Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Alarmy bombowe w samolotach lecących z Polski. Ryanair lądował w asyście myśliwców

infoair
23.01.2023 08:30
0 Komentarzy
W nocy z niedzieli na poniedziałek Lotnisko Kraków przerwało pracę na ok. 2,5 godziny z powodu awaryjnego lądowania samolotu linii Flydubai lecącego z Warszawy do Dubaju. Maszyna lądowała z powodu podejrzenia ładunku wybuchowego na pokładzie. Z kolei samolot linii Ryanair z Katowic lądował w Atenach w asyście myśliwców.

Ruch na krakowskim lotnisku już wrócił do normy. Nikomu nic się nie stało, a alarm okazał się fałszywy.

W czasie, kiedy lotnisko przerwało pracę, część samolotów, które miały lądować w Krakowie, m.in. z Newcastle, Billund, Oslo, Wiednia przekierowanych zostało do Katowic. Pozostałe maszyny z Londynu, Wiednia i Bristolu wylądowały z opóźnieniem w Krakowie.

Rzecznik Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej brygadier Karol Kierzkowski przekazał, że lądowanie maszyny zabezpieczało dziesięć jednostek strażackich.

Było to drugie w niedzielę awaryjne lądowanie samolotu lecącego z Polski. Po południu samolot linii Ryanair lecący z Katowic do Aten, w którym zgłoszono alarm bombowy, 

Samolot typu Boeing 737, z ponad 190 osobami na pokładzie, wylądował na międzynarodowym lotnisku w Atenach w asyście myśliwców krótko przed godziną 17 czasu polskiego.

„Wszyscy ludzie mają się dobrze i są bezpieczni” – potwierdziła rzeczniczka lotniska w stolicy Grecji Elena Dimopoulou.

Ostrzeżenie o bombie pojawiło się wkrótce po odlocie samolotu z Katowic.

Dwa greckie myśliwce typu F-16 eskortowały samolot jako środek ostrożności po zgłoszeniu przez pilota podczas lotu zagrożenia bombowego – poinformowało w niedzielę źródło w greckim ministerstwie obrony, które cytuje agencja AFP.

Wcześniej w czasie przelotu samolotu nad Węgrami był on eskortowany przez odrzutowce węgierskich sił powietrznych

Rzecznik polskiego MSZ Łukasz Jasina poinformował, że alarm był fałszywy.

Komentarze