Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Od business aviation ku międzynarodowemu rozwojowi

infoair
12.10.2009 10:53
0 Komentarzy

Podróż superszybkim pociągiem ze Szczecina do Warszawy zawsze będzie dłuższa niż samolotem –o planach i rosnącej konkurencji na rynku rozmawiamy z Ireneuszem Dylczykiem, przedstawicielem Jet Air.

Redakcja Infoair: Przede wszystkim chcemy pogratulować Państwu zdobycia nagrody Awionetki 2009 przyznaną za połączenia krajowe. Proszę przybliżyć firmę Jet Air naszym Czytelnikom oraz powiedzieć jakie czynniki wpłynęły na taki sukces?

Ireneusz Dylczyk, Jet Air: Dziękuję za gratulacje. Przyznanie nagrody Awionetki 2009 traktujemy bardziej jako potwierdzenie słusznego kierunku rozwoju, który obraliśmy niż w kategoriach wielkiego sukcesu na rynku. Proszę pamiętać, że Awionetka to nagroda branżowa. Dla mnie osobiście największa nagrodą dla Jet Air będzie rozwinięcie połączeń regionalnych do poziomu, jaki w tej chwili ma np. Hiszpania, Wielka Brytania czy Rumunia.

Jak wspomniałem, Jet Air to linia lotnicza, która od niedawna skoncentrowała się na rozwoju regionalnego ruchu lotniczego. Wcześniej funkcjonowaliśmy jako przewoźnik business aviation, później jako podwykonawca rejsów dla PLL LOT. Budowę własnej siatki połączeń rozpoczęliśmy jesienią 2007 roku, po zakończeniu współpracy z PLL LOT w zakresie obsługi połączenia Warszawa-Zielona Góra. Wiosną 2008 roku ustanowiliśmy naszą bazę operacyjną w Bydgoszczy, skąd uruchomiliśmy kilka połączeń krajowych i międzynarodowych. Potem przyszedł czas na obsługę większych ośrodków gospodarczych: Krakowa, Poznania, a od maja 2009 również Wrocławia i Gdańska. W tym ostatnim ustanowiliśmy kolejną bazę operacyjną.

Obecnie obsługujecie Państwo pięć tras krajowych. Która z nich jest dla Państwa najbardziej opłacalnym przedsięwzięciem?

Nie chcę mówić w tej chwili o opłacalności połączeń, bo ta jest mierzona w dłuższym horyzoncie czasowym. Mogę natomiast powiedzieć, że zdecydowanie największą popularnością cieszą się trasy w osi północ-południe, czyli z Gdańska do Krakowa i ze Szczecina przez Poznań do Krakowa. Na tych trasach mamy produkt oparty o dwa loty dziennie (rano i wieczorem). Odpowiadamy tym samym na potrzeby osób podróżujących służbowo. Dotychczas odbycie podróży służbowej pomiędzy wspomnianymi ośrodkami wiązało się z dwudniową delegacją i stratą dużej ilości czasu na podróż po polskich drogach lub pociągiem, którego średnia prędkość w kraju nie przekracza 70 km/h!

Czy wkrótce zamierzacie Państwo otworzyć nowe kierunki?

Mamy pewien zamysł dotyczący nowych tras krajowych. Jest jednak zbyt wcześnie aby mówić o szczegółach.

Obsługujecie Państwo również połączenia międzynarodowe. Czy cieszą się one równym powodzeniem co połączenia krajowe?

Połączenia międzynarodowe to segment, który obsługujemy z portów, które dotychczas nie miały połączenia z żadnym portem przesiadkowym. Stąd między innymi trasa z Łodzi do Wiednia, która jest swoistym oknem na świat dla mieszkańców Łodzi. W sezonie zimowym innymi trasami międzynarodowymi, które obsługujemy są połączenia Warszawy z Dreznem oraz Gdańska i Turku. Obie trasy odpowiadają na zapotrzebowanie bardzo wąskiej grupy klientów docelowych i jako takie spełniają swoje zadanie.

Czy otworzycie Państwo nowe międzynarodowe połączenia?

W sezonie zimowym nie planujemy nowych tras międzynarodowych. Nad rozkładem letnim w tej chwili pracujemy.

Realizując połączenia krótkodystansowe narażeni jesteście Państwo na silną konkurencję? Jaki jest Wasz atut, którego nie ma kolej i transport drogowy?

Na to pytanie zazwyczaj wszędzie odpowiadam tak samo. Polecam wybranie się w podróż służbową samolotem Jet Air w jedna stronę, na przykład z Wrocławia do Gdańska. Powrót proszę zaplanować pociągiem… i zapraszam ponownie na pokład Jet Air, tym razem w dwie strony.

Naszym atutem jest przede wszystkim czas podróży pomiędzy polskimi głównymi miastami. Transport lotniczy jest bezkonkurencyjny nawet jeżeli uwzględnimy kiepski niekiedy (ale nie wszędzie) dojazd z lotnisk do centrum. Zwolennicy kolei mówią 'pociągiem dojeżdża się do centrum’. To prawda, ale od kiedy wszystkie firmy położone są wokół dworców? Na dworzec również trzeba dojechać i ten czas również trzeba doliczyć do czasu podróży.

Poza tym, jak wspomniałem wcześniej, zorganizowanie jednodniowej podroży służbowej z Krakowa do Gdańska czy Szczecina jest możliwe tylko z wykorzystaniem samolotu. To prawda, że bilety są droższe, ale z drugiej strony firmy czy też osoby prywatne oszczędzają na kosztach noclegu, amortyzacji samochodu służbowego itp.

Musimy jeszcze pamiętać o kosztach czasu pracy pracownika w podróży, który jadąc samochodem nie może pracować na laptopie. Jadąc pociągiem może, o ile ma dostęp do internetu bez przerw, dobra baterię i miejsce siedzące (z tym trzema rzeczami bywa różnie w podróżach pociągiem), tylko jaka jest efektywność takiej pracy?

Lecąc samolotem pracownik poświęca od 1,5 do 3h czasu pracy na przemieszczanie się (uwzględniając odprawę i dojazd do miasta z lotniska). Ponadto ma możliwość zorganizowania 6-8 godzinnego dnia pracy w miejscu docelowym i powrót tego samego dnia. To oszczędność czasu, a więc i pieniędzy.

Jak Państwo przygotowani jesteście na walkę o pasażera, w momencie odbudowy polskiej kolei. Pociągi w najbliższych latach mają jeździc szybciej, być czystsze i bardziej przyjazne pasażerom?

Cóż… słyszałem o tych projektach. Słyszałem też, że horyzont czasowy to.. 5-12 lat. Czy Pana firmę stać na to aby tracić pieniądze na pański czas pracy spędzany w wielogodzinnych podróżach przez kolejne lata…?

Oczywiście już teraz są trasy, na których pociąg wygrywa z samolotem: Katowice-Warszawa, Kraków-Warszawa, Poznań-Warszawa. Proszę jednak zwrócić uwagę, że wszystkie projekty kolejowe (tzw. dużych prędkości) dotyczą osi wschód-zachód lub Warszawa-południe i Warszawa – Gdańsk. Polska natomiast to blisko 40 milionowy kraj, w którym znajduje się wiele innych dużych ośrodków miejskich, z których do Warszawy czy na drugi koniec Polski jedzie się od 8 do 14h pociągiem lub samochodem.

Podróż pociągiem, nawet super szybkim ze Szczecina do Warszawy czy do Krakowa zawsze będzie dłuższa niż podróż samolotem.

Proszę spojrzeć na Niemcy. Istnieje tam doskonała sieć kolejowa, podobnie jak we Francji. Nie zauważyłem tam natomiast załamania regionalnego ruchu lotniczego…

Czy budowa autostrad wpłynie na zmniejszenie popytu na Państwa usługi?

Podobnie jak w przypadku kolei. Po pierwsze najpierw musimy je mieć! W tej chwili w Polsce buduje się kilkaset kilometrów autostrad w porozrywanych odcinkach. Dodajmy, że buduje się za ogromne pieniądze, które można by z powodzeniem wykorzystać w rozwoju infrastruktury lotniczej. Zanim doczekamy się jednej w całości ukończonej autostrady minie jeszcze 2-5 lat. A te i tak biegną w zasadzie wzdłuż linii kolejowych, o których rozmawialiśmy.

Podejrzewam, że dojdzie do tego, że osoby z Wrocławia będą jeździły A4 do Katowic, potem A1 do Łodzi i dalej A2 do Warszawy. Kuriozalne? Niekoniecznie! Ja w tej chwili jeżdżę z Poznania do rodziny do Katowic przez …. Łódź, ponieważ mam do dyspozycji drogę dwujezdniową przez cały dystans. Nadrabiam około 100km ale komfort jazdy jest zdecydowanie lepszy. Z tym, że ma się to nijak do komfortowego podróżowania w celach służbowych…

Jakie cele i jakie wyzwania stoją przed firmą w najbliższej przyszłości?

Przede wszystkim pracujemy nad ustabilizowaniem siatki połączeń krajowych. Kolejnym celem jest poprawa produktu pokładowego oraz zaoferowanie programu dla często podróżujących pasażerów. Myślę, że efekty tych prac będzie można zauważyć w niedalekiej przyszłości.

Dziękujemy serdecznie za rozmowę.

Komentarze