Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Tramwaje w Edynburgu

infotram
04.05.2010 12:20
0 Komentarzy
Odbudowa tramwajów postępuje w szeregu miast Europy Zachodniej. Jednym z takich przykładów jest szkockie miasto Edynburg.
Edynburg to drugie co do wielkości największe miasto w Szkocji liczące 468 tysięcy mieszkańców, choć cała aglomeracja miejska jest szacowana na 1 milion 250 tysięcy obywateli. Pomimo swoich rozmiarów system transportowy miasta bazuje prawie wyłącznie na liniach autobusowych, w tym i trasach z prowadnicami bocznymi. Niestety w latach ubiegłych nigdy nie udało się zbudować metra, stąd obecne inwestycje w system tramwajowy.
Pierwotne tramwaje w Edynburgu. Fot. www.edinburghtrams.com Pierwotne tramwaje w Edynburgu. Fot. www.edinburghtrams.com
Oczywiście również Edynburg wpisuje się idealnie w schemat znany z szeregu innych nowych systemów tego typu, bowiem historycznie miasto posiadało rozbudowaną sieć tramwajową. Pierwsze tramwaje konne uruchomiono już w 1871 roku, jednak już w roku 1888 ruszyły pierwsze tramwaje linowe. System ulegał rozbudowie i w roku 1905 powstała pierwsza linia tramwaju elektrycznego. Oczywiście trasy były budowane przez niezależne firmy, które były przejmowane przez silniejsze, co doprowadziło do powstania w 1919 roku jednej silnej firmy. Jednak nadal występował podział na trasy elektryczne i linowe, które wymuszały przesiadki, jak również generowały duże koszty. Ponieważ trakcja elektryczna okazała się bardziej efektywna, więc w roku 1922 podjęto decyzję o przebudowie całego systemu linowego na zasilanie elektryczne. Proces przeprowadzono bardzo sprawnie i już w czerwcu 1923 roku zaprzestano eksploatacji tramwajów linowych. Po tej zmianie system był nadal rozbudowywany a proces ten został zatrzymany wraz z wybuchem II Wojny Światowej. Tramwaje w Edynburgu miały tak duże przewozy, iż eksploatowały tramwaje piętrowe, które były cechą charakterystyczną systemów z wysp brytyjskich, podczas gdy kontynentalna Europa preferowała pojazdy jednopokładowe. Tramwaje w Edynburgu dotrwały do lat 1950-tych, kiedy to podjęto decyzję o likwidacji systemu i zastąpieniu tramwajów przez autobusy. Proces likwidacji przeprowadzono dosyć szybko, ponieważ już w listopadzie 1956 roku zakończono eksploatację tramwajów w mieście.
Budowa nowej sieci tramwajowej. Fot. www.edinburghtrams.com Budowa nowej sieci tramwajowej. Fot. www.edinburghtrams.com
Po latach polegania wyłącznie na autobusach, wraz z nową erą i nowoczesnymi tramwajami przyszedł przełom w pojmowaniu transportu zbiorowego. Po prawie 10 latach promowania tego środka transportu przez New Edinburgh Tramways (NETCo) podjęto decyzję o dobudowie tramwajów w mieście, mniej więcej według promowanego układu. Pierwsza faza odbudowy tramwajów pochłonie 512 milionów funtów szterlingów w większości z budżetu Szkocji oraz z 45 milionowym udziałem miasta Edynburg. Otwarcie pierwotnie planowane na rok 2011 zostało przesunięte na rok 2014, czyli 58 lat od likwidacji oryginalnego układu. W 2006 roku podjęto ostateczną decyzję o budowie. W grudniu 2009 roku podpisano z konsorcjum BBS w skład którego weszły firmy Siemens i Bilfinger Berger umowę na zaprojektowanie i budowę przyszłej sieci tramwajowej.
Przyzła sieć tramwajowa w Edynburgu. Fot. David Arthur, Wikimedia Commons, GFDL
Pierwsza linia ma mieć długość 18,5 km z 22 przystankami i jest budowana według standardowego rozstawu szyn z zasilaniem z sieci napowietrznej o napięciu 750 V DC. Trasa będzie prowadziła od lotniska przez centrum miasta, do portu Newhaven. Trasa będzie przebiegać niedaleko linii kolejowej i będzie posiadała przystanki niedaleko dwóch największych dworców kolejowych w mieście. Niestety linia została poprowadzona tak, iż przystanki znajdują się w odległości około 200-400 metrów od stacji, co niestety jest negatywne dla przesiadek. Obecnie bowiem dąży się do minimalizacji odległości pokonywanej pieszo podczas zmiany środków transportu. W dalszej kolejności planowana jest budowa odgałęzienia od obecnej linii, które w przyszłości stworzy pętlę wokół miasta. Planowana jest również trasa prowadząca do Newbridge.
Tramwaj dla Edynburga. Fot. www.edinburghtrams.com Wizualizacja tramwaju w mieście. Fot. www.edinburghtrams.com
Kontrakt na dostawę nowych tramwajów został ostatecznie przyznany hiszpańskiej firmie CAF, która za 40 milinów funtów szterlingów ma wyprodukować 27 pojazdów, z których pierwszy został przekazany władzom miasta w dniu 27 kwietnia 2010 roku. Dwukierunkowe tramwaje o długości 42,8 metra składają się z siedmiu modułów. Przy szerokości 2,65 metra udało się wygospodarować przestrzeń dla 255 pasażerów stojących, pozostałe 78 może podróżować na luksusowych jak na warunki tramwajowe siedzeniach obitych sztuczną skórą. We wnętrzu znajdzie się również sześć półek na bagaże. Wysoki standard wykończenia oraz półki bagażowe są efektem obsługi lotniska, który stawia większe wymagania, niż dla linii o charakterze typowo miejskim. Tramwaje są budowane z wykorzystaniem stali nierdzewnej, ważą 56 ton i mogą osiągnąć prędkość maksymalną 70 km/h. Napęd zapewniają trzy wózki napędowe, natomiast czwarty jest jedynie tocznym. Z racji opóźnienia w budowie zajezdni oraz torów, tramwaj został przetestowany w ośrodku testowym w niemieckim Wildenrath. Nowe tramwaje były budowane według specyficznych wytycznych, w tym możliwość pokonywania dużych wzniesień występujących w Edynburgu, niska emisja hałasów oraz stonowany wygląd współgrający z historycznym centrum miasta.
Wnętrze tramwaju dla Edynburga. Fot. www.edinburghtrams.com Wnętrze tramwaju dla Edynburga. Fot. www.edinburghtrams.com
Edynburg to kolejny przykład miasta które historycznie miało tramwaje, by po przeszło 50 latach wrócić do tego środka transportu. Oczywiście trzeba pamiętać, iż ten powrót odbywa się olbrzymim kosztem, znacznie większym, niż w przypadku rewitalizacji starego układu. Współczesne tramwaje w Edynburgu powstają z dużymi komplikacjami, jednak mimo wszystko budowa postępuje co pozwala twierdzić, iż ten środek transportu powróci do stolicy Szkocji.

Komentarze