Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Słowacja: prywatne loty prezydenta rządowym samolotem kosztowały 1 mln euro

infoair
31.03.2017 07:20
0 Komentarzy

Prezydent Słowacji Andrej Kiska w latach 2014-17 ponad 380 razy skorzystał z rządowego samolotu w celach prywatnych, narażając skarb państwa na koszt blisko miliona euro – wynika z raportu MSW, o którym w czwartek napisał dziennik „Pravda”.

Kiska najczęściej latał do Popradu lub do Koszyc spędzać weekendy z mieszkającą tam rodziną. Prezydent nie opłacił lotów, których łączny koszt wyniósł ok. 955 tys. euro.

Dane dotyczące wykorzystywania przez prezydenta rządowych samolotów przedstawił w parlamencie szef MSW Robert Kaliniak. Ze zbiorczego raportu wynika, że tylko w latach 2015-17 Kiska podróżował rządową maszyną aż 454 razy. „70 proc. wszystkich lotów prezydenta nie miało związku z pełnionym przez niego urzędem”, co słowackiego podatnika kosztowało średnio ok. 30 tys. euro miesięcznie – powiedział Kaliniak.
Sprawa spotkała się ze stanowczą krytyką przewodniczącego parlamentu Andreja Danki, który potępił niezgodne z przeznaczeniem wykorzystywanie podlegającej MSW rządowej floty. Nie do obrony jest fakt, że ktoś w każdy czwartek leci na wschód kraju lub wymyśla tam związane z pracą sprawy do załatwienia – powiedział, domagając się od Kiski, znanego milionera i filantropa, zwrócenia całej sumy.

Kiska bronił się, mówiąc, że przez MSW został poinformowany, iż prezydent pełni swoją funkcję 24 godziny na dobę, a skoro tak, to nie ma różnicy między jego prywatnymi i służbowymi podróżami.

Opozycja w dużej części poparła bezpartyjnego Kiskę. Słowacki europoseł i szef liberalnej partii SaS Richard Sulik wyraził nadzieję, że prezydent nie będzie już korzystał z rządowych samolotów w celach prywatnych, bo – jak podkreślił – ponad 400 takich podróży jest „nie do obrony”. Odrzucił jednak apele o zwrócenie kosztów tych lotów, zaznaczając, że podróże te były zatwierdzane przez MSW.

Komentatorzy wskazują, że postępowanie prezydenta nie daje się pogodzić z oficjalnym wizerunkiem, do którego dąży. Z jednej strony Kiska marnuje publiczne pieniądze, z drugiej regularnie przekazuje wynoszące 5 tys. euro wynagrodzenie na rzecz potrzebujących rodzin – wskazał politolog Jan Baranek.

Komentarze