Kontrowersje wokół skanerów na lotniskach
Jak powstrzymać terrorystów przed zamachami na samoloty? Jak uratować setki pasażerów przed katastrofą? Jak zapewnić im bezpieczeństwo? To pytanie wraca jak bumerang, szczególnie po próbie zamachu i uświadomieniu sobie faktu, że stosowane już procedury nie dają pełnego bezpieczenstwa.
Dodatkowe kontrole, zakazy, nakazy, rewizje, rentgeny –na nic nie zdały się obecnie stosowane procedury. 23-letni Nigeryjczyk wchodzi na pokład samolot Northwest przez nikogo nie zatrzymywany. Ma z sobą ładunek wybuchowy. Wkrótce okazuje się, że całą akcję przygotowała Al-Kaida. Eksperci są zgodni –takie próby ataków będą się powtarzać. Czy da się im zapobiec?
Właśnie w tym celu urzędnicy transportation Security Administration (TSA) zainicjowali wyrywkowe sprawdzanie podróżnych za pomocą nowego urządzenia m.in. na lotnisku im. Kennedy’ego w Nowym Jorku, Los Angeles czy Denver. W pierwszym tygodniu po uruchomieniu programu pilotażowego pracowało już 38 skanerów tego typu. Podobne urządzenie testowane jest od września ubiegłego roku na lotnisku w Manchesterze w Wielkiej Brytanii. Tuż po nowym roku zdecydowano, że lotnisko Schiphol (Holandia) zakupi 60 takich urządzeń.
Skanery instalowane na lotniskach mogą zastąpić tradycyjne bramki z wykrywaczami metali i wyeliminować nieprzyjemne dla pasażerów kontrole osobiste. Wykorzystuje on bardzo slabe promnieniowanie rentgenowskie, które przenika przez ubranie, ale odbija się od skóry. Są to więc maszyny, które pozwalają na wizualizację tego co kryje się pod ubraniami –a więc również ciała. Taki skaner ”rozbiera”badane osoby, pokazując ich nagie zdjęcia, na których latwo zobaczyć broń czy inne niebezpieczne przedmioty.
To co ma zapewnić bezpieczeństwo pasażerów oburza liczne gremia. Nie tak dawno eurodeputowani twierdzili, że stosowanie takich urządzeń uderza w godność ludzką. Co więcej –istnieje obawa, że ewentualne takie zdjęcia mogłybybyć zarejestrowane i upubliczniane, a na to zgody być nie może. Przeciwnicy skanerów podnosili jeszcze jeden argument pytając czy stosowanie takich rozwiązań jest bezpieczne dla zdrowia badanych osób. Przedstawiciele producenta twierdzą, że promieniowanie jest mniejsze niż w przypadku telefonów komórkowych a pasażerowie mogą przejść takie badania nawet 5 tys. Razy w roku.
Wciąż aktualne pozostaje pytanie o to na jak dużą ingerencję w naszą prywatność jesteśmy w stanie się zgodzić, aby latać bezpiecznie pozostaje więc wciąż otwarte.
Dla indywidualnych czytelników za 15 zł rocznie, a dla firm od 99 zł rocznie! Sprawdź naszą ofertę:
-
Subskrypcja na 12 m-cy
1 adres e-mail – prywatny15.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
1 adres e-mail – firmowy99.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
do 5 firmowych adresów e-mail495.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
do 10 adresów e-mail990.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
bez żadnych limitów!1,990.00 zł przez 1 rok
Komentarze