. Spowoduje to zamieszanie w pociągu. Osoby z rowerami będą przepychać się przez cały pociąg tylko po to, by kupić bilet. Jest to bardzo nieprzemyślana decyzja. Liczę na to, że marszałek wycofa się z niej, bo jest to zabójstwo dla intermodalnego transportu w naszej aglomeracji – dodał radny

Podobne zdanie o decyzji marszałka województwa łódzkiego ma radna Rady Miejskiej w Łodzi Emilia Susniło–Gruszka.  

Decyzja marszałka jest nie tylko karygodna pod względem ekonomicznym. Wielu pasażerów będzie zdezorientowanych. Nadal obowiązuje umowa między Łodzią, a Województwem, która dotyczy jednolitych stawek w ŁKA i MPK. Teraz okazuje się, że przez tą decyzje stawki będą inne. W łódzkiej komunikacji za rower nie trzeba płacić. Natomiast wsiadając do pociągu taka opłata będzie niezależnie od tego, czy wcześniej zakupiono bilet w MPK – powiedziała Emilia Susniło–Gruszka

Jak dodała, zapewne będzie mnóstwo sytuacji, w których pasażerowie MPK myśląc, że opłaty nie ma będą wchodzić do ŁKA. Dopiero w pociągu zostaną uświadomieni o stanie rzeczy przez konduktora naliczającego karną opłatę. 

Obydwoje radni uważają też, że decyzja marszałka wpłynie bardzo niekorzystnie na trendy obecnie obowiązujące.

Komentarze