Razem zapytało Koleje Śląskie o bilety i związki. Jest odpowiedź
14 lutego br. posłowie Razem (Lewica) Maciej Konieczny i Pauliny Matysiak wystąpili w trybie kontroli poselskiej ws. podwyżek cen biletów w Kolejach Śląskich oraz relacji tego pracodawcy z pracownikami.
27 lutego przedstawiciele przewoźnika przesłali kopie wyjaśnień poruszanych przez posłów kwestii, przesłanych przez zarząd KŚ przewodniczącemu rady nadzorczej spółki, prezydentowi Katowic Marcinowi Krupie.
kompleksowa zmiana cenników
Podwyżki cen biletów z ub. roku były pierwszą kompleksową zmianą cenników Kolei Śląskich od lat, a przewoźnik nie utrudnia działalności związkowej i nie zamierza zwalniać związkowców – to część odpowiedzi KŚ na pytania z interwencji posłów Razem (Lewica) Macieja Koniecznego i Pauliny Matysiak.
Odnosząc się do podwyżek cen biletów, zarząd KŚ zaznaczył, że korekty z maja ub. roku dotyczyły ujednolicenia taryfy i rezygnacji z ofert, które były przygotowane głównie na okres pandemii lub nie cieszyły się zainteresowaniem podróżnych. „Była to pierwsza kompleksowa zmiana cenników od wielu lat i tak istotna przebudowa taryfy od początku istnienia KŚ” – podkreślili przedstawiciele zarządu.
Z kolei korekty z grudnia ub. roku dotyczyły obniżki o 10 proc. cen biletów elektronicznych i kupionych w biletomatach, przy jednoczesnej podwyżce cen biletów nabywanych w kasach stacjonarnych i w pociągu u drużyny konduktorskiej (opłata wzrosła też w wypadku zakupu biletu w pociągu, gdy na stacji jest kasa lub biletomat obsługujący płatności gotówką).
Zarząd KŚ zwrócił uwagę, że opłata za wydanie biletu w pociągu nie jest pobierana od podróżnych w miejscach, gdzie znajdują się tylko biletomaty obsługujące płatności bezgotówkowe i nie ma kas, a także nie jest pobierana od osób powyżej 60. roku życia i ze szczególnymi potrzebami (ciążą, niepełnosprawnościami).
„Nadmieniamy, iż na całym świecie standardem jest rozpoczęcie podróży z już nabytym biletem. A drużyna konduktorska w pierwszej kolejności skupia się na bezpieczeństwie i komforcie przejazdu. (…) Zakup u konduktora to raczej możliwość dodatkowa, przygotowana na nadzwyczajne okazje. Nie należy również pomijać kwestii kontroli biletów, która jest bardzo utrudniona, gdy drużyna pokładowa zajmuje się przede wszystkim sprzedażą biletów” – zaznaczyli przedstawiciele władz spółki.
W części wyjaśnień poświęconej cenom biletów członkowie zarządu zaakcentowali ponadto m.in., że KŚ nie planują obecnie zmian taryfy.
Druga część wyjaśnień dotyczyła spraw pracowniczych i związkowych: posłowie Konieczny i Matysiak nawiązali w połowie lutego do sytuacji po ostatniej podwyżce cen biletów, gdy sprzeciw wobec przekazu firmy (ws. rzekomego poparcia podwyżki przez załogę spółki) jednego ze związkowców – jak mówili – „zaowocował represjami” wobec niego i innych pracowników. „To jest oczywista próba zastraszania, zamykania ust pracownikom” – mówił 14 lutego Konieczny.
Odnosząc się do pytań posłów w tej sprawie zarząd KŚ zapewnił, że każdy pracownik spółki ma zagwarantowaną swobodę wypowiedzi; zastrzegł jednocześnie, że ma też obowiązek (wynikający z Kodeksu pracy) dbać o dobro zakładu pracy i przestrzegać zasad współżycia społecznego.
Podkreślił też, że jeden z zawartych w nowym kodeksie spółki zapisów nie tyle zabrania rozpowszechniać negatywnych informacji o spółce, nawet jeśli są prawdziwe, co przeciwdziałać rozpowszechnianiu nieprawdziwych lub niesprawdzonych informacji oraz ochronie dóbr osobistych. „Co nie wyłącza działań tzw. sygnalistów, których przecież umocowanie prawne jest znacznie większe i ważniejsze, niż zakładowa regulacja o charakterze uzupełniającym przepisy powszechnie obowiązujące” – dodał.
Przedstawiciele spółki zaprzeczyli też, aby dążyli do zwolnienia ww. związkowca, zastrzegając że przeprowadzono tu wyłącznie postępowanie wyjaśniające. Zapewnili, że w spółce na bieżąco odbywają się spotkania z pracownikami, zgodnie z bieżącymi potrzebami, a zarząd KŚ nie ograniczał i nie ogranicza komunikacji związkowej.
Ponadto odnieśli się też do wzrostu liczby etatów w spółce o ok. 20 proc. w ostatnim czasie, mimo braku wzrostu liczby połączeń czy zakresu działalności Kolei Śląskich. „Spółka cały czas się rozwija, oferta przewozowa i handlowa jest adekwatnie optymalizowana, a liczba podróżnych wzrasta. (..) Zatrudnienie w spółce jest również adekwatne do bieżących potrzeb i realizowane z myślą o nowych połączeniach (np. rozważany powrót do Bogumina) oraz przyszłej modernizacji taboru” – napisali.(PAP)
Komentarze