Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

LOT vs. związki: Kto ma być negocjatorem?

infoair
31.10.2018 08:00
0 Komentarzy

Związkowcy w PLL LOT przedłużają zawieszenie strajku dośrody do godz. 22.30, a zarazem domagają się zmiany negocjatora ze stronyzarządu spółki. LOT odpowiada, że negocjatorem pozostaje oddelegowany z radynadzorczej wiceprezes Bartosz Piechota.

Wtorek był kolejnym dniem rozmów przedstawicieli zarządu PLLLOT z protestującymi związkowcami. Rozmowy rozpoczęły się po godz. 12.40, byłyprzerywane. W trakcie ostatniej przerwy negocjator ze strony związkowcówopuścił spotkanie.

Żadna ze stron w ciągu dnia nie informowała o postępach wrozmowach, a strajk związkowców był zawieszony do wtorku do godz. 22.30. Tegodnia załogi stawiały się do pracy, ale tylko na rejsy po Europie, tak aby mogłyna noc wrócić do Warszawy.

Po godz. 19. Międzyzwiązkowy Komitet Strajkowy wydałoświadczenie. Odczytał je szef Związku Zawodowego Pilotów Komunikacyjnych PLLLOT Adam Rzeszot. Razem z nim pojawiła się ta sama negocjator, która kilkagodzin wcześniej poinformowała, że rezygnuje. To Monika Gładoch, dr hab. naukprawnych i m.in. ekspert Pracodawców RP.

Międzyzwiązkowy Komitet Strajkowy informuje, żedzisiejsze rozmowy z zarządem zostały przerwane. Powodem ich przerwania byłygroźby kierowane w trakcie dzisiejszych negocjacji pod adresem stronyzwiązkowej i jej negocjatora przez upoważnionego do rozmów pana BartoszaPiechotę. To dzisiejsze, a także wczorajsze zachowanie zarządu, polegające nabezprawnym pytaniu i nagrywaniu pracowników przywracanych do pracy, świadczy oprawdziwych jego intencjach. Jesteśmy gotowi do kontynuacji rozmów podwarunkiem zmiany negocjatora po stronie Pracodawcy. Strajk w takiej samejformule jak dziś, zostaje przedłużony do jutra godz. 22.30″ – brzmiałooświadczenie odczytane przez Rzeszota.

Wiceprzewodnicząca Związku Zawodowego Personelu Pokładowegoi Lotniczego (ZZPPiL) Agnieszka Szelągowska przekazała, że „zachęca”swoich członków „do wykonywania swoich obowiązków, tak, jak było todzisiaj, czyli na rejsach po Europie”.

Dziennikarze pytali, jakie groźby były kierowane w trakciewtorkowych rozmów m.in. pod adresem związkowej negocjator.

„W trakcie trwających rozmów z zarządem, w momencie, wktórym okazało się, że na ten moment komitet strajkowy nie podpiszeporozumienia, jakiego oczekuje strona zarządu, dowiedziałam się, żereprezentując strajkujących namawiam ich do akcji strajkowej i będę ponosićodpowiedzialność materialną za szkodę związaną ze strajkiem. Traktuję to jakogroźbę bezprawną. I tym samym nie mogę dalej prowadzić rozmów z osobą, odktórej doznałam tych szykan, dlatego, że muszę być w pełni bezstronna iprzekonana, co do możliwości negocjacyjnych. Tą możliwości dzisiajodebrano” – powiedziała Gładoch.

Ponadto, związkowcy domagają się gwarancji bezpieczeństwa,że zarząd LOT nie obciąży organizatorów strajku kosztami, jakie spółka poniosłaz powodu strajku, jeśli okazałoby się, że sąd uzna ten strajk za nielegalny.Sąd Okręgowy 20 listopada zajmie się zbadaniem, czy przeprowadzone przez związkizawodowe referendum strajkowe było legalne. O zbadanie tego zwrócił się LOT.

W odpowiedzi na związkowy postulat zmiany negocjatora zestrony spółki, rzecznik LOT Adrian Kubicki powiedział dziennikarzom, że BartoszPiechota będzie kontynuował w imieniu spółki rozmowy z protestującymi związkamizawodowymi. Dodał, że zarzuty związkowców odnośnie szantażowania negocjatorazwiązków zawodowych są bezpodstawne.

„Pan Bartosz Piechota pojawił się w roli negocjatora współce oddelegowany z rady nadzorczej na wniosek związków zawodowych, które niechciały widzieć w tej roli prezesa LOT Rafała Milczarskiego. Zgodziliśmy się nato. Taka osoba została wyznaczona. Ma kompetencje do tego, żeby prowadzić tendialog” – powiedział dziennikarzom Kubicki.

Jak dodał, „zdarzenia, które dzisiaj słyszeliśmy z ustpani negocjator, nie miały miejsca”. „Nikt nie groził pani negocjatorodpowiedzialnością, byłoby to absurdalne” – podkreślił.

„W związku z czym nie ma żadnego powodu, żebystanowisko negocjatora zmienić. Nie rozumiemy tych zarzutów. Uważamy, że sąabsolutnie – i z pełną stanowczością to mówię – bezpodstawne” – mówiłKubicki.

Pytany o postulat związkowców, by znieść odpowiedzialnośćfinansową za strajk, odpowiedział, że spółka „jest gotowa ją znieść”.”Zadeklarowaliśmy to wobec pracowników, osób, które wzięły udział w tymproteście. I tę deklarację podtrzymujemy. Liczymy, że ostateczne porozumienieze związkami zawodowymi tę wolę usankcjonuje” – powiedział.

Jednocześnie zaznaczył, że jeśli chodzi o odpowiedzialnośćzwiązków zawodowych, które zorganizowały ten strajk, to „na ten moment niema mowy, żeby jakikolwiek zarząd mógł zrzec się roszczeń względem organizatorównie czekając na rozpatrzenie sprawy przez sąd”.

„Spełniliśmy wszystkie postulaty strajkowe,przywracając 67 osób zwolnionych dyscyplinarnie, panią Monikę Żelazik, cofającnaganę dla pana Adama Rzeszota. Zrobiliśmy wszystko, co umożliwia dzisiajzakończenie strajku. Natomiast zgodziliśmy się też w pewnym sensie na to, żebykwestię legalności, nielegalności strajku ocenił sąd” – powiedział.

Przypomniał, że zarząd zgodnie z przepisami ma możliwośćdochodzenia takich roszczeń. Nie wiadomo, czy w piątek strony usiądą doponownych rozmów.

„Dajmy chwilę zespołom negocjacyjnym na to, żeby mogłysię porozumieć poza tymi oświadczeniami prasowymi i ustaliły co dalej będziesię działo” – powiedział Kubicki.

Przekazał, że w środę LOT odwołał osiem rejsów z powoduoptymalizacji siatki wywołanej brakiem załóg. Chodzi m.in. o loty do Warszawy zMediolanu i Londynu. Pasażerowie zostali o tym już poinformowani.

Strajk w LOT zorganizował Międzyzwiązkowy Komitet Strajkowyw LOT w osobach: szefa Związku Zawodowego Pilotów Komunikacyjnych PLL LOT AdamaRzeszota, przewodniczącej Związku Zawodowego Personelu Pokładowego i Lotniczego(ZZPPiL) Moniki Żelazik i wiceprzewodniczącej tego związku AgnieszkiSzelągowskiej. Oni i Karol Sadowski (prawnik związkowców) uczestniczą wrozmowach z zarządem.

Zarząd LOT w rozmowach reprezentuje Bartosz Piechota oraztrzy inne osoby ze spółki, m.in. negocjator, prawnik. (PAP)

Komentarze