Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Przez Gdynię przeszła najgorsza nawałnica tego lata. Straty także w komunikacji miejskiej

infotrans
17.07.2024 21:01
0 Komentarzy

16 lipca w Gdyni miała miejsce najgorsza nawałnica tego lata, która spowodowała znaczne szkody w infrastrukturze miejskiej, w tym systemie transportu publicznego.

Woda wdarła się do tuneli i zalała centrum miasta, co wywołało chaos i wymagało natychmiastowej interwencji służb ratunkowych.

Spis tresci:

  1. Jakie były główne przyczyny opóźnień w kursowaniu transportu publicznego w Gdyni po nawałnicy?
  2. Które obszary miasta zostały najbardziej dotknięte przez zalania i uszkodzenia?
  3. Jakie działania podjęły służby ratunkowe i miejskie w odpowiedzi na skutki nawałnicy?
W Gdyni trwa usuwanie skutków nawałnicy, która wczoraj przeszła przez miasto. fot. Tomasz Augustyniak-wiceprezydent Gdyni
W Gdyni trwa usuwanie skutków nawałnicy, która wczoraj przeszła przez miasto. fot. Tomasz Augustyniak-wiceprezydent Gdyni

Skutki nawałnicy

W ciągu pierwszych dwóch godzin od rozpoczęcia nawałnicy straż pożarna w Gdyni zarejestrowała około 150 interwencji, a łącznie odnotowano ich około 300. Najwięcej interwencji dotyczyło powalonych drzew i podtopień. Jednym z najpoważniejszych incydentów było uszkodzenie trakcji trolejbusowej przez złamane drzewo na skrzyżowaniu ulicy Harcerskiej z aleją Zwycięstwa. Podczas usuwania skutków tego zdarzenia pracownik został rażony prądem.

Nawałnica spowodowała znaczne utrudnienia w funkcjonowaniu transportu publicznego w Gdyni. Zalane zostało centrum miasta, woda wdarła się m.in. na teren SKM Cisowa i do podziemi Dworca PKP w Gdyni. Uszkodzone zostały trakcje trolejbusowe, co spowodowało opóźnienia w kursowaniu pociągów, szczególnie w okolicach Orłowa. Energa poinformowała także o masowych awariach prądu, w wyniku których kilkanaście tysięcy odbiorców zostało pozbawionych energii elektrycznej.

W Gdyni trwa usuwanie skutków nawałnicy, która wczoraj przeszła przez miasto. fot. Tomasz Augustyniak-wiceprezydent Gdyni
W Gdyni trwa usuwanie skutków nawałnicy, która wczoraj przeszła przez miasto. fot. Tomasz Augustyniak-wiceprezydent Gdyni

Działania służb

Asp. Szymon Bilewski z gdyńskiej Komendy Miejskiej Straży Pożarnej raportował, że większość interwencji dotyczyła powalonych drzew i podtopień. Dzięki zaangażowaniu lokalnych OSP, zakładowych straży pożarnych, wojska oraz plutonów „Ulewa” i „Wichura” udało się udrożnić główne drogi dojazdowe. Obecnie trwa sprzątanie tuneli, bulwaru oraz parku centralnego, a Zarząd Dróg i Zieleni (ZDiZ) skupia się na najbardziej niebezpiecznych miejscach.

Marcin Mielewski z ZDiZ Gdynia poinformował, że wczoraj od razu po nawałnicy przystąpiono do usuwania jej skutków. Trwają prace związane z usuwaniem wiatrołomów, monitorowaniem drzewostanu, uzupełnianiem brakujących pokryw studni oraz opróżnianiem koszy z osadów. Na ten moment zamknięta jest ulica Spacerowa i Stoczniowców. Usuwanie piasku i innych zanieczyszczeń z jezdni, chodników i tuneli może potrwać nawet do końca tygodnia.

Prezydentka Gdyni, Aleksandra Kosiorek, wyraziła podziękowania dla wszystkich służb za ogrom pracy włożony w usuwanie skutków nawałnicy. Podkreśliła, że ekstremalne zjawiska pogodowe coraz częściej dają o sobie znać, i zaznaczyła, że miasto będzie podejmować działania mające na celu przystosowanie do zmieniających się warunków oraz łagodzenie skutków podobnych zdarzeń w przyszłości.

Generalnie Gdynia nadal zmaga się z konsekwencjami nawałnicy, a prace związane z usuwaniem skutków mogą potrwać jeszcze kilka dni. Mieszkańcy proszeni są o cierpliwość i wyrozumiałość w tym trudnym czasie.

W Gdyni trwa usuwanie skutków nawałnicy, która wczoraj przeszła przez miasto. fot. Tomasz Augustyniak-wiceprezydent Gdyni
W Gdyni trwa usuwanie skutków nawałnicy, która wczoraj przeszła przez miasto. fot. Tomasz Augustyniak-wiceprezydent Gdyni

Komentarze