Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Ryanair w ogniu krytyki. Za Rodos

infoair
27.07.2023 08:33
0 Komentarzy

Brytyjska prasa skrytykowała m.in. irlandzką tanią linię Ryanair za postawę wobec pasażerów lecących tą linią na grecką wyspę Rodos.

Chodzi o brak możliwości zmiany rezerwacji biletów bądź zwrotu kosztów w sytuacji  gwałtownego i niekontrolowanego rozprzestrzenia się pożarów na greckiej wyspie. Natomiast z drugiej strony warto podkreślić, że Ryanair utrzymując loty pomaga turystom wydostać się z zagrożonego terytorium.

Ryanair lata

Jak pisze brytyjska gazeta „i”, spośród przewoźników obsługujących loty z Wielkiej Brytanii na Rodos, TUI, Jet2 i EasyJet zawiesiły połączenia do najbliższego weekendu, ale British Airways i Ryanair nadal tam latają. 

-„To głęboko nieodpowiedzialne, bo tak naprawdę mówisz ludziom, że albo podróżują w obszar katastrofy narodowej, zwiększając tam presję, albo zatrzymujemy wasze pieniądze. Myślę, że podróżowanie na te wyspy w tej chwili byłoby szaleństwem. Znajdują się one w środku ogromnej klęski żywiołowej. Nie jest jasne, jaka będzie sytuacja za tydzień, za dwa tygodnie” – dodało “I”.

Gazeta zwraca uwagę, że niektóre linie lotnicze i biura turystyczne jeszcze w poniedziałek oferowały zorganizowane wakacje do obszarów na Rodos objętych nakazem ewakuacji z powodu pożarów. Np. EasyJet reklamował wyjazdy do miejscowości Lindos od 1 sierpnia – w tym pobyty w ośrodku Lindos Imperial Resort & Spa, który został poważnie uszkodzony przez płomienie. Natomiast biuro TUI oferowało pobyt na siedem dni od najbliższej soboty w miejscowości Kiotari, gdzie według doniesień trzy hotele zostały poważnie uszkodzone przez pożar, w cenie 1878 funtów od osoby z rabatem w wysokości 648 funtów od osoby.

„W weekend były przypadki, że biura turystyczne nie zachowywały się odpowiedzialnie, wysyłając ludzi, gdy wiedzieli, że w kraju panuje stan wyjątkowy, wiedzieli, że hotele, do których ci ludzie podróżowali, zostały zamknięte, a oni natychmiast trafiają do centrów ewakuacyjnych. Jeśli biura podróży nie potrafią zachować się odpowiedzialnie, a nie wygląda, by się to poprawiło w ciągu ostatnich 12 godzin, to MSZ powinien zmienić zalecenia dla podróżnych” – powiedział „i” Rory Boland z serwisu konsumenckiego Which?

Komentarze