„Nieudolność PKP IC” – pasażer chce ukarania winnych
Gigantyczne opóźnienia pociągów spowodowane niedoborem lokomotyw – taki obraz połączeń realizowanych przez PKP InterCity przedstawia nasz Czytelnik w mailu przesłanym do naszej redakcji.
W pełnej emocji opowieści Pan Grzegorz opisuje swoje doświadczenia jako klienta PKP IC. I nie są to doświadczenia miłe i przyjemne chyba dla każdego podróżnego. Publikujemy całą wiadomość od Pana Grzegorza w oryginale aby oddać w pełni emocje, pod wpływem których została ona napisana.
Postaramy się dotrzeć do instytucji odpowiedzialnych za opisane zdarzenia i uzyskać komentarz do tych spraw.
Zwracam się do Państwa ze zgłoszeniem zaniedbań w realizowanych przewozach PKP IC, i oczekiwaniem ukarania oraz podjęcia odpowiednich kroków oraz decyzji dotyczących uruchamianych połączeń dalekobieżnych przez PKP Intercity.
Otóż pociąg TLK Biebrza jest notorycznie opóźniony – w zasadzie ostatnie moje wyjazdy tym pociągiem z Ełku do Olsztyna w zdecydowanej większości przypadków są realizowane z opóźnieniem. Cały I kwartał 2021 pociąg ten przyjeżdżał do Ełku opóźniony około 25 – 40 minut, na skutek czego podróżni dojeżdżali do Olsztyna z opóźnieniem, gdzie część osób ma przesiadkę na inne pociągi tudzież autobusy.
Spowodowane jest to wieloletnimi zaniedbaniami przy modernizacji (braku modernizacji) lokomotyw spalinowych, fatalnym wynajmie lokomotyw 754 (Nurek) oraz wyjątkowo awaryjnych lokomotywach Gama , z których część jest powypadkowa i jest wyłączona z ruchu. Problem ten braku taboru mnie jako pasażera i klienta PKP IC niewiele obchodzi, gdyż kupując bilet i planując trasę zamierzam dojechać planowo i mogę wybaczyć sporadyczne zdarzenie, ale nie wybaczam zaniedbań wieloletnich skutkujących systematycznymi opóźnieniami pociągów takich jak ” Rybak” , „Biebrza” czy ” Mamry” !
Żeby być bardziej konkretnym posłużę się zdarzeniami z ostatnich 2-3 tygodni , gdzie byłem podróżnym pociągu TLK Biebrza jadąc z Ełku do Olsztyna, a dalej do Poznania pociągiem IC Drwęca , gdzie w Poznaniu mam tylko 5 min na przesiadkę na poc. Polregio żeby dojechać do Szamotuł, więc czas dla mnie jest niezwykle ważny i cenny!
Tak więc w dniu 12.04.2021 pociąg TLK Biebrza którym jechałem, za Kętrzynem stanął w przysłowiowym polu i za ok. 20 min był komunikat, że jest awaria lokomotywy (Pesa Gama 001), za nast. 30 min był nast. komunikat, że przybędzie inna lokomotywa, która pociągnie dalej pociąg ( a ja mam przesiadkę oczywiście w Olsztynie), za nast. 30 min był nast. komunikat, że lokomotywy nie będzie, ale będą autobusy, które zawiozą ludzi do Barczewa , Korsz i Olsztyna … a co dalej? Nie wiem, gdyż zrezygnowałem z dalszej podróży – autobusy odjechały z około 100 minutowym opóźnieniem, a do Olsztyna zakładam, że ze 150 minutowym biorąc pod uwagę drogi na Mazurach i prędkość autobusu…! Zatem wróciłem transportem prywatnym – znajomy po mnie przyjechał i wróciłem do Ełku-czyli fiasko z wyjazdu!!!
Kilka dni później kolejna wyprawa do Poznania – więc tym razem pociąg TLK Biebrza do Ełku dojechał z około 45 minutowym opóźnieniem , tak, że pociąg IC Drwęca wyjechał opóźniony już z Olsztyna, czyli w wyniku tego spóźniłem się na pociąg do Szamotuł w Poznaniu!!!
No i przechodzimy do dnia 02.05.2021 gdzie znów wyjechałem pociągiem TLK Biebrza …docelowo do Szamotuł ..i ku mojemu zdumieniu pociąg jechał planowo do…no właśnie do m. Korsze, gdzie kierownik pociągu ogłosił, że pociąg odjedzie z 20 minutowym opóźnieniem??? Po 40 minutach oczekiwania jednak udałem się zapytać o co chodzi – okazało się, że ktoś z PKP IC pozbawił mojego pociągu lokomotywy (Gama Pesa 001) i wysłał ją do pociągu Ic Mamry, który stał na odcinku Olsztyn-Korsze z zepsutą lokomotywą (Pesa Gama 006)… ZGROZA !!! A zatem na skutek kretyńskiej decyzji osoby z PKP IC mój pociąg odjechał ze stacji Korsze z opóźnieniem około 90min, prowadzony lokomotywą EP07 ściągniętą chyba z Olsztyna ale, że maszynista nie znał szlaku to pociąg jechał z V=40km/h zamiast 100km/h. Na skutek czego pociąg dojechał do Olsztyna Głównego z około 130 minutowym opóźnieniem!!! Więc ja pytam, co za kretyn wstrzymuje jadący planowo pociąg po to, żeby odłączyć od niego lokomotywę w celu ściągnięcia innego pociągu, gdzie w Olsztynie były inne lokomotywy, które można było wysłać po ten stojący w polu pociąg lub dogadać się z PKP Cargo i z Korsz wysłać po ten pociąg St42 lub St48. W tym czasie stały 2 lokomotywy w Korszach PKP Cargo i jedna Lotos Kolej. Zatem na skutek tych decyzji nie jeden a 2 pociągi były mocno opóźnione. Przed dojazdem do Olsztyna kierownik mojego pociągu ogłosił że osoby podróżujące do Torunia, Inowrocławia, Gniezna i Poznania mogą kontynuować podróż autobusem (doprawdy???!!!) Autobus miał zawitać w Poznaniu około 1:30 – 2:00 a ja miałem być w Szamotułach o godz: 21:59 !!! Skutek – zrezygnowałem z dalszej podróży!!! …
I ciąg dalszy jest równie ciekawy – otóż załapałem się w podróż powrotną na pociąg IC Rybak, który dojechał do Olsztyna ze 100-minutowym opóźnieniem (!!!), ale to nie koniec , wszak do m. Korsze ogłoszono, że z powodu braku lokomotywy pociąg odjedzie z dodatkowym opóźnieniem 30 minut (… śmiać się czy płakać?), a na jaką lokomotywę czeka? Na znajomą Gamę Pesy 001, czyli na tę, którą dziś jakiś kretyn odłączył od mojego pociągu TLK Biebrza, i z tego powodu wracam – więc w Ełku zawitałem grubo po 23:00.
Trzeba przy tym wspomnieć, że na co dzień 2 pociągi Biebrza zamiast być prowadzone wg założeń PKP IC innymi lokomotywami na odcinku B-sok – Olsztyn/ Olsztyn – B-stok to z powodu braków lokomotyw z obydwu pociągów w Osowcu/Mońkach są wymieniane lokomotywy EP07 na Gamę i odwrotnie przez co TLK Biebrza dojeżdża do Ełku mocno opóźniony!
Nadmieniam po raz enty, że „beton decyzyjny” w PKP IC tkwi w czeluściach idiotyzmów i niekompetencji!!! Temat braku lokomotyw to jest pieśń trwająca od 7- 8 lat. Nie do pomyślenia jest, żeby przewoźnik nie miał lokomotyw rezerwowych, gdzie było wiele lat, żeby zmodernizować lokomotywy SU45 lub SU46 zwiększając im moce i unowocześniając jednocześnie. Jednak rozumu, mądrości, ani dobrej woli zarówno w PKP IC ani w Min. Transportu (teraz Min. Infrastruktury) nie było i najem starych czeskich „nurków” oraz zakup awaryjnych w niedostatecznej ilości Gam od Pesy był ideą idiotyczną, która kompromituje przewoźnika i daje w kość pasażerom niemal każdego dnia!
Widać po PKP Cargo, że modernizować lokomotywy jednak można bo takie moderny SU45, i Sm42 i St44 przeszły i Cargo je efektywnie używa, no niestety tego po naszym przewoźniku pasażerskim nie widać, więc w PKP IC się nie da tego…!? Hmm doprawdy dziwne!!!
Proszę zażądać od PKP IC statystyk punktualności w/w pociągów prowadzonych trakcją spalinową na liniach B-stok-Ełk-Korsze-Olsztyn oraz B-stok-Suwałki i wyciągnąć z tego karne konsekwencje, bo obecna sytuacja i zdarzenia są karygodne!!!
Grzegorz Z.
Komentarze