Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Tramwajowi grafficiarze ze Szczecina potrójnie ukarani

infotram
04.04.2025 10:30
0 Komentarzy

Sześć miesięcy ograniczenia wolności, dwa tysiące złotych odszkodowania oraz obowiązek pisemnych przeprosin – taki wyrok zapadł wobec dwóch młodych wandali, którzy zniszczyli wnętrze szczecińskiego tramwaju.

Sprawa, która początkowo została umorzona z powodu niewykrycia sprawców, znalazła swój finał dzięki… mediom i monitoringowi.

Rozkład jazdy:

  1. Jakie konsekwencje prawne ponieśli sprawcy dewastacji tramwaju linii 7 w Szczecinie?
  2. W jaki sposób udało się zidentyfikować graficiarzy odpowiedzialnych za zniszczenie wnętrza tramwaju?
  3. Dlaczego początkowo śledztwo w sprawie wandalizmu zostało umorzone, mimo posiadania nagrań z monitoringu?
Pomazany tramwaj
Pomazany tramwaj/foto: TSz

Dewastacja „siódemki”

Do zdarzenia doszło 6 czerwca 2024 roku, późnym wieczorem. Dwóch młodych mężczyzn wsiadło do tramwaju linii 7 kursującego po Szczecinie i rozpoczęło akt wandalizmu. Czarnymi, trudnościeralnymi markerami pokryli napisy i rysunki niemal każdą powierzchnię wagonu: ściany, sufit, szyby, podłogę oraz półkę z tyłu pojazdu. Na zakończenie uwiecznili swoje „dzieło” pamiątkowym zdjęciem.

Monitoring zidentyfikował sprawców

Spółka Tramwaje Szczecińskie, która zarządza taborem komunikacji miejskiej w mieście, niezwłocznie zgłosiła sprawę Policji, przesyłając zarówno nagrania z monitoringu, jak i dokumentację z wyceną strat. Wartość szkód oszacowano na 2 tysiące złotych.

Na nagraniach z kamer dokładnie widać było twarze sprawców, a także dokładny czas i miejsce zdarzenia. Mimo tego, śledztwo zostało początkowo umorzone z powodu niewykrycia sprawców wykroczenia. Przełom nastąpił dopiero po kilku miesiącach – we wrześniu 2024 roku, gdy media opublikowały zanonimizowane nagranie z monitoringu.

Pod wpływem medialnego rozgłosu oraz rosnącej presji społecznej, graficiarze sami zgłosili się na policję. Złożyli wyjaśnienia, a sprawa powróciła na wokandę.

Wyrok sądu: kara i przeprosiny

Sąd Rejonowy Szczecin – Prawobrzeże i Zachód wydał wyrok w trybie nakazowym. Obydwaj oskarżeni zostali uznani za winnych zarzucanego im czynu. Sąd wymierzył każdemu z nich karę sześciu miesięcy ograniczenia wolności, polegającą na nieodpłatnej, kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 20 godzin miesięcznie.

Ponadto sąd zobowiązał ich do:

  • solidarnej zapłaty odszkodowania w wysokości 2 000 złotych na rzecz Tramwajów Szczecińskich,
  • oraz do pisemnych przeprosin za dokonany akt wandalizmu.

Młodzi wandale nie wnieśli sprzeciwu od wyroku, co oznacza, że stał się on prawomocny. Odszkodowanie zostało wypłacone, a list z przeprosinami trafił do poszkodowanej spółki. W korespondencji napisali:

„Działania nasze są absolutnie nieakceptowalne i nie mają żadnego usprawiedliwienia. (…) przepraszamy (…) i obiecujemy, że się to więcej nie powtórzy.”

Nadzór kuratora i finał sprawy

Obecnie obaj mężczyźni wykonują prace społeczne pod nadzorem kuratora sądowego. Choć dewastacja miała miejsce niemal rok temu, dzięki determinacji Tramwajów Szczecińskich oraz nagłośnieniu sprawy w mediach, udało się doprowadzić do ukarania winnych.

Sprawa ta po raz kolejny pokazuje, jak ważne w ochronie mienia publicznego są systemy monitoringu, ale też reakcja społeczna i rola mediów w egzekwowaniu odpowiedzialności za akty wandalizmu.

Komentarze