Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Szef RegioJet ostro o naszym rynku kolejowym. „Polska to piekło”

inforail
09.04.2026 11:30
0 Komentarzy

Właściciel i szef RegioJetu Radim Jančura w obszernym wywiadzie dla czeskiego portalu Euro.cz bardzo krytycznie ocenił warunki prowadzenia działalności kolejowej w Polsce.

Jego zdaniem rynek, który formalnie jest otwarty na konkurencję, w praktyce pozostaje zdominowany przez państwowego przewoźnika. RegioJet zdecydował się na zawieszenie połączeń, o czym piszemy w InfoRail.pl.

Rozkład jazdy:

  1. Dlaczego Radim Jančura określił polski rynek kolejowy jako „piekło”?
  2. Jakie konkretne bariery napotkał RegioJet podczas działalności w Polsce?
  3. Czym – zdaniem Jančury – różni się poziom liberalizacji rynku kolejowego w Polsce i Czechach?
Pociąg RegioJet
Pociąg RegioJet

„Ataki większe niż w Czechach 15 lat temu”

Jančura przyznał, że przed wejściem na polski rynek był ostrzegany przez innych przedsiębiorców, jednak rzeczywistość okazała się jeszcze trudniejsza, niż się spodziewał. W jego ocenie działania PKP wobec RegioJetu są bardziej agresywne niż te, z którymi spółka mierzyła się w Czechach kilkanaście lat temu ze strony Českých drah.

– Polska to piekło – stwierdził wprost.

W związku z tym spółka zdecydowała się skierować skargę do organów antymonopolowych.

Liberalizacja w Czechach jako punkt odniesienia

Szef RegioJetu podkreślił, że jego firma od 25 lat aktywnie wspiera liberalizację rynku kolejowego w Czechach. Dzięki temu – jak zaznacza – udało się przekonać instytucje publiczne, że konkurencja obniża koszty i podnosi jakość usług.

Efektem tego jest silna pozycja RegioJetu w przetargach. W ostatnich latach spółka wygrała pięć z sześciu postępowań na obsługę krajowych linii dalekobieżnych wymagających nowego taboru. W związku z tym zamówiła 75 nowych elektrycznych, niskopodłogowych składów, a łącznie będzie ich posiadać 92.

Jančura podkreśla, że w ciągu dwóch lat firma nadrobiła dystans, który państwowy przewoźnik w Czechach budował przez 15 lat.

Spory przetargowe i kontrowersje cenowe

W wywiadzie pojawia się również wątek przegranych przetargów – m.in. na trasach Praga – Pilzno oraz Brno – Ostrawa. W tym drugim przypadku, zdaniem Jančury, zwycięska oferta Českých drah była wyjątkowo niska – nawet czterokrotnie niższa niż wcześniejsze stawki.

Choć nie używa on jednoznacznie określenia „dumping”, sugeruje, że takie poziomy cen mogą budzić wątpliwości.

Media publiczne i instytucje w Polsce

Jednym z głównych zarzutów wobec polskiego rynku jest brak neutralności mediów publicznych. Jančura wskazuje, że w Czechach publiczna telewizja relacjonuje działania różnych przewoźników, natomiast w Polsce – według jego relacji – media państwowe odmawiają udziału w wydarzeniach organizowanych przez prywatnych operatorów.

Z przekazanych mu informacji miało wynikać, że jako media państwowe powinny promować wyłącznie państwowego przewoźnika.

Podobne tendencje – zdaniem szefa RegioJetu – widoczne są również w działaniach instytucji publicznych, które mają sprzyjać PKP.

Problemy z reklamą i dostępem do dworców

Jančura wskazuje na konkretne bariery rynkowe. Jedną z nich jest brak możliwości prowadzenia kampanii reklamowej na dworcach kolejowych, które należą do grupy PKP.

W jego ocenie stanowi to przykład konfliktu interesów – zarządca infrastruktury i przewoźnik działają w jednej grupie kapitałowej, co utrudnia dostęp konkurencji do przestrzeni marketingowej.

Sprawa ta, jak zaznacza, zainteresowała już ministerstwo oraz organy antymonopolowe.

Zablokowane zaplecze techniczne

Kolejnym poważnym problemem jest sytuacja związana z zakupem zaplecza technicznego. RegioJet wygrał przetarg na nabycie zajezdni, jednak – według Jančury – transakcja nie została sfinalizowana.

W jego opinii działania te mają na celu wsparcie państwowego przewoźnika poprzez ograniczenie możliwości operacyjnych konkurencji.

Spór wokół infrastruktury i dostępu do rynku

Szef RegioJetu podkreśla, że podmiot dominujący na rynku powinien odpowiadać za uczciwe warunki konkurencji. Tymczasem – jak twierdzi – w Polsce sytuacja wygląda odwrotnie, a nowi przewoźnicy napotykają liczne bariery wejścia.

Zwraca również uwagę, że sprawami tymi interesują się organy antymonopolowe, ponieważ dominujący gracz nie powinien utrudniać działalności konkurencji.

RegioJet nie zamierza się wycofywać

Pomimo trudnych doświadczeń Jančura deklaruje, że jego firma nie zamierza rezygnować z obecności w Polsce. Wręcz przeciwnie – planuje aktywnie uczestniczyć w przyszłych przetargach na przewozy dotowane.

Podkreśla, że nadchodzące postępowania mogą być kluczowe dla rozwoju rynku i zapewnienia realnej konkurencji.

Szerszy kontekst: inwestycje i przyszłość kolei

W wywiadzie poruszono również temat inwestycji w tabor oraz rozwój infrastruktury kolejowej. RegioJet intensywnie inwestuje w nowe pociągi i planuje dalszą ekspansję – m.in. na Słowację i do Austrii.

Jančura odniósł się także do planów budowy kolei dużych prędkości. Jego zdaniem kluczowym wyzwaniem są wysokie koszty inwestycji, które wynikają m.in. z ograniczonej konkurencji w sektorze budowlanym.

Według niego obniżenie kosztów i większe otwarcie rynku wykonawców mogłoby umożliwić realizację takich projektów w bardziej racjonalny sposób.

Komentarze