Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Ryanair skrytykował polskie megalotnisko. CPK: Na złodzieju czapka gore…

infoair
27.09.2021 13:00
0 Komentarzy
Michael O’Leary, prezes spółki Ryanair w ostrych słowach wypowiedział się o idei Centralnego Portu Komunikacyjnego.

Przewoźnik porównał tę gigantyczną inwestycję do budowy „zamku na piasku”. „Na złodzieju czapka gore” – odpowiedział na Twitterze prezes CPK Mikołaj Wild.

Głupi pomysł

Michael O’Leary, prezes spółki Ryanair, największego taniego przewoźnika w Europie, gościł w tym tygodniu w Poznaniu i udzielił wywiadu Onetowi,  w którym skrytykował ideę Centralnego Portu Komunikacyjnego.

-„Wracamy do staroświeckich pomysłów, by budować wielkie pałace pomiędzy polami uprawnymi w czasie, gdy można inwestować mądrzej i rozsądniej w to, co już sprawnie działa – stwierdził. Jego zdaniem Polska powinna rozwijać inne porty – na przykład ten w Radomiu. Irlandczyk posunął się do jeszcze ostrzejszych stwierdzeń, mówiąc, że CPK to „głupi pomysł”.

„Prezes Ryanaira bardzo lubi szokować, a wygłaszając nieprawdziwe tezy, konsekwentnie forsuje interes swojej linii lotniczej. Plan budowy CPK nie jest szalony ani staroświecki. Jest wręcz przeciwnie – to inwestycja przemyślana, oparta na liczbach i opłacalna dla polskiej gospodarki, a niekoniecznie dla irlandzkiego przewoźnika” – przekazało niedługo potem Onetowi biuro prasowe CPK.

zamek na piasku

Ryanair zareagował na to oświadczenie, przekazując portalowi, że budowa CPK to „marnowanie 30 miliardów złotych na zamek na piasku w postaci lotniska w szczerym polu”. Firma porównała to do „inwestycji w Bitcoina”, a nawet do piramidy finansowej.

Do wypowiedzi spółki Ryanair i jej prezesa nawiązał na Twitterze prezes CPK Mikołaj Wild.

„Na złodzieju czapka gore. CPK w odróżnieniu od Ryanair nie uzyskał nigdy nielegalnej pomocy publicznej. Zamiast rezygnacji z CPK polscy podatnicy powinni zaoszczędzić, rezygnując z dotowania lotów Ryanair z portów regionalnych” – napisał.

Na tę wypowiedź Ryanair zareagował także na Twitterze

-„Miliardy złotych marnowane na „CPK – zamek na piasku” to pomoc publiczna w sytuacji, gdy CPK nie prowadzi działalności, nie ma pasażerów ani linii lotniczych” – zareagował Ryanair na Twitterze.

-„Te miliardy mogłyby pomóc sfinansować straty Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej w związku z Covid lub zostać wydane na polskie szkoły, szpitale, nauczycieli i pielęgniarki. Ryanair nie otrzymał ani złotówki od polskiego rządu, ani od polskich podatników, podczas gdy CPK marnuje miliardy złotych” – podkreśliła spółka.

Odpowiedź CPK

Na stronie CPK możemy przeczytać szerokie oświadczenie spółki na temat wypowiedzi prezesa Ryanaira.

-„Irlandzki przewoźnik porównuje inwestycję CPK do „zamku na piasku” i proponuje nazwę „Lotnisko Bitcoin”. Dosyć zabawne porównania, ale dziękujemy – pozostaniemy jednak przy nazwie: Lotnisko Solidarność. Nazwę „Bitcoin” można by za to zarezerwować dla portów, z których korzysta Ryanair i w przypadku których umowy są tak skonstruowane, że wraz ze wzrostem liczby pasażerów paradoksalnie maleją szanse na rentowność. Daleko szukać nie trzeba: Lotnisko Modlin, które podobno chce rozwijać Ryanair, jest trwale nierentowne, mimo przekroczenia niebagatelnej bariery ponad 3 mln obsługiwanych pasażerów rocznie – informuje CPK.

I wbija szpilkę w Ryanaira

-„Co do celowości wydatków z pieniędzy publicznych i opłacalności inwestycji, to istnieje temat-rzeka: dopłat do działalności Ryanaira przez porty lotnicze i tzw. umów marketingowych zawieranych przez porty lotnicze z tym przewoźnikiem. Nie czas i miejsce, żeby temat rozwijać, ale jak zauważył dziś prezes CPK Mikołaj Wild: „W odróżnieniu od Ryanair CPK nie uzyskał nigdy nielegalnej pomocy publicznej. Zamiast rezygnacji z CPK polscy podatnicy powinni zaoszczędzić, rezygnując zdotowania lotów Ryanair z portów regionalnych”.

Na oświadczeniu irlandzkiej linii, że Ryanair i inne linie (w tym LOT) nie będą korzystać z CPK, polska spółka odpowiedziała następująco:

-„Co do obecności na CPK innych linii, to np. w imieniu LOT zasadniczo powinien wypowiedzieć się LOT, a nie Ryanair, który jest dla tej linii konkurentem realizującym zupełnie inny model biznesowy. Według naszych informacji – chociaż oczywiście irlandzki przewoźnik może sądzić, że wie lepiej – CPK szykowane jest jako lotnisko przesiadkowe, którego głównym przewoźnikiem  będzie LOT, a jednocześnie będzie ono dostępne dla wszystkich zainteresowanych linii. (..) Prawda jest taka, że Ryanair myśli wyłącznie o własnym modelu biznesowym point-to-point, który całkowicie rozmija się z ideą hubu, czyli CPK.”

Koniec dyskusji

Jak informuje CPK:

-„Ryanair nie przedstawił w swojej ostatniej wypowiedzi merytorycznych argumentów, więc jako CPK niniejszym kończymy wymianę zdań. Apelujemy do Ryanaira, żeby zakończyć słowny ping-pong, rozstać się w szacunku i zająć się wyzwaniami, których zarówno inwestor lotniska, jak też przewoźnik mają przed sobą bardzo wiele” – deklaruje CPK.

Czekamy na kolejne spięcie.

Komentarze