Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

19 sierpnia Polska miała 5-procentową rezerwę prądu. Grozi nam black out?

infotrans
27.08.2024 12:00
0 Komentarzy

Rezerwa mocy do produkcji prądu spadła 19 sierpnia poniżej 5 proc. – poinformowano w poniedziałkowym wydaniu „Rzeczpospolitej”.

Jak dodano, to ryzykowny poziom, ale operator zapewnił bezpieczne działanie systemu.

Spis treści:

  1. Jak niska była rezerwa mocy do produkcji prądu 19 sierpnia?
  2. Jakie działania podjęły Polskie Sieci Energetyczne (PSE) w odpowiedzi na kurczącą się rezerwę mocy?
  3. Jakie czynniki wpłynęły na zmniejszenie rezerwy mocy w polskim systemie energetycznym tego dnia?
"Rzeczpospolita": coraz mniej rezerwy do produkcji prądu
„Rzeczpospolita”: coraz mniej rezerwy do produkcji prądu

Problemy polskiej energetyki

Problemy polskiej energetyki znów uwidoczniły się w minionym tygodniu – przekazała „Rz”. „Niektórym blokom węglowym przydarzyły się niegroźne awarie. Wydarzyły się one jednak w niefortunnym momencie, a więc tuż przed zachodem słońca, kiedy rezerwa mocy do produkcji prądu jest najmniejsza. W poniedziałek 19 sierpnia rezerwa mocy wyniosła po godzinie 20 ledwie 600 MW” – czytamy.

Jak podał dziennik, nadzorca systemu energetycznego przyznał, że zdarzają się okresy, gdy bilans mocy jest napięty, jednak w ostatnich dniach nie zidentyfikowano zagrożenia bezpieczeństwa dostaw energii elektrycznej. „Mimo to w poniedziałek 19 sierpnia według planu koordynacyjnego, który jest przygotowywany dzień wcześniej, zachowana miała być rezerwa mocy powyżej 1 GW. To stanowiło 4,8 proc. rezerwy mocy. Ostatecznie – już po działaniach zaradczych operatora – rezerwa skurczyła się do 600 MW” – zaznaczono.

„W ciągu dnia niedostępność lub ograniczenia produkcji zgłosiły jednostki wytwórcze o łącznej mocy ponad 1 GW. Dodatkowo przechodzący przez Polskę front burzowy spowodował, że farmy wiatrowe pracowały z mocą o ponad 500 MW mniejszą niż prognozowana. Jeśli z awarią zmierzyłby się kolejny blok, mogłoby to być już bardzo ryzykowne dla systemu energetycznego” – poinformował cytowany w gazecie Maciej Wapiński, rzecznik prasowy Polskich Sieci Energetycznych (PSE).

Jak podała „Rz”, przy planowaniu na kolejną dobę operator systemu przesyłowego dąży do zapewnienia 9-proc. nadwyżki dostępnych mocy ponad prognozowane zapotrzebowanie. W ciągu dnia rezerwa nie powinna spaść poniżej poziomu mocy, z którą w danej chwili pracuje największy blok w systemie.

-„PSE mają narzędzia, pozwalające bronić się przed zjawiskiem kurczącej się rezerwy. Poza awaryjnym importem energii jest także mechanizm rynku mocy. W ramach tego narzędzia PSE przywołują w chwili zagrożenia do świadczenia pracy wszystkie bloki, które taką umowę mocową mają” – zaznaczono. (PAP)

Komentarze