Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Polskie lotniska w I połowie 2023 r.: 450 odwołanych lotów. Liderem Warszawa 

infoair
26.07.2023 08:37
0 Komentarzy

W pierwszym półroczu zakłócenia lotnicze utrudniły podróż ponad 1,55 milionom pasażerów startującym z polskich lotnisk.

Aż 45 tysięcy z nich musiało zmienić swoje plany, ponieważ ich loty zostały anulowane. Najnowsze zestawienie firmy AirHelp wskazuje także, że ponad 106 tysięcy pasażerów, których dotknęły lotnicze zakłócenia – zgodnie z europejskim prawem – może domagać się rekompensaty. 

w pierwszej połowie roku

W ciągu pierwszych sześciu miesięcy tego roku do samolotów startujących z polskich lotnisk wsiadło ponad 7,8 miliona pasażerów (dla porównania w 2022 r. było ich 7,08 miliona). W tym roku, zgodnie z planem wyleciało 6,3 miliona osób, co stanowi ponad 80 proc. podróżujących. Jednak ponad 1,55 miliona osób rozpoczynających swoją podróż z Polski (czyli ponad 19 proc. podróżujących) musiało zmierzyć się zakłóceniami. 1,5 miliona pasażerów doświadczyło opóźnień powyżej 15 min. Jednak największe wyzwania mieli pasażerowie, którym odwołano loty. W pierwszym półroczu, w takiej sytuacji znalazło się ponad 45 tysięcy osób.

Te same analizy AirHelp pokazują również, że na 68,3 tysięcy lotów, które rozpoczynały się w polskich portach, ponad 18 proc. czyli 12,4 tysięcy lotów zostało zakłóconych, w tym: 11,9 tysięcy lotów opóźnionych, a 454 odwołanych.

„Widzimy, że najwięcej zakłóconych lotów mieliśmy w letnich miesiącach, czyli: w maju i czerwcu, kiedy Polacy zaczęli już planować swoje letnie wyjazdy i wyruszać powoli na wakacyjne urlopy. W maju, zakłóconych było ponad 2 tysiące lotów, ale już w czerwcu ponad 2,7 tysięcy rejsów z polskich lotnisk. Są to jednocześnie miesiące o największym ruchu na polskim niebie” – podsumowuje Tomasz Pawliszyn, CEO AirHelp. Kiedy utkniemy na lotnisku z winy przewoźnika i na dodatek czekamy na lot przez noc lub jeszcze dłużej, naprawdę warto znać swoje prawa. Pasażerowie powinni wiedzieć, że w sytuacji, jeśli linie lotnicze odpowiedzialne są za zakłócenie lotu, muszą wypłacić im rekompensatę za zaistniałą sytuację.

niechlubny ranking

Analiza AirHelp wskazuje jednocześnie niechlubnych liderów wśród lotnisk, z których podróżowało się najtrudniej w ciągu pierwszych sześciu miesięcy tego roku. Wśród nich znalazły się kolejno:

 Międzynarodowy Port Lotniczy im. F. Chopina w Warszawie,

Międzynarodowy Port Lotniczy im. Jana Pawła II Kraków-Balice

Port Lotniczy Gdańsk im. L. Wałęsy.

To tam mieliśmy najwięcej zakłóconych lotów – odpowiednio: 6 tysięcy, 2,4 tysiąca, 1,1 tysiąca.

Zestawienie przygotowanie przez ekspertów AirHelp pokazuje, że – zgodnie z unijnymi przepisami (Rozporządzenie (WE) nr 261/2004 Parlamentu Europejskiego i Rady z 11 lutego 2004 r) – odszkodowania za odwołany lub opóźniony lat należą się ponad 106 tysiącom pasażerom, którzy wylatywali w pierwszym półroczu z Polski. W zależności od długości trasy może ono wynieść od 250 do 600 euro od osoby. Nie należy także mylić tego odszkodowania z prawem do zwrotu kosztów lotu – to osobne prawa każdego pasażera.

Komentarze