Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

SWL – czyli motorniczy zmienia tramwaj

infotram
29.06.2010 12:56
0 Komentarzy
Już od jakiegoś czasu w Tramwajach Warszawskich działa „służba wielo linijna”(SWL). Najkrócej mówiąc, jest to taki system pracy motorniczych, który zmusza ich do zmiany podczas pracy wagonu, który prowadzą. Po wcieleniu w życie tego pomysłu pojawiło się sporo kontrowersji, o których pisaliśmy na łamach InfoTram. Jak zatem kwestia ta wygląda obecnie? Otóż jak mówi rzecznik prasowy Tramwajów Warszawskich Michał Powałka SWL zapewnia przestrzeganie zapisów Ustawy o czasie pracy kierowców (przerwy na odpoczynek –PPO i przerwy na posiłek –PPS). Jak powszechnie wiadomo przerwy w prowadzeniu pojazdu są wyznaczane w rozkładach jazdy przez ZTM. Przerwy wyznaczone w SWL przez Tramwaje Warszawskie niczym nie różnią się od przerw ZTM –wyjaśnia Michał Powałka. Są nawet dłuższe. Średni czas trwania takiej przerwy wynosi około 40 minut. Przerwy te motorniczy wykorzystuje wyłącznie na krańcu linii (w budynku ekspedycji) lub w zakładzie macierzystym. Ze względu na położenie i układ linii obsługiwany przez zakłady R-1, R-2 i R-4 dodatkowo wyznaczono trzy zespoły przystankowe (uzgodnione z zainteresowanymi zakładami), na których dokonuje się podmian motorniczych w celu odbycia przerw na zakładzie. Są to:
– dla zakładu R-1 Okopowa,
– dla zakładu R-2 Kijowska,
– dla zakładu R-4 Metro Młociny.
SWL - jedni chwalą, inni ganią
Rzecznik prasowy Tramwajów Warszawskich dodaje, że uwzględniono w służbie czas na przemieszczenie się motorniczego z wagonu do zakładu i na odwrót. Nieco innego zdania są jednak sami motorniczowie. Niestety wszyscy nasi rozmówcą, z oczywistych chyba względów, chcą pozostać anonimowi. Najwięcej zastrzeżeń motorniczowie mają do przerw na zakładach. Ich zdaniem są one za krótkie. Przykładowo –motorniczy, który zakończył pracę na linii 23 w okolicy zakładu R-1 Wola mówił nam, iż przerwa na dojście na teren zakładu i powrót na przystanek, tak, aby zdążyć na przesiadkę jest za krótka. Dlatego śniadanie trzeba jeść na przystanku…Albo w biegu.  
Nieco na wyrost są natomiast rewelacje motorniczych o kliku zmianach linii w czasie służby. Rzecznik Tramwajów Warszawskich wyjaśnia, że motorniczy w służbie SWL dokonuje tylko jednej zmiany. Dodatkowo, jak mówi Powałka, SWL budowane są na tych liniach i brygadach, w których rozkłady jazdy nie przewidują takiej przerwy (minimum 15 minut). Czyli wszystko z myślą o motorniczych. Miedzy bajki można chyba włożyć także opowieści motorniczych, które swego czasu pojawiły się w TVN Warszawa. Jeden z nich opowiadał, iż aby zdążyć na przesiadkę trzeba jeździć metrem…
Wszystko z myślą o pasażerach. Tramwaje jeżdżą, dzięki czemu częstotliwość kursowania poszczególnych linii może być większa. Motorniczowie trochę narzekają, ale też jeżdżą, bo w sumie innego wyjścia nie mają. Tramwaje Warszawskie system chwalą. A prawda jak zwykle leży po środku. Trudno jednak dogodzić wszystkim. Wydaje się jednak, że nie jest tak źle, jak mogło się wydawać na początku…                 

Komentarze