Czarny czwartek na kolei. 80% sieci padło. 354 pociągów było opóźnionych [AKTUALIZACJA]
17 marca czarnym dniem polskich kolei. Awaria systemu sterowania objęła ok. 80% krajowej sieci; skutki dla pasażerów będą odczuwalne bardzo długo.
-„Niektóre pociągi mogą w ogóle w czwartek nie zostać uruchomione” – przyznał podczas konferencji wiceprezes PKP PLK Mirosław Skubiszyński. Od rana nie działa też wyszukiwarka rozkładu jazdy pociągów portalpasazera.pl.
AKTUALIZACJA 21:00
Na pewno przez całą noc, a być może jeszcze przez piątkowy poranek, kolejarze będą sprawdzać bezpieczeństwo systemów sterowania pociągów, które uległy awarii – poinformował w czwartek wiceminister infrastruktury Andrzej Bittel.
Wiceszef resortu infrastruktury podkreślił w TVP Info, że ministerstwo oczekuje od firmy Alstom precyzyjnych informacji o przyczynach i powodach awarii kilkunastu lokalnych centrów sterowania.
PKP Polskie Linie Kolejowe informowały, że awaria nastąpiła ok. godz. 4 i objęła 19 z 33 lokalnych centrów sterowania (LCS) wyposażonych przez Alstom. Lokalne centrum sterowania to miejsce, z którego pracownicy prowadzą ruch pociągów za pomocą systemów komputerowych na stacjach i linii o długości od kilku do kilkudziesięciu kilometrów. Sekretarz stanu ds. cyfryzacji Janusz Cieszyński po posiedzeniu Zespołu ds. Incydentów Krytycznych ws. awarii w PKP PLK, poinformował, że nic nie wskazuje na to, że awaria była skutkiem ataku hakerskiego. Cyberatak wykluczył też Alstom
„Ok. godz. 18 firma zgłosiła gotowość do uruchomienia ponownie systemów, zgłosiła certyfikat bezpieczeństwa na te wprowadzone przez siebie awaryjnie poprawki. W tej chwili kolejarze ciężko pracują, żeby potwierdzić, że te wprowadzone poprawki są w pełni bezpieczne” – powiedział Bittel.
Zapytany o to, kiedy prace się zakończą, przedstawiciel resortu infrastruktury nie odpowiedział jednoznacznie. „Nie chciałbym zadeklarować daty, bo tutaj mamy do czynienia z koniecznością sprawdzenia wszystkiego niezwykle dokładnie – nie na 100 proc., tylko na 120 proc. To będzie trwało na pewno przez całą noc, być może jeszcze poranek. Nie chciałbym też mówić, że to będzie któraś konkretna godzina, by nie tworzyć presji na kolejarzy. Oni to muszą zrobić szybko, ale niezwykle dokładnie i wnikliwie” – dodał Bittel.
AKTUALIZACJA 20:00
Do godziny 18.00 służby techniczne i przedstawiciele producenta przywróciły sprawność ostatnich pięciu lokalnych centrów sterowania (LCS); wszystkie LCS działają – poinformował w czwartek wieczorem zarządca infrastruktury PKP PLK.
„Do godziny 18.00 służby techniczne i przedstawiciele producenta przywróciły sprawność ostatnich pięciu lokalnych centrów sterowania (LCS): Konin, Słupsk, Miastko, Iława, Grodzisk Mazowiecki. Wszystkie LCS działają. Monitorowana jest praca wszystkich urządzeń naprawionych po awarii. Przywracana jest rozkładowa jazda pociągów” – przekazano w komunikacie.
AKTUALIZACJA 18:00
Nic nie wskazuje na to, że doszło do ataku hakerskiego – przekazał w czwartek pełnomocnik rządu ds. cyberbezpieczeństwa, sekretarz stanu ds. cyfryzacji Janusz Cieszyński po zakończonym posiedzeniu Zespołu ds. Incydentów Krytycznych ws. awarii w PKP PLK.
„Zakończyło się posiedzenie Zespołu ds. Incydentów Krytycznych ws. awarii w PKP PLK” – napisał na Twitterze Cieszyński. „Nic nie wskazuje na to, że doszło do ataku hakerskiego” – podkreślił we wpisie. Dodał, że Zespół ds bezpieczeństwa PKP PLK zadziałał zgodnie z procedurami.
W skład Zespołu, zgodnie z tą ustawą, wchodzą przedstawiciele CSIRT MON, CSIRT NASK, Szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego realizującego zadania w ramach CSIRT GOV oraz Rządowego Centrum Bezpieczeństwa. Pracom zespołu przewodniczy dyrektor RCB.
AKTUALIZACJA 17:00
Ponad 60 proc. urządzeń do sterowania ruchem jest już przywróconych do eksploatacji, pozostała część zostanie przywrócona do końca dnia – przekazał w oświadczeniu Alstom, nawiązując do czwartkowej awarii, która dotknęła krajowej sieci kolejowej.
Firma Alstom późnym popołudniem wydała oświadczenia dotyczące postępów w naprawie awarii systemów sterowania ruchem Bombardier Transportation.
„Alstom informuje, że działa z maksymalną prędkością w celu przywrócenia sprawności urządzeń Bombardier Transportation, w których wystąpił dziś rano błąd. Ponad 60 proc. urządzeń jest już przywróconych do eksploatacji, pozostała część zostanie przywrócona do końca dnia” – poinformowała spółka.
Zapewniła, że bezpieczeństwo pasażerów nie jest zagrożone.
AKTUALIZACJA 16:00
PKP PLK: pozostało przywrócenie do pracy pięciu centrów sterowania.
Według zarządcy infrastruktury kolejowej PKP PLK pozostałe do wykonania prace mają przywrócić sprawność ostatnich pięciu centrów sterowania ruchem. Dodano, że awarie są na bieżąco usuwane i przywracany jest rozkładowy ruch pociągów.
PKP Polskie Linie Kolejowe w przesłanej informacji przedstawiły bieżąca sytuację na godzinę 15. „Służby techniczne i przedstawiciele producenta przywracają do eksploatacji kolejne urządzenia sterowania ruchem w lokalnych centrach sterowania (LCS), co oznacza, że stopniowo normalizuje się sytuacja na sieci kolejowej i przywracana jest rozkładowa organizacja ruchu pociągów” – podkreślono.
Jak wynika z informacji zarządcy infrastruktury, pozostałe prace mają przywrócić sprawność urządzeń w pięciu lokalnych centrach sterowania (LCS): Konin, Słupsk, Miastko, Iława, Grodzisk Mazowiecki.
AKTUALIZACJA 14:50
Sytuacja związana z ruchem kolejowym w Krakowie stopniowo się normalizuje, ale ze względu na nawarstwienie utrudnień proces ten będzie trwał – poinformował w czwartek po południu PAP Piotr Hamarnik z zespołu prasowego PKP PLK.
Jak podkreślił, podróżni najaktualniejsze informacje o sytuacji znajdą u poszczególnych przewoźników, także na ich stronach internetowych.
Zgodnie z informacjami PKP PLK, wznawiana jest praca kolejnych lokalnych centrów sterowania (LCS). Ruch pociągów przywracany jest na dworcu głównym w Krakowie i jeszcze w dziewięciu lokalizacjach: Działdowie, Gdyni, Tczewie, Koluszkach, Białej Podlaskiej, Poraju i Skoczowie. „Przekłada się to na wznawianie rozkładowych kursów pociągów i stopniową normalizację ruchu” – podały PKP PLK w komunikacie prasowym.
AKTUALIZACJA 13:50
Z powodu awarii systemu sterowania ruchem kolejowym w czwartek w Polsce opóźnione są 354 pociągi pasażerskie z 444 – powiedział w czwartek na konferencji prasowej wiceminister infrastruktury Andrzej Bittel.
-„Z 444 pociągów pasażerskich opóźnione są 354. Widać, że skala tego problemu jest bardzo duża” – powiedział Bittel.
-„Na ten moment, zgodnie z informacjami od zarządcy infrastruktury, uruchamianych jest mniej więcej połowa LCS (Lokalnych Centrów Sterowania – PAP) z tych, które doznały awarii” – dodał.
Wyjaśnił, że problemy wystąpiły m.in. na takich liniach jak Kraków – Katowice – Opole – Wrocław, Gdańsk – Warszawa, Poznań – Konin, czy węzeł Koluszki.
-„Ten incydent został zgłoszony do odpowiednich służb i jest badany. Gdy będziemy mieli jednoznaczną informację o naturze i przyczynach zaistnienia tej usterki, będziemy informować” – przekazał Bittel.
Dodał, że podobne problemy na kolei jak w Polsce pojawiły się w Tajlandii, Indiach, Peru, we Włoszech, Szwecji czy Holandii.
Aktualizacja 13:30
Wznawiana jest praca kolejnych lokalnych centrów sterowania (LCS) i przywracany ruch pociągów. Obecnie przywrócono ruch pociągów z wykorzystaniem urządzeń w LCS w 10 lokalizacjach – poinformowały w czwartkowym komunikacie PKP Polskie Linie Kolejowe.
-„Wznawiana jest praca kolejnych lokalnych centrów sterowania (LCS) i przywracany ruch pociągów. Obecnie przywrócono ruch pociągów z wykorzystaniem urządzeń w LCS w 10 lokalizacjach: LCS Działdowo, Gdynia, Tczew, Koluszki, Kraków Główny, Warszawa Rembertów, Biała Podlaska, Czechowice – Dziedzice, Poraj i Skoczów. Przekłada się to na wznawianie rozkładowych kursów pociągów i stopniową normalizację ruchu” – napisano w komunikacie.
Aktualizacja 13:00
W holu głównym warszawskiego Dworca Centralnego ustawiła się kolejka podróżnych przed punktem informacyjnym. „Jadę do Krakowa. Najpierw podano komunikat przez megafon o opóźnieniu 160 minut, a potem pociąg został odwołany. Teraz już sama nie wiem, o której będzie jechał, dlatego stoję w tej kolejce” – powiedziała jedna z podróżnych.
„Czekam dwie i pół godziny na pociąg do Lublina” – powiedział PAP Piotr, oczekujący na dworcu kolejowym Warszawa Centralna. Jak wskazał, o opóźnieniu dowiedział się na chwilę przed planowanym odjazdem pociągu. „Dziesięć minut przed odjazdem pojawiła się informacja, że pociąg będzie opóźniony ponad godzinę. Kolejny komunikat, że 110 minut. Następny, że opóźnienie sięgnie 150 i 160 minut, i tak czekam” – powiedział.
Podróżujący z Warszawy do Lublina mężczyzna podkreślił, że nie słyszał przez megafon komunikatu o opóźnieniu. „Nic nie słyszałem przez megafon, musiałem zadzwonić na infolinię” – stwierdził.
Niezadowolenia z utrudnień w ruchu kolejowym nie krył także Krystian. „Dzisiaj, jak wiemy są straszne opóźnienia z kursowaniem pociągów. Ja jadę do Krakowa” – stwierdził. Krystian w rozmowie z PAP wyraził niezadowolenie informowaniem podróżnych o bieżącej sytuacji na dworcu kolejowym. „Sprawa jest o tyle utrudniona, że komunikaty nie są wystarczająco zorganizowane. Wiem, że sytuacja jest niecodzienna, ale myślę, że mogliby więcej zrobić. Na pewno powinna być lepsza organizacja komunikatów, bo te podawane przez megafon nie wiele dają” – podkreślił.
Zarówno na Dworcu Centralnym jak i na Dworcu Wschodnim o opóźnieniach informuje pasażerów Straż Pożarna i policja. „Pociągi są bardzo spóźnione, pasażerowie mają problemy z odnalezieniem swoich peronów. W miarę naszych możliwości staramy się usprawniać ruch” – powiedział PAP strażak stojący przy kasach na Dworcu Wschodnim.
Pasażerowie narzekają na panujący w PKP chaos informacyjny. „Nikt nie jest w stanie powiedzieć mi nic konkretnego. Czekam na pociąg jadący z Łodzi, czas opóźnienia ciągle się zmienia – teraz jest to już 250 minut. Nawet, jeżeli są podawane informacje o zmianach w kursowaniu, to bardzo ciężko jest je usłyszeć, komunikaty nadawane przez megafony są ledwo słyszalne” – mówił PAP czekający w holu głównym Dworca Wschodniego Andrzej.
PKP PLK poinformowały, że wznawiana jest praca lokalnych centrów sterowania (LCS) i przywracany ruch pociągów. „Przed godz. 11 przywrócono ruch z wykorzystaniem urządzeń m.in. w LCS Działdowo, Ciechanów, Gdynia, Tczew” – podały w informacji prasowej.
Aktualizacja 12:45
Przede wszystkim pociągów dalekobieżnych, jadących przez Wielkopolskę z innych regionów dotyczą opóźnienia związane z awariami lokalnych centrów sterowania ruchem kolejowym w kraju – poinformował w czwartek PAP Radosław Śledziński z zespołu prasowego PKP PLK.
W Wielkopolsce awaria dotyczyła wyłącznie LCS Konin i linii kolejowej łączącej Warszawę z Poznaniem – na odcinku między Barłogami a Kostrzynem. Wznowienie przejazdu pociągów przez LCS Konin nastąpiło przed godz. 7 rano.
W czwartek po południu Śledziński powiedział PAP, że ruch pociągów regionalnych w Wielkopolsce powinien się odbywać bez większych problemów. Sytuacja w innych częściach kraju może jednak rzutować na zmiany w rozkładzie jazdy pociągów dalekobieżnych w regionie. Opóźnienia części pociągów PKP Intercity jadących przez Poznań przekraczają dwie, a nawet trzy godziny.
„Na bieżąco na stacjach, na przystankach podawane są wszystkie komunikaty o aktualnej sytuacji, aby podróżni mieli zapewnioną pełną informację o tym, co się dzieje obecnie na linii” – zapewnił PAP Śledziński. (PAP)
Aktualizacja 12:30
Pociągi z Białegostoku wyjeżdżają normalnie, opóźnienia mają te przyjeżdżające z dalszych regionów kraju – poinformował PAP Tomasz Łotowski z PKP PLK. Normalnie jeżdżą też pociągi regionalne – podało Polregio SA.
W Białymstoku nie ma obecnie centrum sterowania ruchem na kolei, bo dopiero powstaje, dlatego skutkiem awarii w takich centrach w innych regionach są opóźnienia pociągów przyjeżdżających do Białegostoku z dalej oddalonych województw – poinformował Łotowski.
Np. ponad 150 minut opóźnienia miał np. w czwartek rano pociąg „Hańcza” z Krakowa do Suwałk, podobnie jak pociąg „Biebrza” z Gdańska.
Nie wiadomo jak długo potrwają opóźnienia, PKP PLK radzi pasażerom śledzić bieżące komunikaty.
Tomasz Łotowski przypomniał, że budowane centrum sterowania ruchem kolejowym w Białymstoku jest elementem prowadzonej obecnie przebudowy stacji kolejowej w Białymstoku. Dzieje się to w ramach modernizacji odcinka Czyżew-Białystok międzynarodowej trasy kolejowej Rail Baltica. Czyżew-Białystok to ok. 71 km trasy kolejowej z Białegostoku do Warszawy. Inwestycja jest w trakcie realizacji. Centrum sterowania ma być w Białymstoku gotowe w 2023 r.
Podlaski Zakład w Białymstoku Polregio SA informuje, że wszystkie pociągi regionalne w Podlaskiem kursują normalnie – podała w południe w czwartek Renata Gerasimiuk z tego zakładu. Dodała, że pociągi Polregio w Podlaskiem poza region jeżdżą jedynie do Ełku (woj. warmińsko-mazurskie) i Siedlec (woj. mazowieckie) i nie było informacji o opóźnieniach.(PAP)
Aktualizacja 12:10
Wznawiana jest praca lokalnych centrów sterowania (LCS) i przywracany ruch pociągów. Przed godz. 11 przywrócono ruch z wykorzystaniem urządzeń sterowania ruchem m.in. w Działdowie, Ciechanowie, Gdyni i Tczewie – poinformowały w czwartek PKP Polskie Linie Kolejowe.
-„Wznawiana jest praca lokalnych centrów sterowania (LCS) i przywracany ruch pociągów. Przed godz. 11:00 przywrócono ruch z wykorzystaniem urządzeń m.in. w LCS Działdowo, Ciechanów, Gdynia, Tczew” – napisano w komunikacie PKP PLK.
Dodano, że zmiany w kursowaniu pociągów, które wystąpiły w czwartek od godz. 4:00, i są spowodowane usterkami w pracy lokalnych centrów, mają charakter ogólnopolski.
Jak poinformował zarządca kolejowej infrastruktury, w koordynacji z Ministerstwem Infrastruktury pracuje sztab z udziałem przedstawicieli PKP PLK oraz przewoźników, który koordynuje działania na sieci kolejowej.
-„Aby minimalizować utrudnienia wprowadzane jest wzajemne honorowanie biletów. W miarę możliwości na bieżąco są podawane informacje dla podróżnych. Dane o kursowaniu pociągów z uwzględnieniem bieżącej sytuacji zamieszczają na swoich stronach przewoźnicy” – napisano w komunikacie.
Wyjaśniono, że zwroty biletów można realizować wg obowiązujących i podanych przez przewoźników zasad. PKP Intercity już zapowiedziało, że pasażerowie, którzy zrezygnują z czwartkowych podróży otrzymają zwrot kosztów za bilet bez potrącenia odstępnego.
PKP PLK przypomina, że ok. godz. 4:00 zmiany z przyczyn technicznych wystąpiły w 19 lokalizacjach na lokalnych centrach sterowania i objęły kilkaset kilometrów linii kolejowych. Priorytetem było zapewnienie bezpieczeństwa w ruchu kolejowym. Służby techniczne analizują sytuację, aby określić przyczyny usterek.
Minister infrastruktury Andrzej Adamczyk podał, że podobne zdarzenia do czwartkowej awarii elektronicznych systemów sterowania ruchem kolejowym w Polsce, dostarczanych przez Alstom/Bombardier, miały miejsce nocą na terenie Indii, Singapuru i prawdopodobnie Pakistanu. W Polsce awaria dotknęła ok. 80 proc. ruchu kolejowego – dodał.
Lokalne centrum sterowania (LCS) to miejsce, z którego pracownicy prowadzą ruch pociągów za pomocą systemów komputerowych na stacjach i linii o długości od kilku do kilkudziesięciu kilometrów.
Aktualizacja 11:45
Mamy oświadczenie w związku z awarią systemów sterowania ruchem kolejowym od Sławomira Cyzy, prezesa firmy Alstom w Polsce, Ukrainie i Krajach Bałtyckich:
-„Alstom jest świadomy sytuacji i monitoruje usterkę kodowania daty w systemach sterowania ruchem Bombardier, która wpływa na ruch komercyjny w Polsce. Bezpieczeństwo pasażerów nie jest zagrożone.
Alstom jest świadomy błędu w formatowaniu czasu, który ma obecnie wpływ na dostępność sieci kolejowej, a co za tym idzie na transport kolejowy w Polsce. Bezpieczeństwo pasażerów nie jest zagrożone. Wdrożyliśmy plan przywrócenia dostępności urządzeń sterowania ruchem kolejowym, aby zminimalizować zakłócenia spowodowane usterką w systemach sterowania exBombardier. Współpracujemy z naszym klientem, aby zminimalizować skutki zaistniałej sytuacji. Alstom dokłada wszelkich starań, aby zapewnić najwyższą niezawodność usług, jakość i standardy bezpieczeństwa. Przepraszamy za wszelkie niedogodności, jakie ten problem spowodował dla operatorów i pasażerów. Alstom potwierdza, że nie było żadnego cyberataku ani problemu bezpieczeństwa związanego z błędem formatowania czasu, który wystąpił 17 marca 2022 r. Błędy w formatowaniu czasu są znanym zjawiskiem.”
Aktualizacja 11:30
Wznawiana jest praca lokalnych centrów sterowania (LCS) i przywracany ruch pociągów. Przed godz. 11 przywrócono ruch z wykorzystaniem urządzeń m.in. w Działdowie, Ciechanowie, Gdyni i Tczewie – poinformowały w czwartek PKP Polskie Linie Kolejowe.
„Wznawiana jest praca lokalnych centrów sterowania (LCS) i przywracany ruch pociągów. Przed godz. 11:00 przywrócono ruch z wykorzystaniem urządzeń m.in. w LCS Działdowo, Ciechanów, Gdynia, Tczew” – napisano w komunikacie PKP PLK.
Dodano, że zmiany w kursowaniu pociągów, które wystąpiły w czwartek od godz. 4:00, i są spowodowane usterkami w pracy lokalnych centrów, mają charakter ogólnopolski.
Aktualizacja 11:05
Na dworcu kolejowym w Krakowie wielu zmęczonych uchodźców od wczesnych godzin rannych czeka na pociągi. Zniecierpliwieni śledzą tablicę z rozkładami kursów i słuchają informacji głosowych. Ma to związek z awarią urządzeń sterowania ruchu pociągów w całym kraju.
Pasażerowie są zdezorientowani, pytają wolontariuszy o sytuację, pomocy potrzebują zwłaszcza ci, którzy jadą do miast nie rozpisanych na tablicy informacyjnej jako miasta docelowe. Tak jest np. z Kielcami. Starszy mężczyzna z Ukrainy szuka informacji u wolontariusza, kiedy nadjedzie jego pociąg do tego miasta. Wolontariuszowi również chwilę zajmuje zorientowanie się, o który dokładnie kurs może chodzić. Kobieta z dwójką dzieci chce dowiedzieć od wolontariusza, czy jej pociąg do Berlina w ogóle nadjedzie – na rozkładzie jest, że wyruszy po godz. 10, ale wciąż nie nadjechał. Pociąg z Tarnowa nie nadjeżdża od czterech godzin, podobnie m.in. z Bohumina i Oświęcimia. Z Łodzi miał przyjechać o godz. 9:03. Podróżni, szukając informacji, zaczepiają także ochronę dworca, policjantów, harcerzy. Ci z wyrozumiałością próbują pomóc. Na dworcu widać także żołnierzy.
-„90 procent osób, które tu czekają i szukają informacji, to obywatele Ukrainy. W związku z awarią od rana są zdezorientowani” – powiedział PAP wolontariusz Michał, który przy tablicy informacyjnej udziela informacji podróżnym. Jak dodał, wiele osób pyta o kursy do Niemiec, ale i o autobusy do Hiszpanii. Z informacji PAP wynika, że część pociągów w ogóle nie nadjedzie, część będzie miało wyznaczone trasy okrężne, na niektórych trasach jest organizowana komunikacja zastępcza.
Samorządowy przewoźnik Koleje Małopolskie wprowadził zastępczą komunikację autobusową i tymczasowe pociągi wahadłowe. Zastępczą komunikację autobusową wprowadzono na trasie Kraków Główny – Kraków Łobzów – Kraków Bronowice – Kraków Lotnisko, a także dwa pociągi wahadłowe relacji Kraków Mydlniki – Kraków Bronowice – Kraków Łobzów – Kraków Główny – Kraków Zabłocie – Kraków Płaszów – Kraków Prokocim – Kraków Bieżanów – Kraków Złocień – Kokotów – Węgrzce Wielkie – Podłęże, które odbierają podróżnych ze wszystkich pociągów, które skończą bieg na stacjach Podłęże i Kraków Mydlniki.
Sebastian Kowal z Zarządu Transportu Publicznego w Krakowie przekazał, że wprowadzono honorowanie biletów kolejowych we wszystkich pojazdach komunikacji miejskiej i aglomeracyjnej dla następujących linii kolejowych: Krzeszowice – Kraków Mydlniki – Kraków Główny, Kraków Balice (lotnisko) – Kraków, Wieliczka – Kraków Główny, Skawina – Kraków Główny, Węgrzce Wielkie – Kraków Główny.
Piotr Hamarnik z zespołu prasowego PKP PLK powiedział PAP, że najaktualniejszych informacji podróżni mogą szukać u przewoźników, w tym na stronach internetowych. „Priorytetem jest przywrócenie normalnego ruchu. To rozległa awaria. Służby techniczne Polskich Linii Kolejowych na bieżąco usuwają awarie w poszczególnych, lokalnych centarch sterowania” – zaznaczył.
Zasięg krajowy
PKP PLK poinformowały wcześniej, że w czwartek (17 marca) ok. godz. 4:00 na sieci kolejowej wystąpiły usterki urządzeń sterowania w kilkunastu lokalnych centrach sterowania odpowiedzialnych za prowadzenie ruchu kolejowego. W związku z czym występują opóźnienia pociągów przekraczające nawet kilkadziesiąt minut.
Awaria urządzeń sterowania objęła swoim zasięgiem ok. 820 km linii kolejowej w kraju – mówił wiceprezes PKP PLK Mirosław Skubiszyński. Skutki dla pasażerów będą odczuwalne bardzo długo, ale usuwanie usterek przynosi oczekiwane efekty – dodał.
-„Podejmowane są działania, które mają zminimalizować negatywne skutki dla podróżnych, takie jak wzajemne honorowanie biletów, łączenie składów pociągu” – powiedział na konferencji prasowej wiceprezes PKP PLK.
-„Ponieważ zasięg tych awarii jest niemal krajowy, wobec tego oczywistym jest, iż część pociągów nie zostanie w dniu dzisiejszym w ogóle uruchomiona” – powiedział Skubiszyński.
Dodał, że awaria dotyczyła systemu sterowania ruchem kolejowym i objęła takie lokalizacje i ciągi kolejowe jak od Krakowa w kierunku Węglińca, okolice Koluszek, linię E20 od Warszawy do Konina oraz linia nr 9 od Warszawy do Gdańska.
Możliwe jest też odwoływanie pociągów i wprowadzenie zastępczej komunikacji autobusowej lub zmiana tras pociągów.
Jak dodał, jeżeli chodzi o transport uchodźców, „który od kilku, kilkunastu dni jest kluczowym zadaniem kolejnictwa”, to trwa pełna koordynacja tego procesu, razem z Ministerstwem Infrastruktury oraz z wojewodami, „tak aby również ten proces nie był zatrzymany, a był realizowany w miarę możliwości”.
-„Wszystkie procedury związane z bezpieczeństwem, z bezpiecznym ruchem, z eksploatacją kolei są przestrzegane. Trwają prace naprawcze. Ekipy remontowe producenta systemu, jak i Polskich Linii Kolejowych w tej chwili pracują nad tym, aby przywrócić system do prawidłowego działania” – zapewnił Skubiszyński.
Wiceprezes PKP PLK powiedział także, że „sterowanie ruchem pociągów, nastawianie semaforów, przekładanie zwrotnic odbywa się z jednego miejsca i obejmuje swoim zasięgiem od kilkunastu do kilkudziesięciu kilometrów”. „Stąd tak znaczna rozległość tej awarii i te 800 kilometrów się uzbierało z tej przyczyny, że dotyczy to lokalnych centrów sterowania” – wskazał.
Zapewnił, że „usuwanie tych usterek przynosi oczekiwane efekty”. Przyznał, że „te awarie dotyczą jednego producenta, firmy Alstom”.
Informacja dotycząca sytuacji na sieci kolejowej ( stan na godz. 9:00) na profilu @PKP_PLK_SA na Facebooku https://t.co/1PzjvMUfmS
— PKP PLK SA (@PKP_PLK_SA) March 17, 2022
Między miastami
PKP Intercity prosi pasażerów o rozważenie rezygnacji z podróży w czwartek 17 marca, w związku z awarią urządzeń sterowania ruchem – poinformował przewoźnik w mediach społecznościowych.
-„W związku z występującymi na sieci kolejowej usterkami urządzeń sterowania odpowiedzialnymi za prowadzenie ruchu kolejowego prosimy o rozważenie rezygnacji z podróży naszymi pociągami 17 marca br. Pasażerowie otrzymają zwrot kosztów za bilet bez potrącenia odstępnego” – napisano PKP Intercity na Twitterze.
Dodano, że mogą występować duże opóźnienia w kursowaniu pociągów, mogą być one kierowane na inne trasy, a za pociągi, które nie będą mogły ruszyć, wprowadzona zostanie komunikacja autobusowa.
Przewoźnik poinformował też, że działa specjalny zespół złożony z przedstawicieli zarządcy infrastruktury i przewoźników, by na bieżąco organizować ruch pociągów. Na stacjach i przystankach podawane są komunikaty o bieżącej sytuacji.
W związku z występującymi na sieci kolejowej usterkami urządzeń sterowania odpowiedzialnymi za prowadzenie ruchu kolejowego prosimy o rozważenie rezygnacji z podróży naszymi pociągami 17 marca br. Pasażerowie otrzymają zwrot kosztów za bilet bez potrącenia odstępnego. Więcej ⬇️ pic.twitter.com/YXqYZVIh2M
— PKP Intercity (@PKPIntercityPDP) March 17, 2022
Dolnośląskie
Po awarii w czwartek 10 pociągów Kolei Dolnośląskich zostało odwołanych na szlakach do Lubania i Zgorzelca. Uruchomiono autobusową komunikację zastępczą. Opóźnienia na innych liniach wynoszą do 100 minut.
Rzecznik Kolei Dolnośląskich Bartłomiej Rodak poinformował PAP, że na skutek porannych awarii systemów sterowania przewoźnik musiał w regionie odwołać 10 pociągów. „Uruchomiliśmy oczywiście w ich miejsce autobusową komunikację zastępczą. Utrudnienia w ruchu dotyczą głównie kierunków do Lubania i do Zgorzelca” – powiedział rzecznik.
Dodał, że opóźnienia innych składów wynoszą do 100 minut.
-„W innych rejonach Dolnego Śląska ruch kolejowy odbywa się normalnie” – powiedział Rodak.
PKP PLK poinformowały, że w czwartek ok. godz. 4.00 na sieci kolejowej wystąpiły usterki urządzeń sterowania w kilkunastu lokalnych centrach odpowiedzialnych za prowadzenie ruchu kolejowego. Wiceprezes PKP PLK Mirosław Skubiszyński powiedział, że awaria urządzeń sterowania objęła swoim zasięgiem ok. 820 km linii kolejowej w kraju. Dodał, że skutki dla pasażerów będą odczuwalne bardzo długo, ale usuwanie usterek przynosi oczekiwane efekty.
Kujawsko-pomorskie
W lokalnych centrach sterowania ruchem na kolei w województwie kujawsko-pomorskim w czwartek nie wystąpiły awarie. Doszło jednak do opóźnień pociągów dalekobieżnych – poinformował PAP Przemysław Zieliński z zespołu prasowego PKP Polskie Linie Kolejowe.
„Oczywiście usterki, które wystąpiły w innych regionach, wpłynęły na opóźnienia pociągów dalekobieżnych przejeżdżających przez województwo kujawsko-pomorskie. Opóźnienia sięgały od kilkunastu do kilkudziesięciu minut, a nawet ponad 100 minut. W kraju wznawiana jest praca części lokalnych centrów sterowania dotkniętych awarią m.in. w Gdyni i Tczewie, co ma wpływa na kursowanie pociągów w regionie kujawsko-pomorskim. Na stacjach podawane są na bieżąco podawane są komunikaty o opóźnieniach pociągów” – podkreślił Zieliński.
Rzeczniczka Kujawsko-Pomorskiego Zakładu Polregio Grażyna Dalak-Ożóg poinformowała, że awarie występujące w kraju nie miały większego wpływu na kursowanie pociągów na obsługiwanych liniach, dotyczyły tylko czterech linii, m.in. z Gdyni do Bydgoszczy. Przyznała, że zakłócenia pracy urządzeń w innych częściach kraju dotykają zwłaszcza pasażerów, którzy zaplanowali podróże z przesiadkami.
Awarie nie miały wpływu na kursowanie pociągów Arriby, która obsługuje lokalny ruch pociągów w województwie kujawsko-pomorskim na liniach niezelektryfikowanych, wszystkie kursują punktualnie – podał rzecznik przewoźnika Dawid Marciniak.
PKP PLK poinformowały, że w czwartek około godziny 4.00 na sieci kolejowej wystąpiły usterki urządzeń sterowania w kilkunastu lokalnych centrach sterowania odpowiedzialnych za prowadzenie ruchu kolejowego.
W czwartek wczesnym popołudniem PLK poinformowały, że przywrócono ruch pociągów z wykorzystaniem urządzeń w lokalnych centrach sterowania w 10 lokalizacjach: LCS Działdowo, Gdynia, Tczew, Koluszki, Kraków Główny, Warszawa Rembertów, Biała Podlaska, Czechowice – Dziedzice, Poraj i Skoczów.
LUBELSKIE
Nawet kilkusetminowe opóźnienia miały pociągi kursujące między miastami wojewódzkimi przez dworzec Lublin Główny w czwartek. Mimo to na dworcu nie zaobserwowano wzmożonego ruchu.
Obecny w czwartek na dworcu Lublin Główny reporter PAP nie zaobserwował wzmożonego ruchu. Na pociągi czekali głównie uchodźcy z Ukrainy, wśród nich przede wszystkim kobiety z dziećmi oraz seniorzy z dużą liczbą bagaży.
Przez głośniki informowano o pociągu PKP Intercity „Czartoryski” ze stacji Łódź Fabryczna, który do Lublina miał dotrzeć z 195-minutowym opóźnieniem.
Na dworcu działa punkt informacyjny dla uchodźców, gdzie obywatele Ukrainy mogą otrzymać pomoc i skierowanie na nocleg. W innym miejscu budynku znajduje się dostosowane do potrzeb matek z dziećmi centrum dla uchodźców, gdzie mogą odpocząć.
Rozdająca uchodźcom kanapki, słodycze i ciepłe napoje wolontariuszka Ewa powiedziała, że w pomoc na dworcu angażuje się od dwóch tygodni i w tym tygodniu zaobserwowała mniejszy ruch.
„Cały czas jest rotacja osób. Ukraińców interesują głównie pociągi do Warszawy” – przyznała mieszkanka Lublina. Dodała, że niektóre osoby nie chcą przyjąć pomocy i trudno im wytłumaczyć, że jedzenie i gorącą herbatę mogą dostać za darmo.
„Zdarzają się płaczące matki, które trzeba przytulić. Niektóre dzieci nie mogą zasnąć, albo budzą się z krzykiem” – powiedziała wolontariuszka.
Na pociąg do Hamburga na dworcu w Lublinie czekała Katerina i jej 6-letni syn Kostia, którzy pochodzą z Żytomierza.
„Boję się o swojego syna, dlatego jedziemy do Niemiec. Nie wiem, co będzie później” – wyznała.
Z informacji zawartych na stronie rozkład-pkp.pl wynika, że w czwartek poranne pociągi z Lublina do Gdańska miały do 180 minut opóźnienia, do Łodzi – do 150 minut, do Krakowa – do 265 minut, do Szczecina – 160 minut.
Natomiast część pociągów do Lublina z Warszawy miała 175 minut opóźnienia, ze Szczecina – 70 minut, z Krakowa – 265 minut, z Olsztyna – 265 minut.
Lubuskie
W woj. lubuskim nie doszło do awarii lokalnych centrów sterowania (LCS) na kolei. Mimo to mogą występować opóźnienia pociągów dalekobieżnych związane z problemami w innych częściach kraju – poinformował PAP Radosław Śledziński z biura prasowego PKP PLK.
Na stacjach w regonie podróżni są informowani o opóźnieniach czy odwołanych pociągach, a jeśli będzie to konieczne będzie organizowana komunikacja zastępcza i inne rozwiązania mające ułatwić im dostanie się do celu.
Jak przekazał rzecznik Lubuskiego Zakładu Polregio Paweł Nijaki, awaria nie ma większego wpływu na pociągi regionalne, które mogą mieć jedynie kilkuminutowe opóźnienia.
PKP PLK poinformowały w czwartek ok. godz. 4:00 na sieci kolejowej wystąpiły usterki urządzeń sterowania w kilkunastu lokalnych centrach sterowania odpowiedzialnych za prowadzenie ruchu kolejowego.
W związku z awarią występują opóźnienia pociągów przekraczające nawet kilkadziesiąt minut, niektóre mogą być także odwoływane.
Łódzkie
Z powodu awarii sytemu sterowania kolei, w Łodzi wiele osób od rana czekało na dworcach na opóźnione po kilka godzin pociągi. Szacuje się, że nawet ponad 3 tysiące osób z woj. łódzkiego mogło spóźnić się lub nie dojechać do pracy. Najwięcej z nich jest zatrudnionych w Warszawie.
Na łódzkich dworcach kolejowych w czwartek od rana, po awarii systemów sterowania, na opóźnione pociągi czekają setki podróżnych.
-„Mój kolega nawet nie przyjechał na stację, bo i tak nie zdążyłby do pracy. Zawiadomił go zajomy, który miał jechać wcześniejszym pociągiem” – powiedział PAP pan Michał, który czekał na połączenie z Warszawą na dworcu Łódź Widzew. „Pociąg z Wrocławia przez Łódź do Warszawy ma mieć prawie 4 godziny spóźnienia. Po prostu nie pojadę do pracy. Mam wyrozumiałą szefową” – zaznaczył.
Dużo oczekujących na spóźnione pociągi jest też – według danych podróżnych i pracowników PKP – na łódzkim Dworcu Kaliskim i Dwórcu Łódź Fabryczna. Tam też w czwartek czekał pan Zbigniew. „Jadę do pracy do podłódzkiej miejscowości. Pociąg ma już godzinę opóźnienia” – mówił. „Poinformowano nas o tym, ale nie wiem, czy uda mi się w ogóle dojechać do pracy. Trudno, najwyżej popracuję zdalnie z domu” – tłumaczył.
Na pociąg do podłódzkiej miejscowości na Dworcu Fabrycznym czekała również Oleksandra, która uciekła z ogarniętej rosyjską inwazją Ukrainy. Kobieta wyjaśniła PAP, że miała zamiar odwiedzić kuzynkę, którą przyjęła polska rodzina mieszkająca niedaleko Łodzi. „Czekałam prawie dwie godziny. Nie ma jednak problemu. Zawiadomiłam rodzinę, że nie przyjadę dzisiaj. Zobaczymy się wkrótce, wracam do ludzi, u których mieszkam” – dodała.
Szacuje się, że ponad trzy tysiące osób z woj. łódzkiego mogło w czwartek spóźnić się lub w ogóle nie dojechać do pracy. Najwięcej z nich jest zatrudnionych w Warszawie.
Z informacji podróżnych wynika, że sporo osób czekało od rana na opóźnione połączenia także w Piotrkowie Trybunalskim, Skierniewicach, Koluszkach i Kutnie.
Nikt z pracowników PKP w Łodzi i regionie oficjalnie nie chciał mówić o awarii i jej przyczynach.
Małopolskie
Samorządowy przewoźnik Koleje Małopolskie wprowadził zastępczą komunikację autobusową i tymczasowe pociągi wahadłowe w związku z czwartkowymi usterkami urządzeń sterowania w kilkunastu lokalnych centrach sterowania. Bilety KLM są honorowane w krakowskiej komunikacji miejskiej.
Jak poinformowały Koleje Małopolskie, uruchomiono zastępczą komunikację autobusową na trasie Kraków Główny – Kraków Łobzów – Kraków Bronowice – Kraków Lotnisko, a także dwa pociągi wahadłowe relacji Kraków Mydlniki – Kraków Bronowice – Kraków Łobzów – Kraków Główny – Kraków Zabłocie – Kraków Płaszów – Kraków Prokocim – Kraków Bieżanów – Kraków Złocień – Kokotów – Węgrzce Wielkie – Podłęże, które odbierają podróżnych ze wszystkich pociągów, które skończą bieg na stacjach Podłęże i Kraków Mydlniki.
Sebastian Kowal z Zarządu Transportu Publicznego w Krakowie przekazał, że wprowadzono honorowanie biletów kolejowych we wszystkich pojazdach komunikacji miejskiej i aglomeracyjnej dla następujących linii kolejowych: Krzeszowice – Kraków Mydlniki – Kraków Główny, Kraków Balice (lotnisko) – Kraków, Wieliczka – Kraków Główny, Skawina – Kraków Główny, Węgrzce Wielkie – Kraków Główny.
Mazowieckie
Z powodu awarii urządzeń sterowania ruchem kolejowym na odcinku Warszawa Rembertów – Warszawa Zachodnia występują utrudnienia w ruchu wszystkich przewoźników. Opóźnienia na niektórych liniach mogą wynieść około 45 minut. W związku z tym przewoźnicy wprowadzili wzajemne honorowanie biletów.
PKP Polskie Linie Kolejowe poinformowały, że ok. godz. 4 rano w czwartek w kilkunastu lokalnych centrach sterowania odpowiedzialnych za prowadzenie ruchu kolejowego wystąpiły usterki urządzeń sterowania.
-„W związku z wystąpieniem usterek urządzeń sterowania ruchem kolejowym jeszcze dziś odbędzie się posiedzenie Zespołu ds. Incydentów Krytycznych działającego zgodnie z art. 36 ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa” – poinformował na Twitterze w czwartek rano pełnomocnik rządu ds. cyberbezpieczeństwa Janusz Cieszyński.
Rzeczniczka Szybkiej Kolei Miejskiej Zuzanna Szopowska-Konop przekazała PAP, że z powodu awarii urządzeń sterowania ruchem kolejowym, na odcinku Warszawa Rembertów – Warszawa Zachodnia występują utrudnienia w ruchu wszystkich przewoźników. „W związku z tym, pociągi SKM linii S1 i S2 w obu kierunkach mogą być opóźnione do około 45 minut” – zaznaczyła rzeczniczka SKM.
-„Oczekujemy na dalsze informacje od zarządcy infrastruktury, spółki PKP Polskie Linie Kolejowe. Niezwłocznie poinformujemy o wszelkich zmianach i uaktualnieniach dotyczących tej sytuacji” – dodała Szopowska-Konop.
Koleje Mazowieckie poinformowały z kolei o wzajemnym honorowaniu biletów Kolei Mazowieckich KM – PKP Intercity IC, na całym obszarze działania spółki KM. Wzajemne honorowanie biletów obowiązuje też z taborem ZTM-u we wszystkich autobusach, tramwajach i metrze M1, M2 w I i II strefie ZTM oraz z Przewozami Regionalnymi i Warszawską Koleją Dojazdową.
Opolskie
Po awarii elektronicznego systemu wspomagającego ruch kolejowy, największe problemy w regionie opolskim odnotowano na odcinku Kędzierzyn-Koźle – Opole – Wrocław. Jak poinformował PAP Sylwester Brząkała z Polregio, w południe opóźnienia pociągów wynosiły kilkanaście minut.
W województwie opolskim awaria systemu wspomagania ruchu LCS miała największy wpływ na odcinek z Opola do Wrocławia. Także podróżni, korzystający z dalekobieżnych pociągów przejeżdżających przez Opole, musieli uzbroić się w cierpliwość w oczekiwaniu na opóźnione składy. Dodatkowo, opóźnione pociągi pospieszne wymuszały czasem postoje pociągów na liniach lokalnych.
Jak powiedział PAP Sylwester Brząkała, dyrektor opolskiego oddziału Polregio, obecnie sytuacja na liniach w regionie stopniowo się stabilizuje.
„Nie było i na tę chwilę nie ma potrzeby uruchamiania komunikacji zastępczej. Opóźnienia w połączeniach wynoszą kilka – kilkanaście minut, nawet na wyjątkowo obciążonym odcinku Opole – Wrocław, sterowanym przez LCS” – podkreśla Brząkała.
Na samym dworcu PKP w Opolu nie ma zbyt wielu oczekujących na pociągi. Szczyt komunikacyjny będzie po południu, gdy uczniowie skończą lekcje, a do domów zaczną wracać pracownicy z porannej zmiany oraz urzędnicy.
Podlaskie
Pociągi z Białegostoku wyjeżdżają normalnie, opóźnienia mają te przyjeżdżające z dalszych regionów kraju – poinformował PAP Tomasz Łotowski z PKP PLK. Normalnie jeżdżą też pociągi regionalne – podało Polregio SA.
W Białymstoku nie ma obecnie centrum sterowania ruchem na kolei, bo dopiero powstaje, dlatego skutkiem awarii w takich centrach w innych regionach są opóźnienia pociągów przyjeżdżających do Białegostoku z dalej oddalonych województw – poinformował Łotowski.
Np. ponad 150 minut opóźnienia miał np. w czwartek rano pociąg „Hańcza” z Krakowa do Suwałk, podobnie jak pociąg „Biebrza” z Gdańska.
Nie wiadomo jak długo potrwają opóźnienia, PKP PLK radzi pasażerom śledzić bieżące komunikaty.
Tomasz Łotowski przypomniał, że budowane centrum sterowania ruchem kolejowym w Białymstoku jest elementem prowadzonej obecnie przebudowy stacji kolejowej w Białymstoku. Dzieje się to w ramach modernizacji odcinka Czyżew-Białystok międzynarodowej trasy kolejowej Rail Baltica. Czyżew-Białystok to ok. 71 km trasy kolejowej z Białegostoku do Warszawy. Inwestycja jest w trakcie realizacji. Centrum sterowania ma być w Białymstoku gotowe w 2023 r.
Podlaski Zakład w Białymstoku Polregio SA informuje, że wszystkie pociągi regionalne w Podlaskiem kursują normalnie – podała w południe w czwartek Renata Gerasimiuk z tego zakładu. Dodała, że pociągi Polregio w Podlaskiem poza region jeżdżą jedynie do Ełku (woj. warmińsko-mazurskie) i Siedlec (woj. mazowieckie) i nie było informacji o opóźnieniach.
PODKARPACKIE
Na Podkarpaciu, mimo awarii, ruch pociągów Polregio odbywa się normlanie. Opóźnione są jedynie kursy dalekobieżne Intercity. Transport uchodźców pociągami specjalnymi m.in. z dworca w Przemyślu odbywa się bez większych zakłóceń.
Na Podkarpaciu nie wystąpiła awaria urządzeń sterowania ruchu pociągów. Urządzenia sterujące ruchem pociągów na Podkarpaciu, są m.in. w woj. małopolskim.
Jednak, jak powiedziała PAP w czwartek Dorota Szalacha z biura prasowego PKP Polskie Linie Kolejowe, awaria urządzeń poza województwem, ma też wpływa na ruch pociągów na Podkarpaciu. „To system naczyń połączonych. W województwie opóźnione mogą być pociągi dalekobieżne” – dodała.
Na dworcu PKP w Rzeszowie jest niewielu pasażerów, dominują Ukraińcy, którzy czekają na swoje połączenia. Na tablicy informacyjnej widoczne są opóźnienia trzech pociągów m.in. z Bohumina – 220 minut i Lublina – 100 minut. Pozostałe połączenie są realizowane o czasie.
Jak poinformował PAP Jan Prawelski z podkarpackiego oddziału Polregio, tylko jeden pociąg tego przewoźnika miał opóźnienie. „Był to skład relacji Katowice – Rzeszów, który miał 20 minut opóźnienia. Pozostałe nasze pociągi kursowały zgodnie z rozkładem” – dodał.
Prawelski podkreślił, że z powodu awarii jeden pociąg specjalny, który wiózł uchodźców z Przemyśla do Krakowa musiał zatrzymać się w Tarnowie i miał w związku z tym 100 minut opóźnienia.(PAP)
pomorskie
W Pomorskiem utrudnienia w kursowaniu pociągów są z uwagi na usterki w Lokalnym Centrum Sterowania Tczew oraz Lokalnym Centrum Sterowania Gdynia. Opóźnienia sięgają kilkudziesięciu minut.
PKP Polskie Linie Kolejowe (PLK) poinformowały w czwartek, że ok. godz. 4. na sieci kolejowej wystąpiły usterki urządzeń sterowania w kilkunastu lokalnych centrach odpowiedzialnych za prowadzenie ruchu kolejowego. Jak powiedział PAP Przemysław Zieliński z biura prasowego PKP PLK w Gdańsku, trwa ustalanie przyczyn awarii. „Najważniejsze jest bezpieczeństwo pasażerów. Opóźnienia sięgają kilkudziesięciu minut. Zachęcamy pasażerów do słuchania komunikatów. Tam, gdzie będzie potrzeba, uruchamiamy komunikację zastępczą. W naszym regionie mamy problemy z Lokalnym Centrum Sterowania Tczew i Lokalnym Centrum Sterowania Gdynia” – dodał Zieliński.
Jak przekazało PAP PKP, w Pomorskiem utrudnienia dotyczą linii kolejowej nr 9 Tczew – Gdynia oraz linii 131 Pelplin – Tczew. Na możliwość wjazdu czekają pociągi wjeżdżające do Tczewa z Bydgoszczy. „Wpływ opóźnienia pociągów mają usterki w pozostałych częściach kraju. Skala jest dość szeroka. Staramy się przywrócić ruch pociągów” – tłumaczył PAP Zieliński.
Śląskie
O awarii po stronie PLK i związanych z nią opóźnieniach informowały też w czwartek Koleje Śląskie. Na stronie KŚ o szczegółowych utrudnieniach od rana pojawiło się kilkadziesiąt komunikatów o opóźnionych lub odwołanych – na całości lub części tras – kursach.
Wiceprezes PKP PLK Mirosław Skubiszyński sygnalizował w czwartek rano, że awaria objęła m.in. ciąg kolejowy od Krakowa w kierunku Węglińca. To główna magistrala kolejowa E 30, prowadząca m.in. przez Katowice, Gliwice i Wrocław. Na terenie woj. śląskiego kursują nią m.in. aglomeracyjne pociągi Kolei Śląskich linii S1 na odcinku Gliwice – Katowice.
Utrudnienia w woj. śląskim objęły przede wszystkim tę trasę, a także inne główne połączenia z Katowic do Bielska-Białej przez Czechowice-Dziedzice oraz do Częstochowy. Ponieważ składy KŚ kursują w ciągu dnia na różnych trasach, opóźnienia szybko rozszerzyły się na niemal całą sieć regionalnego przewoźnika.
Ogółem KŚ w czwartek do południa odwołały na części lub całości tras 28 kursów. Większość opóźnień sięgała kilkudziesięciu minut; najdłuższe – dwóch godzin. Około południa opóźnione były już tylko niektóre kursy – zwykle po 10-20 minut.
Wskutek awarii w PKP Polskich Liniach Kolejowych Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia zdecydowała o udostępnieniu – do odwołania – przejazdów wszystkimi autobusami, tramwajami i trolejbusami Zarządu Transportu Metropolitalnego na podstawie ważnych biletów kolejowych.
ZTM obsługuje m.in. szybką linię metropolitalną M1 relacji Gliwice-Katowice, której trasa wiedzie Drogową Trasą Średnicową, główną arterią komunikacyjną równoległą do linii kolejowej z Gliwic do Katowic.
Świętokrzyskie
W czwartek około 200 minut opóźnienia mają pociągi na trasach z Kielc do Lublina, Olsztyna i Krakowa. Nie ma większych problemów z połączeniami lokalnymi.
PKP Polskie Linie Kolejowe (PLK) poinformowały w czwartek, że ok. godz. 4. na sieci kolejowej wystąpiły usterki urządzeń sterowania w kilkunastu lokalnych centrach odpowiedzialnych za prowadzenie ruchu kolejowego.
Jak powiedział PAP Robert Zaborski, dyrektor świętokrzyskiego oddziału Polregio awaria nie wpłynęła na połączenia lokalne. „Wszystkie pociągi kursujące na terenie województwa jeździły w czwartek planowo np. z Włoszczowy do Kielc, czy Skarżyska-Kamiennej. Osoby podróżujące do pracy lub szkół na terenie naszego województwa udało się nam dowieźć na czas. Opóźnienia mamy na połączeniach z Krakowa i Katowic. Tutaj będziemy wprowadzali na części trasy komunikację zastępczą” – powiedział.
Największe problemy występują na połączeniach dalekobieżnych. Opóźnienie w kursowaniu pociągów z Kielc do Olsztyna wynosi 240 minut; do Lublina 220 minut. Na remontowanym dworcu w Kielcach przed południem było kilkadziesiąt osób czekających m.in. na kurs do Warszawy. „Pociąg miał być na stacji o 8.48, ale będzie opóźniony o prawie cztery godziny, chyba że jeszcze coś się zmieni. Podobno ma być połączenie zastępcze, ale na razie nic o tym nie wiem. Rozumiem, że jest awaria, ale informacji trochę brakuje” – powiedział PAP Radosław z Kielc.
Warmińsko-mazurskie
Opóźnienia sięgające 200 minut mają w czwartek pociągi dalekobieżne i regionalne na stacji Olsztyn Główny. PKP PLK poinformowały, że przed południem przywrócono ruch z wykorzystaniem urządzeń m.in. w Lokalnym Centrum Sterowania w Działdowie i Ciechanowie.
Przed południem na stacji Olsztyn Główny pasażerowie informowani byli poprzez komunikaty na tablicach informacyjnych, że np. pociąg z Giżycka przez Korsze opóźniony był o 220 minut; do Krakowa przez Nidzicę o 20 minut.
Pociąg z Działdowa przez Nidzicę przyjechał do Olsztyna z opóźnieniem 200 minut, opóźnienie pociągu z Gdyni przez Elbląg sięgało 220 minut, z Gdyni przez Iławę – 260 minut a z Warszawy i Działdowa – 160 minut.
W regionie awaria dotknęła trzy Lokalne Centra Sterowania w Działdowie, Iławie i Ciechanowie. Jak podał Martyn Janduła ze spółki PKP PLK, przed godz. 11 przywrócono ruch z wykorzystaniem urządzeń m.in. w LCS Działdowo i Ciechanów.
Rzeczniczka Warmińsko-Mazurskiego Zakładu POLREGIO Anna Nowak, dla regionu Warmii i Mazur strategiczne znaczenie mają LCS w Iławie, Działdowie i Malborku. „To stacje węzłowe, z których pociągi rozjeżdżają się w różnych kierunkach województwa i poza region” – wyjaśniła.
„Zaczynamy wychodzić na prostą, przywracany jest ruch, ale dużych opóźnień sięgających 120 minut nie da się nadrobić w trasie. Pociągi będa stopniowo zjeżdżały do stacji, powrotne będą już mam nadzieję rozpoczynały trasy o czasie” – dodała.
Wielkopolskie
W Wielkopolsce awaria lokalnych centrów sterowania ruchem kolejowym dotyczyła wyłącznie LCS Konin – powiedział PAP Radosław Śledziński z zespołu prasowego PKP PLK. Dodał, że ruch w tym miejscu udało się wznowić od godz. 6.40.
Śledziński podkreślił, że „od ok. godz. 4 nad ranem na sieci kolejowych wystąpiły usterki urządzeń sterowania w kilkunastu lokalnych centrach sterowania; są to miejsca, które są odpowiedzialne za prowadzenie ruchu kolejowego”.
-„W Wielkopolsce dotoczyło to wyłącznie LCS Konin, a więc linii kolejowej łączącej Warszawę z Poznaniem – na odcinku między Barłogami a Kostrzynem” – zaznaczył.
Dodał, że sytuacja wymagała m.in. zabezpieczenia urządzeń w terenie. „Dodatkowe czynności pracowników umożliwiły już to co najważniejsze – czyli wznowienie przejazdu pociągów przez LCS Konin od godz. 6.40 – czyli od 6.40 pociągi już jeżdżą” – podkreślił.
Śledziński powiedział, że cały czas działa specjalny zespół złożony z przedstawicieli zarządcy infrastruktury i przewoźników tak, by na bieżąco organizować przejazdy pociągów.
Zachodniopomorskie
Czwartkowa awaria urządzeń sterowania ruchem kolejowym nie wpłynęła na przejezdność linii kolejowych w Zachodniopomorskiem. Mogą jednak występować zmiany w kursowaniu poszczególnych pociągów – poinformowały PKP PLK.
„Wszystkie linie są przejezdne na terenie naszego województwa, nie występują żadne problemy jeśli chodzi o urządzenia sterowania ruchem kolejowym, czy jakiekolwiek inne problemy z siecią kolejową” – powiedział w rozmowie z PAP w czwartek rzecznik prasowy PKP PLK Bartosz Pietrzykowski.
Jak dodał, „mogą występować zmiany w kursowaniu pociągów, które wiążą się z tą sytuacją w innych regionach Polski, ale w naszym województwie wszystko jest przejezdne”.
PKP PLK poinformowały, że w czwartek ok. godz. 4:00 na sieci kolejowej wystąpiły usterki urządzeń sterowania w kilkunastu lokalnych centrach sterowania odpowiedzialnych za prowadzenie ruchu kolejowego. W związku z czym występują opóźnienia pociągów przekraczające nawet kilkadziesiąt minut.
„Co do poszczególnych pociągów, będzie ustalane, być może niektóre będą odwołane, niektóre pojadą zmienionymi trasami, a w niektórych miejscach zostanie wprowadzona zastępcza komunikacja autobusowa, ale to zależy od poszczególnych przewoźników. Może to mieć ostateczne przełożenie na pociągi, które przyjeżdżają do naszego regionu. W naszym województwie nie ma potrzeby wprowadzania komunikacji zastępczej” – dodał Pietrzykowski.
Zasięg globalny?
Kolejarze opanowują sytuację po wystąpieniu awarii w 19 Lokalnych Centrach Sterowania, ale problem nie dotyczy wyłącznie Polski i ma charakter globalny – poinformował w mediach społecznościowych minister infrastruktury Andrzej Adamczyk.
„Identyczne, jak w PL usterki elektronicznych systemów sterowania ruchem na sieci kolejowej, dostarczanych przez Alstom/Bombardier miały miejsce nocą na terenie Indii, Singapuru i prawdopodobnie Pakistanu” – napisał na Twitterze Adamczyk.
Dodał, że przyczyna awarii, która dotknęła ok. 80 proc. ruchu kolejowego, nadal jest przedmiotem ustaleń.
„Kolejarze opanowują sytuację. Problem nie dotyczy wyłącznie i ma charakter globalny. Ruch pociągów będzie wracał do normy. Proszę o śledzenie komunikatów PKP_PLK_SA oraz przewoźników” – napisał na Twitterze Adamczyk.
Przypomniał, że w związku z ogólnopolską awarią elektronicznych systemów sterowania ruchem kolejowym, od wczesnego rana w PKP PLK funkcjonuje sztab, który pracuje nad rozwiązaniem problemów.
„Na chwilę obecną nie istnieje zagrożenie dla ruchu kolejowego. Sieć kolejowa jest bezpieczna” – dodał.
1/2 ⚠️ W związku z ogólnopolską awarią elektronicznych systemów sterowania ruchem kolejowym od wczesnego rana w @PKP_PLK_SA funkcjonuje sztab, który pracuje nad rozwiązaniem problemów. Na chwilę obecną nie istnieje zagrożenie dla ruchu kolejowego. Sieć kolejowa jest bezpieczna.
— Andrzej Adamczyk (@AMAdamczyk) March 17, 2022
Komentarze