Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Szef Thomasa Cooka: Przepraszam i wcale nie zarabiam za dużo

infoair
01.10.2019 10:30
0 Komentarzy

Peter Fankhauser, prezes zarządu zbankrutowanego biurapodróży Thomas Cook, powiedział w opublikowanym w niedzielę wywiadzie, że jestmu bardzo przykro z powodu upadku firmy, ale równocześnie bronił własnegowysokiego wynagrodzenia.

-„Bardzo, bardzo mi przykro, że (klienci) ucierpieliwskutek tego kryzysu. Nic więcej nie mogę powiedzieć. Mogę tylko dodać, żepróbowałem wszystkiego, by uratować tę firmę” – mówi Fankhauser wobszernej rozmowie z „Mail on Sunday”.

To pierwszy wywiad, jakiegoudzielił po bankructwie najstarszego i jednego z największych biur podróży naświecie.

Brytyjskie bankructwo

Thomas Cook, którego historia sięga 1841 roku, ogłosiłupadłość przed tygodniem, w nocy z 22 na 23 września. Bezpośrednią przyczynąbankructwa było załamanie się rozmów ostatniej szansy z wierzycielami ipotencjalnymi inwestorami, jednak problemy firmy narastały od kilku lat, czegoefektem był dług sięgający 1,7 miliarda funtów.

W efekcie bankructwa za granicą pozostało ok. 155 tys.brytyjskich klientów firmy, których sprowadzaniem do kraju musiał się zająćrząd w Londynie.

Fankhauser ujawnił, że rozmowy z pracownikami biura już poogłoszeniu upadłości były trudne pod względem emocjonalnym i z trudempowstrzymywał się od płaczu. „Rozmawiałem z kolegami w małych grupach.Płakali, zadawali bardzo trudne pytania: +Jak do tego doszło?+, +Czy nie mogłeśpodjąć lepszych decyzji?+. Wszystko to pytania, które oczywiście sam sobierównież zadaję” – powiedział.

Wynagrodzenie OK

Zarazem jednak bronił wysokiego wynagrodzenia, jakieotrzymywał jako prezes Thomasa Cooka. Sprawa pensji i bonusów dla kierownictwafirmy wywołała oburzenie brytyjskiej prasy oraz polityków. Jak podały media,najwyższe kierownictwo biura zarobiło od 2014 roku 20 mln funtów w postacipensji i bonusów. Sam Fankhauser od czasu objęcia stanowiska pod konieclistopada 2014 roku zarobił 8,3 mln funtów. Najwięcej – 4,9 mln – w 2015 roku,w tym 2,9 mln w postaci bonusu. Wysokość premii i wynagrodzeń była akceptowanaprzez radę nadzorczą mimo pogarszających się wyników firmy i spadającego kursujej akcji.

„Nie uważam, że jestem +grubą rybą+, jak jestemopisywany” – oświadczył. Wyjaśnił, że jego wynagrodzenie nie było”bulwersujące” w porównaniu z zarobkami szefów innych firm tworzącychgiełdowy indeks FTSE 250; Thomas Cook wypadł z tego grona w grudniu 2018 roku.Podkreślił, że około połowy z zarobionych 8,3 mln funtów otrzymał w formieakcji, a te – ponieważ ich nie sprzedał – po upadku firmy stały siębezwartościowe. Wskazał też, że za wrzesień nie otrzyma żadnych pieniędzy.

Winne banki

W innym wywiadzie, udzielonym „Sunday Times”, winąza upadek Thomasa Cooka obarczył banki, które nie chciały wesprzeć planuratunkowego dla firmy.

„Im dłużej trwały rozmowy, tym większa narastałaniepewność, co zwiększyło prawdopodobieństwo utraty płynności. Gdybyśmy byliszybsi, być może nie znaleźlibyśmy się w obecnej sytuacji” – powiedziałFankhauser.

Prezes Thomasa Cooka, który jest Szwajcarem, przyznał, żeprawdopodobnie będzie mu trudno znaleźć nową pracę w Wielkiej Brytanii.

Jak podkreślają eksperci, główną przyczyną problemów ThomasaCooka było to, że firma nie potrafiła w porę zareagować na globalne zmiany narynku turystycznym, takie jak rozwój tanich linii lotniczych, powstawanieportali typu booking.com i AirBnB czy przenoszenie sprzedaży usług dointernetu.

Komentarze