Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Analiza nowego pomysłu Volvo na autobusy. Czy Polska stanie się Hiszpanią? 

infobus
17.03.2023 11:04
0 Komentarzy

W marcu Volvo poinformowało o zakończeniu produkcji kompletnych autobusów i autokarów oraz o równoległym zamknięciu zakładu we Wrocławiu.

Podczas tego wydarzenia Tomasz Stankiewicz, starszy wiceprezes regionu Europa Volvo Buses i członek zarządu Volvo Polska przekazał, że szwedzki koncern zmienia tym samym swój model biznesowy w Europie. Koncern stawia na produkcję podwozi w szwedzkim Boras, skąd będą one wysyłane do zewnętrznych zakładów zabudowujących, takich jak Carrus, Irizar czy Castrosua. A może kiedyś Autosan?

Podwoziowe doświadczenia

Od tego momentu szwedzka spółka chce koncentrować swoją działalność na produkcji podwozi, a wraz z zewnętrznymi producentami nadwozi zaoferuje klientom w Europie pełną gamę autobusów miejskich i międzymiastowych oraz autokarów dla segmentu Premium. W związku z tym Volvo Buses zdecydowało o zamknięciu swojej fabryki autobusów we Wrocławiu w pierwszym kwartale 2024 roku.

-„Model oparty na produkcji kompletnych autobusów i ich sprzedaż na rynkach europejskich dobiegnie końca. Przechodzimy na model, w którym Volvo Buses skupi się na rozwoju i sprzedaży podwozi, podczas gdy gotowe autobusy będą powstawały we współpracy z firmami partnerskimi” – zapowiedział podczas konferencji Tomasz Stankiewicz.

Wiceprezes dodał, że ten model biznesowy jest od lat praktykowany przez Volvo. Gdzie możemy spotkać takie pojazdy w Europie? Głównie Hiszpanii i Portugalii, gdzie ten biznes wspiera głównie Irizar, produkując autokary i autobusy międzymiastowe m.in. na bazie podwozi Volvo. Do tego dochodzi jeszcze firma Castrosua, która wykorzystuje platformy Volvo w zakresie autobusów międzymiastowych (z potencjałem także na pojazdy miejskie, gdzie aktualnie korzysta z podwozi Scanii). Podwoziowy biznes rozwinął się ostatnio także w Szwecji, gdzie Volvo z powodzeniem współpracuje z fińskim Carrusem (z fabryką w Lieto), gdzie m.in. powstają zarówno specjalistyczne modele 9700, jak i dwupokładowe wersje 9700 DD.  W 2022 r. sporą ich liczbę pod kątem tras dojazdowych do Sztokholmu kupiła Grupa Transdev, a Volvo 9700DD jest dostępne w długościach od 13,0 m do 14,80 m oraz wysokościach (4,0 m – wersje „Tourist Coach & Premium Express” i 4,25 m „Intercity”), bazując właśnie na podwoziu Volvo B13RLE.

Posłuchajcie, co powiedział Tomasz Stankiewicz o nowym biznesie Volvo:

Dan za rok 2022

Patrząc na najnowsze, globalne wyniki szwedzkiego koncernu widać, że podwozia Volvo coraz lepiej sprzedają się na całym świcie. Pokazują to dane za rok 2022. Przyjmując, że w zeszłym roku zakład spółka wyprodukowała 1035 szt. kompletnych autobusów we Wrocławiu (o 263 szt. więcej niż przed rokiem / +35% r/r), to na całym świecie Volvo dostarczyło w 2022 r. 6.815 autobusów  i podwozi (o 29% więcej niż rok wcześniej, kiedy było to 4.522 szt.). To oznacza, że w tej liczbie było aż 4.780 szt. podwozi, czyli aż 82% całego wolumenu.

Oczywiście producent daje zupełnie inną marżę na gotowe produkty, a inną na platformach do zabudowy, ale widocznie księgowi uznali, że ten kierunek rozwojowy jest bardziej opłacalny – szczególnie, że wzrosty widać na dużych rynkach w Ameryce Południowej i Afryce, gdzie biznes zabudów ma się bardzo dobrze – w przeciwieństwie do Europy, która coraz mocniej stawia na kompletne produkty, a przykład Hiszpanii czy Portugalii są wyjątkami od powszechnej reguły. Sukces w Szwecji to na razie historia jednego modelu i jednego dużego kontraktu. Do tego pewnie cena produktu Volvo-Carrus w Polsce byłaby nie do przyjęcia.

Czy w takim razie rzeczywiście marka Volvo  zniknie z autobusowego rynku? Niekoniecznie – naszym zdaniem, gdyby powstała dobra współpraca na linii Volvo-Autosan to otrzymalibyśmy bardzo ciekawy produkt – i to zarówno w zakresie autobusów miejskich, jak i międzymiastowych. Takie autobusy, przystosowane do krajowych warunków i z potencjałem na eksport do ościennych krajów, miałyby sens. Pytanie, czy sanocki producent, który w międzyczasie przybrał wojskowe barwy byłby zainteresowany takim rozwiązaniem? Dobre pytanie.

fot. Volvo Global

Wyjątkowy producent

Przypomnijmy, że Volvo w Polsce wyprodukował o 2022 r. 1035 kompletnych autobusów, co zapewniło szwedzkiemu producentowi trzecie miejsce na produkcyjnym podium w Polsce – z udziałem 20,8% – przed MAN 39,1% udziału) i Solarisem (24,3% udziału), a przed Scanią (12,7% udziału). Natomiast warto podkreślić, że Volvo jako jedyne oferowało pełną paletę produktów – od autobusów miejskich przez międzymiastowe po turystyczne. W tym ostatnim zakresie Szwedzi byli jedyny wytwórcami autokarów w naszym kraju.

Pojazdy z Wrocławia trafiały głównie do Szwecji (46% udziału za rok 2022) oraz do Finlandii (12.9%) i Wielkiej Brytanii (8,4%). Warto tutaj podkreślić, że Volvo jako jedyne w Polsce produkowało autobusy dostosowane do ruchu lewostronnego.

Najpopularniejsze modele, które najliczniej opuściły fabrykę w zeszłym roku to:

  • niskowejściowy autobus międzymiastowy Volvo 8909 RLE (170 szt.)
  • elektryczny autobus miejski Volvo 7900 E (170 szt.)
  • elektryczny autobus miejski Volvo 7900 E (170 szt.)

Komentarze