Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Linie lotniczą zamówią 38 tys. samolotów w ciągu 20 lat

infoair
28.04.2019 12:00
0 Komentarzy

W najbliższych 20 latach na świecie zostanie wyprodukowanychok. 38 tys. samolotów – wynika z raportu firmy Deloitte. Jak dodano, zamówieniaw komercyjnym sektorze lotniczym utrzymują się na rekordowo wysokim poziomie irosną. W 2018 r. producenci dostarczyli branży ponad 1,6 tys. maszyn.

Eksperci firmy doradczej Deloitte przygotowali raport”2019 global aerospace and defense industry outlook. Aerospace and defenseindustry trends”.

„Rosnąca produkcja samolotów komercyjnych i dużewydatki na cele obronne w 2018 roku sprawiły, że światowy przemysł lotniczy iobronny (Aerospace & Defense) nie tylko odrobił straty, ale także osiągnąłspore wzrosty. Eksperci firmy doradczej Deloitte (…) prognozują, że w 2019roku przemysł ten nadal będzie na ścieżce wzrostu, a w ciągu najbliższych 20lat na całym świecie wyprodukowanych zostanie około 38 tys. samolotów” -czytamy w przesłanym w środę raporcie.

Tendencja rosnąca

Według raportu, zamówienia w komercyjnym sektorze lotniczymutrzymują się na rekordowo wysokim poziomie i wciąż rosną.

„W ubiegłymroku na świecie dostarczonych zostało ponad 1600 samolotów. Eksperci Deloitteprzewidują, że na koniec 2019 roku ta liczba powiększy się o 100 kolejnychsztuk, a producenci będą zwiększać tempo produkcji, aby nadążyć za rosnącymi zaległościami”- napisano.

Z raportu wynika, że nowym trendem na rynku jest osłabionypopyt na samoloty szerokokadłubowe. „Linie lotnicze czekają naefektywniejsze szerokokadłubowe samoloty nowej generacji, ponadto wraz zwprowadzeniem Boeinga 737-8 i Airbusa A321neo zwiększyły się możliwościsamolotów wąskokadłubowych” – czytamy.

Chiny i Indie

Eksperci Deloitte przewidują, że w ciągu najbliższych 20 latChiny mogą potrzebować blisko 7,7 tys. nowych samolotów komercyjnych o wartości1,2 bln dol.

„Na potęgę wyrastają również Indie. Do 2025 roku mogąstać się trzecim co do wielkości – po Stanach i Chinach – rynkiem lotniczym. Wciągu najbliższych dwóch dekad w tym kraju może pojawić się popyt na ponad 2000nowych samolotów, głównie jednokadłubowych. Na Bliskim Wschodzie natomiastprzez najbliższe 20 lat samoloty szerokokadłubowe będą stanowiły ponad 40 proc.ogólnego zapotrzebowania na samoloty. To dlatego, że region ten odpowiadaprzede wszystkim za loty wielkogabarytowe na bardzo długich dystansach” –powiedział, cytowany w komunikacie, Piotr Świętochowski z Deloitte.

Z raportu wynika, że do 2037 r. ruch pasażerski na BliskimWschodzie wzrośnie o 5,2 proc., tworząc popyt na blisko 3 tys. nowych samolotówo wartości 660 mld dol.

Jak czytamy, przez zbliżający się brexit niepewna jestprzyszłość brytyjskiego przemysłu lotniczego. „Z uwagi na to, że poopuszczeniu Unii Europejskiej kraj ten renegocjowałby umowy handlowe z krajamiczłonkowskimi oraz innymi państwami, należy się spodziewać zakłóceń włańcuchach dostaw i barier handlowych” – napisano.

Eksperci nie spodziewają się natomiast szybkiego wzrosturuchu pasażerskiego w Japonii. W ciągu najbliższych 20 lat wyniesie około 3,2proc., czyli znacznie poniżej wzrostu liczby pasażerów w rejonie Azji iPacyfiku wynoszącego 5,3 proc.

Polityka szkodzi turystyce

Zdaniem autorów raportu napięcia geopolityczne rosną inapędzają wydatki na obronność na całym świecie. „W sektorze obronnymwzrost wydatków spowodował także ożywienie budżetu obronnego światowych potęg.Stany Zjednoczone zwiększają środki na obronę od początku prezydentury DonaldaTrumpa. Krajem, który po Stanach Zjednoczonych wydaje najwięcej na obronę sąChiny. Budżet Państwa Środka na ten cel wzrósł o 8,1 proc. w ciągu roku, czylido 175 mld dol. To zdecydowanie największy wzrost w ciągu ostatnich trzechlat” – przekazał Świętochowski. Dodano, że w najbliższych latach wydatkiobronne Chin wzrosną o kolejne 10 proc.

„Również kraje NATO koncentrują się na obronności wobawie przed potencjalnym zagrożeniem ze strony Rosji i Bliskiego Wschodu.Francja planuje zwiększyć swoje wydatki obronne o 40 proc. w ciągu najbliższychsześciu lat, ponieważ do 2025 r. musi osiągnąć cel NATO, jakim jestprzeznaczanie na obronę 2 proc. PKB. Więcej wydają również Indie, Chiny iJaponia. Ponadto zwiększone napięcia geopolityczne na Bliskim Wschodzie i wKorei Północnej tworzą silny popyt na sprzęt wojskowy, który ma być jednym zkluczowych czynników wzrostu sektora obronnego w najbliższej przyszłości”- czytamy.

Raport wskazuje, że wśród zagrożeń pojawiły się także tezwiązane z cyberprzestępczością, które w niedalekiej przyszłości mogą stać sięjednym z głównych niebezpieczeństw. (PAP)

Komentarze