Opłata dodatkowa w wysokości 150 zł od osoby. W PKP Intercity
Poseł Paweł Bejda wystosował interpelację do ministra aktywów państwowych i infrastruktury w sprawie zasad funkcjonowania PKP Intercity.
Chodzi o sytuację, z jaką miał do czynienia jeden z pasażerów w pociągu PKP Intercity.
Poniżej znajduje się opis sytuacji:
– „W dniu 5.04.2022 r. po prawie czterech miesiącach pracy w Norwegii przylecieli do Polski moi dwaj bracia. Po wylądowaniu na lotnisku w Warszawie udali się na dworzec kolejowy, by dalszą drogę do domu pokonać pociągiem.
W kasie na dworcu w Warszawie zostali poinformowani, że pociąg jest objęty całkowitą rezerwacją miejsc i nie mogą nabyć, ze względu na brak miejsc siedzących, biletów w kasie. Poinformowani zostali też o możliwości zakupu biletu u konduktora w pociągu, bez gwarancji miejsca siedzącego. Na peronie zgłosili konduktorowi brak biletu. Zostali wpuszczeni do pociągu, a po chwili przyszedł do nich konduktor i wypisał bilet. Jakież było ich zdziwienie, gdy okazało się, że do każdego biletu konduktor doliczył opłatę dodatkową w wysokości 150 zł od osoby. Pociąg był zapełniony w całości, wielu podróżnych, tak jak oni, zakupiło bilet w pociągu, opłacając opłatę dodatkową. Większość pasażerów była pochodzenia ukraińskiego. Uważam tak samo jak moi bracia, że jak najbardziej obywatele Ukrainy zasługują na pomoc z naszej strony. Nie przeszkadza nam to, że wielokrotnie w pociągach wielu podróżnych nie może zająć miejsca siedzącego. Taki mamy czas i to bardzo dobrze rozumiemy.
Nie możemy jednak zrozumieć niekompetencji zarządzających polskimi kolejami.
W chwili, jak obywatele Ukrainy pojawili się w naszym kraju, każdy, kto korzysta z komunikacji zbiorowej, bez trudu zauważył, że pociągi, autobusy, metro itp. są przeładowane. Każdy, tylko nie Zarząd PKP. Uważamy, że zwalniając obywateli Ukrainy z opłat za przejazdy, postąpiono prawidłowo. Jednak pobieranie dodatkowej opłaty od obywateli polskich za wypisanie biletu (która w tym przypadku była ponad 2-krotnie wyższa od ceny biletu) jest nieuczciwe.
Fajnie jest rządzącym pochwalić się w mediach tym, co robimy dla Ukrainy, ale tym, że zapominają o Polakach, chwalić się już nie będą. Takie sytuacje w prosty sposób prowadzą do konfliktów. Tak potraktowani Polacy winią za to Ukraińców, a nie niekompetentny Zarząd PKP czy Ministerstwo Infrastruktury.”
Parlamentarzysta prosi ministra o interwencję w tej sprawie i zadaje trzy pytania:
1. Kto dzisiaj za takie sytuacje przeprosi wielu Polaków?
2. Kto i w jaki sposób odda w podobnych sytuacjach niesłusznie pobrane pieniądze?
3. Jak zamierza Pan rozwiązać tego typu sytuacje w przyszłości, tym bardziej że zbliżają się tygodnie świąteczne i ruch pasażerski w Polsce znacząco wzrośnie?
Komentarze