Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Z rowerów w car-sharing. BikeU! [FILM]

infotrans
03.03.2017 07:57
0 Komentarzy

Wypożyczalnie miejskich samochodów są na świecie coraz popularniejsze. Jedno takie auto może zastąpić kilkanaście prywatnych. Szacuje się, że liczba osób korzystających z takich rozwiązań przekroczy w 2025 r. 36 mln. Pierwsze wypożyczalnie powstają też w Polsce. W drugiej połowie 2017 r. usługa powinna ruszyć w Warszawie. System ma liczyć początkowo ok. 300 pojazdów.

? Potencjał rozwoju rynku warszawskiego jest co najmniej kilkukrotny. Ale oczywiście to mieszkańcy muszą pokazać, jak istotny jest dla nich car-sharing i w jakim stopniu warto rozwijać ten system ? ocenia w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Marcin Jeż, dyrektor ds. rozwoju BikeU, spółki z grupy Egis, która wspólnie z Communauto i Grupą PSA chce stworzyć samoobsługowy system wypożyczalni samochodów w Warszawie.

Wypożyczalnie samochodów stają się coraz popularniejsze. Z danych Frosta & Sullivana wynika, że liczba abonentów korzystających z tego typu przedsięwzięć wzrośnie z 7,9 miliona w 2015 r. do ponad 36 milionów w 2025 r., a liczba pojazdów ze 112 tys. do 427 tys. Choć w Polsce wypożyczalnie samochodów są jeszcze mało znane, to ich liczba powoli rośnie. Działają już w Krakowie i Wrocławiu. W II połowie tego roku wypożyczalnia powinna ruszyć także w Warszawie ? władze miasta prowadzą dialog negocjacyjny między innymi z Egisem, Communauto i grupą PSA, które dzięki doświadczeniu z innych rynków mają możliwość szybko i sprawnie wdrożyć projekt w stolicy Mazowsza.

? System car-sharingu powinien zapewnić szeroki wachlarz taryf dla mieszkańców tak, aby można było z samochodu skorzystać zarówno w krótkoterminowych wypożyczeniach, jak i w przypadku wyjazdów na większe zakupy czy spędzenia czasu z rodziną poza miastem. To nie ma być system do krótkich przejazdów, ale system, który ma motywować użytkownika do pozostawienia lub rezygnacji z własnego samochodu ? tłumaczy Marcin Jeż.

Doświadczenie krajów zachodnich, gdzie wypożyczanie jest bardziej powszechne, pokazują, że jeden taki pojazd zastępuje nawet kilkanaście samochodów prywatnych. Po dołączeniu do usługi 25% użytkowników rezygnuje z zakupu własnego pojazdu i jeździ o 44% mniej niż przeciętny kierowca. Jednocześnie rośnie średnia czasu, w którym wykorzystywany jest pojazd ? godzina w przypadku prywatnego samochodu do 8h przy wypożyczanym aucie.

? Dlatego oferowany samochód musi być odpowiednio większy, tak aby osoba, która ma się zdecydować na tego typu zamianę, mogła wybrać auto w segmencie, który spełnia jego oczekiwania. To nie tylko studenci, lecz także rodziny z dziećmi. Im większa będzie grupa, do której potrzeb produkt będzie dostosowany, tym system będzie lepszy i lepsze będzie miał perspektywy rozwoju ? przekonuje przedstawiciel Egisa.

Aby móc skorzystać z pojazdu, trzeba będzie się zarejestrować i zarezerwować pojazd. Wypożyczanie ma być możliwe nie tylko za pomocą strony internetowej, lecz także aplikacji mobilnej. Samochody będzie można wypożyczyć i oddać w dowolnym miejscu parkingowym, nie tylko tam, skąd pojazd został wypożyczony. Warszawa przy poszukiwaniu firmy, która miała obsłużyć system, wskazywała, że pojazdy mają mieć przebieg nie większy niż 100 tys. km i być co najwyżej czteroletnie.

? Najważniejszy jest wariant bazowy, który będzie odpowiadał mieszkańcom. Powinien się zaczynać się od 300 samochodów tak, by miał sens i możliwości rozwoju na przyszłość, te zaś są praktycznie nieograniczone. W miastach są różne projekty, nawet takie składające się z tysięcy samochodów, ale np. w Berlinie czy w Madrycie systemy składają się np. z 350?500 pojazdów. Obecnie jednak najważniejsza jest baza do dalszego rozwoju ? podkreśla Jeż.

Użytkownicy będą płacili za minutę użytkowania samochodu.

? Rozwiązanie w założeniu ma być przystępne cenowo, zarówno dla przeciętnego studenta, jak i dla rodziny z dziećmi. Nie może to być konkurencja dla taksówek, ale interesująca alternatywa w przystępnych cenach ? wskazuje Marcin Jeż.

 

Komentarze