Torowiska Tramwajów Warszawskich stare i w złym stanie. Pasażerów czeka kolejny rok z utrudnieniami
Warszawskich pasażerów komunikacji miejskiej czeka wyjątkowo trudne lato. Tramwaje Warszawskie zapowiadają szeroko zakrojony sezon remontowy, który – choć niezbędny z punktu widzenia stanu infrastruktury – oznacza długotrwałe wyłączenia ruchu, objazdy i znaczące utrudnienia w codziennych podróżach.
Skala zaplanowanych prac jest duża, a ich koncentracja w kluczowych punktach miasta sprawia, że wakacje 2026 roku mogą być dla użytkowników tramwajów szczególnie uciążliwe.
Rozkład jazdy:
- Jakie największe utrudnienia dla pasażerów przyniosą wakacyjne remonty torowisk w Warszawie?
- Dlaczego tak duża liczba kluczowych inwestycji tramwajowych została skumulowana w jednym sezonie letnim?
- Czy zapowiadane remonty rzeczywiście przełożą się na trwałą poprawę prędkości i niezawodności ruchu tramwajowego?
Remonty konieczne, ale spóźnione
Średni wiek warszawskich torowisk wynosi dziś 15 lat, licząc od ostatniej naprawy głównej lub odbudowy. To granica, której – jak przyznają sami tramwajarze – nie można już przekraczać. Zużycie szyn, podkładów i elementów mocowania w wielu miejscach osiągnęło poziom, który wymusza interwencję. Problem w tym, że kumulacja remontów w jednym sezonie pokazuje, jak bardzo infrastruktura była przez lata eksploatowana „na styk”, bez wystarczającej rezerwy technicznej.
Tegoroczny plan obejmuje aż 36 zadań remontowych i modernizacyjnych, które łącznie dotyczą blisko 12,5 km toru pojedynczego. Prace prowadzone będą praktycznie przez cały sezon – od kwietnia do końca listopada – z największym nasileniem w miesiącach letnich, gdy, według założeń, pasażerów jest mniej. W praktyce jednak oznacza to paraliż wielu kluczowych ciągów komunikacyjnych w mieście.
Aleje Jerozolimskie i Most Poniatowskiego bez tramwajów
Największym i najbardziej dotkliwym dla pasażerów zadaniem będzie remont torowiska w ciągu Alej Jerozolimskich oraz na wiadukcie Mostu Poniatowskiego. Przez dwa miesiące – w czerwcu i lipcu – ruch tramwajowy na tym odcinku zostanie całkowicie wyłączony. Obejmie to m.in. wymianę urządzeń wyrównawczych na moście, odcinkową wymianę szyn między Placem Starynkiewicza a Rondem Waszyngtona oraz przebudowę skrzyżowania torów na Rondzie Dmowskiego.
Jak przyznał wiceprezes Tramwajów Warszawskich Konrad Niklewicz, pierwotnie liczono na skoordynowanie tych prac z przebudową linii średnicowej realizowaną przez PKP PLK. Zmiana planów kolejowej spółki sprawiła jednak, że tramwajarze musieli działać samodzielnie. – Zużycie szyn i podkładów jest już na tyle duże, że nie możemy czekać kolejnych 10 lat na remont średnicy – tłumaczył Niklewicz. Efektem jest remont „przejściowy”, który ma jedynie zapewnić bezpieczną eksploatację do czasu właściwej przebudowy trasy średnicowej.
Czterokilometrowy odcinek Alej Jerozolimskich zostanie podzielony na aż 17 etapów. Choć zapowiedziano zastosowanie dynamicznej organizacji ruchu – z usuwaniem sprzętu z lewych pasów w godzinach szczytu – trudno oczekiwać, że znacząco ograniczy to korki i chaos komunikacyjny w jednym z najważniejszych korytarzy miasta.
Kolejne wyłączenia w centrum i na Woli
Utrudnienia nie ograniczą się do Alej Jerozolimskich. W czerwcu, przez około tydzień, wyłączony zostanie ruch tramwajowy na odcinku Marszałkowska – Andersa. Powodem jest konieczność wymiany wyeksploatowanych krzyżownic na Rondzie Dmowskiego – newralgicznym węźle, przez który codziennie przejeżdżają dziesiątki tysięcy pasażerów.
W lipcu i sierpniu prace obejmą skrzyżowanie Al. Jana Pawła II i Alei „Solidarności”. Remont podzielono na dwa etapy, aby zachować część relacji skrętnych, jednak i tak oznacza to poważne ograniczenia w jednym z kluczowych punktów Woli i Śródmieścia.
W cieniu największych inwestycji prowadzone będą również remonty torowisk w ciągu ul. Wolskiej i Alei „Solidarności”: od zajezdni Wola do Kercelaka, dalej do ul. Żelaznej oraz od Feminy do Placu Bankowego. Każdy z tych odcinków to kolejne tygodnie wyłączeń i objazdów, które skumulują się w jednym okresie.
Grójecka i Puławska – długie miesiące bez tramwajów
Lipiec przyniesie także miesięczne wyłączenie ruchu tramwajowego na ul. Grójeckiej, między Placem Zawiszy a Placem Narutowicza. To ostatni niewyremontowany fragment tego ciągu, którego nie udało się wykonać przy okazji ubiegłorocznych prac na Placu Zawiszy. Dla mieszkańców Ochoty oznacza to kolejne lato z komunikacyjnymi utrudnieniami.
Jeszcze dłużej potrwają prace na południowym odcinku ul. Puławskiej. Remont torowiska od pętli Metro Wilanowska do pętli Wyścigi rozpocznie się w sierpniu i zakończy dopiero w listopadzie. Łącznie tramwaje nie będą kursować na tym odcinku przez około 3,5 miesiąca, a prace zostaną podzielone na dwa etapy. Dla jednego z najważniejszych ciągów komunikacyjnych Mokotowa oznacza to długotrwałe ograniczenie dostępności transportu szynowego.
Koordynacja, ale problemy zostają
Część robót została skoordynowana z innymi inwestycjami miejskimi. W związku z pracami Veolii przy komorze ciepłowniczej w Alei Niepodległości tramwajarze wyremontują tory między Aleją Armii Ludowej a Nowowiejską. Z kolei prace Stołecznego Zarządu Rozbudowy Miasta na ul. Grzybowskiej wymuszą kilkutygodniowe zamknięcie ruchu tramwajowego na Towarowej, co zostanie wykorzystane do remontu przejazdu i przystanków.
Choć takie działania ograniczają liczbę przyszłych wyłączeń, nie zmienia to faktu, że w jednym sezonie pasażerowie zostaną pozbawieni dostępu do tramwajów na wielu kluczowych trasach jednocześnie.
Duże pieniądze, umiarkowane efekty
Tegoroczny budżet remontowy Tramwajów Warszawskich wynosi blisko 250 mln zł, z czego około 140 mln zł przeznaczono bezpośrednio na naprawy torowisk. Spółka zapowiada, że najbardziej „namacalnym” efektem prac będzie likwidacja ograniczeń prędkości – w ubiegłym roku udało się znieść ich 48. Jednak nawet sami tramwajarze przyznają, że w trakcie eksploatacji nowe ograniczenia będą się pojawiać.
Choć plany na kolejne lata – w tym rekordowe 13,5 km wyremontowanych torów w 2027 roku – pokazują determinację w odmładzaniu infrastruktury, obecny sezon remontowy obnaża słabości wieloletniej strategii utrzymania sieci. Dla pasażerów oznacza to jedno: kolejne wakacje, w których korzystanie z tramwajów w Warszawie będzie wymagało cierpliwości, elastyczności i pogodzenia się z długimi objazdami.










Komentarze