Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Szynowy transport miejski w Kanadzie

infotram
30.06.2009 15:37
0 Komentarzy
Panujące w Polsce przekonanie o możliwości zastąpienia transportu zbiorowego przez indywidualny jest aż nadto przesadne i odzwierciedla myślenie sprzed wielu dekad. Ponieważ zawsze najlepiej prześledzić przykłady, więc warto zajrzeć jak to zagadnienie zostało rozwiązane w USA i Kanadzie. Jednak wbrew oczekiwaniom ilość szynowych systemów transportu zbiorowego w Północnej Ameryce jest na tyle liczna, że analizę tego zagadnienia rozpoczynamy od Kanady.
Wizualizacja przyszłego taboru metra dla Toronto. Fot. Bombardier Transportation
Kanada to drugie pod względem zajmowanej powierzchni państwo na Świecie. Jednak z racji swojego położenia posiada zaledwie 33 miliony mieszkańców, czym plasuje się na 37 miejscu na świecie i jest wyprzedzane nawet przez Polskę. W związku z tym zapotrzebowanie na usługi transportowe na znacznej części terytorium jest na tyle słabe, że nadaje się jedynie do przewozów indywidualnych. Jednak z drugiej strony znajdują się duże miasta, które swoimi rozmiarami uniemożliwiają zastosowanie polityki transportu indywidualnego. Oczywiście podstawowym środkiem transportu publicznego są autobusy, jednak największe miasta posiadają wydajne szynowe środki transportu publicznego, które zostały zestawione w poniższej tabeli.
Miasto, prowincja, państwo
Populacja miasta / aglomeracji (w mln)
Operator / rok otwarcia
Typ
Aktualna długość sieci (km)
Linie w budowie i projektowane (km toru)
Taboru w ruchu / zamówionych
Tabor zamówiony
Calgary, Alberta, Kanada
1 / 1,06
C-Train / 1981
Kolejka miejska
48,8
b/d
114
(Siemens-Duewag U2, Siemens SD-160)
0
Edmonton, Alberta, Kanada
0,73 / 1,034
Edmonton Transit System (ETS) / 1974
Kolejka miejska
15,2
10
38
(37 Siemens-Duewag U2,
1 Siemens SD-160)
36 (Siemens SD-160)
Montreal, Quebec, Kanada
1,8 / 3,5
AMT / 1966
Metro
69,2
6,2
759 (Bombardier MR63, MR73)
336 (przetarg)
Toronto, Ottawa, Kanada
2,5 / 5,7
Toronto Streetcar / 1861
Tramwaj
305,8
120
248 (CLRV i ALRV)
204 (Flexity Outlook)
Toronto, Ontario, Kanada
2,5 / 5,7
Toronto Subway / 1954
Metro
68,3
15
686
(188 Hawker-Siddeley,
126 UTDC, 372 Bombardier)
234 (Bombardier Movia)
Vancouver, Kolumbia Brytyjska, Kanada
0,545 / 2
SkyTrain / 1986
Metro
49,5
32
210 (150 UTDC ICTS,
60 Bombardier ART)
112
(72 Bombardier ART, 40 ROTEM)
Vancouver, Kolumbia Brytyjska, Kanada
0,545 / 2
Vancouver Downtown Historic Railway / 1998
Tramwaj zabytkowy / demonstracyjny
1,8
3
3 (zabytkowe z lat 1907,1911 oraz dawny PCC z Brukseli)
0
W sumie
 
 
 
559,1
186,2
2058
922
 
Jak widać lista systemów jest bardzo skromna, jednak trzeba przyznać, że prawie wszystkie największe kanadyjskie miasta mają rozbudowany transport zbiorowy. Łącznie ilość km sieci metra, kolejek miejskich i tramwajowych wynosi prawie 560 km, z czego kolejne 186 jest w trakcie rozbudowy lub w planach. W tych zestawieniach brak jest danych dotyczących rozbudowy systemu w Calgary, które jednak są dosyć ambitne. Po stronie jednostek taborowych w Kanadzie jest użytkowane aż 2058 pojazdów, natomiast dalsze 922 jest zamówione. Wynik ten jest osiągany głównie za sprawą dużej ilości rozbudowanych systemów metra, które przewożąc dużą ilość osób mają tabor złożony z dużej ilości wagonów. Natomiast po stronie zakupów występują bardzo duże zamówienia związane z całkowitą lub częściową wymianą taboru na już eksploatowanych liniach.
Tramwaj ALRV po lewej i CLRV po prawej. Fot. Adam E. Moreira, Wikimedia Commons, GFDL
W zasadzie jedynie Toronto zachowało swoją tradycyjną sieć tramwajową, która wywodzi się z 1861 roku, jeszcze jako konna. Toronto postąpiło wbrew trendowi panującemu w Ameryce Północnej i zachowało niemal cały system składający się z prawie 306 km torów, natomiast ambitne plany rozbudowy mówią o 120 km nowych torów łącznie. Obecnie w Toronto kursują tramwaje jednoczłonowe (CLRV) oraz dwuczłonowe (ALRV) wyprodukowane przez UTDC, które ostatecznie zostało przejęte przez Bombardiera. Ponieważ tramwaje te mają już swój wiek oraz nie posiadają niskiej podłogi, więc przewoźnik zdecydował się zakupić flotę nowych tramwajów, która zastąpi cały użytkowany obecnie tabor. W wyniki postępowania przetargowego wyłoniono tramwaj Flexity Outlook produkowany przez Bombardiera jako przyszły standardowy pojazd. Drugim systemem tramwajowym w Kanadzie jest funkcjonująca w mieście Vancouver od 1998 roku linia długości 1,8 km. Linia ta powstała jako projekt demonstracyjny, choć jest obecnie wykorzystywana jako sezonowa linia turystyczna i obsługiwana taborem zabytkowym. Jednak w związku z Igrzyskami Olimpijskimi w 2010 roku zostaną ściągnięte dwa tramwaje Flexity Outlook z Brukseli, które mają w końcu przekonać władze miasta do rozbudowy tramwaju. Pierwsza faza zakłada wydłużenie obecnego torowiska o 3 km, jednak w dalszej perspektywie miałaby powstać sieć składająca się z trzech linii. Takie systemy powstały w Calgary i Edmonton, a zastosowany tabor wywodzi się bezpośrednio z Niemiec, choć już druga seria pojazdów została zaprojektowana w USA dla potrzeb rozbudowujących się systemów tego typu.
Kolejka miejska C-train. Fot. Greenwood714, Wikimedia Commons, CC-BY-SA 3.0
Wzorem miast amerykańskich, również niektóre miasta w Kanadzie zainteresowały się budową systemów określanych jako kolejka miejska, znanych dosyć dobrze z miast niemieckich. Oba wymienione systemy są poddawane drobnym rozbudowom.
Oczywiście wzorem innych miast zmieniających orientację na transport indywidualny przyszłość transportu zbiorowego widziano w systemach metra. Pierwszy tego typu system został otwarty w Toronto w 1954 roku i jest rozwijany po dziś dzień. Paradoksalnie jego uruchomienie nie przyniosło likwidacji tramwajów! System ten ma zostać rozbudowany o 15 km, natomiast najstarszy tabor zostanie ostatecznie wycofany wraz z dostawami zakontraktowanych nowych wagonów metra typu Bombardier Movia.
Drugi w kolejności najstarszy system metra powstał w Montrealu, gdzie francuskojęzyczne powiązania nakierowały przewoźnika na zainteresowanie się metrem na gumowych kołach. System ten był rozbudowywany, a proces ten trwa po dziś dzień, jednak rozrost jest ponownie skromny w stosunku do ilości zamawianego taboru. Również w tym przypadku znaczna ilość nowego taboru ma doprowadzić do wycofania z eksploatacji najstarsze pojazdy, a jedynie w małym stopniu do zaspokojenia zapotrzebowania związanego z rozbudową.
Automatyczne metro ART w Vancouver. Fot. Bombardier Transportation
Trzeci i w zasadzie ostatnim systemem metra w Kanadzie to SkyTrain zbudowany w Vancouver. Jednak i tym razem postąpiono oryginalnie, ponieważ system ten od samego początku wykorzystywał krótkie (dwuwagonowe spinane czasami w czterowagonowe) składy prowadzone automatycznie bez ingerencji maszynisty. Pojazdy nie posiadają kabiny maszynisty i dają bardzo dobrą widoczność do przodu. System ten jest powiązany z autobusowym i jest oceniany jako jeden z najlepszych w Ameryce Północnej. Obecnie trwa jego rozbudowa, co odzwierciedla również zakup nowego taboru, choć znaczna część ma ponownie pozwolić na wymianę najstarszych pojazdów. Sieć metra w tym mieście jest również rozbudowywana o nową linię długości 12,5 km, która w przeciwieństwie do swoich poprzedników przewiduje zastosowanie wagonów o standardowej wielkości, choć ponownie prowadzonych automatycznie. Tabor dla tej linii dostarczy Rotem, a linia ma zostać otwarta jeszcze przez Igrzyskami Olimpijskimi w 2010 roku.
Jak więc widać przepis Kanady na sukces jest dosyć zależny od poszczególnych władz. Podczas gdy Toronto ma system na miarę metropolii europejskich, to inne miasta eksperymentowały z różnymi skutkami nad „przyszłościowymi technologiami”, czym systemy są znacznie między sobą zróżnicowane, co oczywiście generuje większe koszty. Jednak niezależnie od tego każdy z nich cechuje się wysokimi parametrami eksploatacyjnymi potwierdzającymi konieczność jego zastosowania. Jednak mimo tego nie widać aż takiej gorączki tramwajowej jak ma to miejsce w USA.

Komentarze