Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Solaris: Obserwujemy i przygotowujemy się do udziału w różnych przetargach

infotram
19.02.2014 09:23
0 Komentarzy

Karol Wach (InfoTram): Skoro Solaris coraz mocniej wchodzi w segment autobusów elektrycznych to czy te właśnie pojazdy mogą wyprzeć tramwaje?

Zbigniew Palenica (członek Zarządu Solaris Bus&Coach): Nie. To zdecydowanie inny segment pojazdów systemu komunikacji miejskiej, składającego się z transportu szynowego –tramwaj, kolej podmiejska, autobusów dowożących do głównych magistrali i od niedawna właśnie elektrobusów. W centrach miast oraz w obszarach, gdzie duże znaczenie ma emisja spalin powinny kursować autobusy elektryczne. Chcemy mieć w swojej ofercie pojazdy, które mogą wykonywać każdy z ww. rodzajów usługi transportowej.
Czyli autobusy elektryczne mogą funkcjonować równolegle z tramwajami?
Tak, dobrym przykładem jest Brunszwik, dla którego produkujemy zarówno tramwaje, autobusy, jak i elektrobusy. Miasto planuje uruchomienie jednej linii, która będzie obsługiwana właśnie autobusami elektrycznymi, kursującymi przez ścisłe centrum miasta.
Czy produkcja autobusów z pantografem i tramwajów jest zbliżona technologicznie?
To dwa różne cykle produkcyjne, chociażby ze względu na wymagania wytrzymałościowe. Co do zaopatrzenia w energię są to jednak bardzo zbliżone systemy.
Jak wyglądają perspektywy rynku tramwajowego dla Solarisa?
Myślę, że wyglądają dobrze. Jesteśmy bogatsi o doświadczenie zebrane ze z realizowanych kontraktów polskich i niemieckich. Jakość wykonanych przez nas tramwajów jest bardzo dobra, tak samo jak naszych autobusów. Klienci są zadowoleni. Mamy nadzieję, że to pozwoli przekonać następnych przewoźników do zakupu naszych tramwajów, a co za tym idzie rozwoju naszej części tramwajowej.
Tramino w Jenie już wożą pasażerów. Jak się sprawują?
Bardzo dobrze. Jeżdżą bez usterek i cieszą się dużym powodzeniem. Jakość tych pojazdów odpowiada przewoźnikowi. Cieszymy się, że mogliśmy przyczynić się do wzrostu konkurencyjności komunikacji miejskiej w Jenie.
Zbigniew Palenica, członek Zarządu Solaris Bus&Coach
Czy może Pan zdradzić jakieś szczegóły kolejnych zamówień, przetargów?
Obserwujemy i przygotowujemy się do udziału w różnych przetargach w Europie Zachodniej. Nie mogę mówić o szczegółach bo obowiązują nas postanowienia konsorcjalne. Obserwujemy także rynek polski, jeśli coś się będzie działo, na pewno zareagujemy.
Czy Solaris rozważa wprowadzenie do oferty tzw. tramwaju niskobudżetowego z jednym członem niskopodłogowym?
Od strony technologicznej i produkcyjnej Solaris nie miałby z tym żadnego problemu. Pytanie, czy takie rozwiązanie jest trwałe i przyszłościowe? Szybkość, z jaką rozwijają się tramwaje niskopodłogowe powoduje, że ta koncepcja pojazdu może być niszowa. Pamiętajmy, że jesteśmy w przededniu nowej perspektywy unijnej, w ramach której zakup takich tramwajów będzie raczej niemożliwy.
Polscy przewoźnicy są jednak zainteresowani takimi produktami. Szczecin, Tramwaje Śląskie.
Ale kupując konkretny tramwaj, w przypadku Szczecina od Modertransu, wskazują na konkretny model.
Kraków i Toruń –porażki Solarisa?
Nie, to nie są porażki Solarisa. Decydowały kruczki techniczne, które spowodowały, że konkurencja dostała te zamówienia. Technologicznie i cenowo mieliśmy rozwiązania porównywalne, a może nawet lepsze. Solaris, który działa na rynkach Europy Zachodniej i Skandynawii był bardzo staranny w przygotowaniu swoich ofert. Okazuje się, że w Polsce to nie wystarczyło. Czy to oznacza, że kolejny kontrakt tramwajowy Solarisa zostanie podpisany poza granicami Polski?
Jeżeli mówimy o bliższej perspektywie to chyba tak.
A dalsza perspektywa?
Będzie nowe rozdanie unijne, będzie szansa na kolejne zamówienia z rynku polskiego.
Czy Solaris liczy bardziej na zamówienia od przewoźników, którym już sprzedał swoje tramwaje? Mam tu na myśli przede wszystkim Poznań.
Musimy sobie odpowiedzieć na pytanie, gdzie jest kres pewnej wojny cenowej. Ceny dziś oferowane na rynku tramwajowym w Polsce są inne od tych europejskich. Albo rzeczywiście nasi producenci są tak dobrzy, że potrafią tę barierę przejść, albo to działania oszczędnościowe. Na pewno liczymy na Poznań, ale musimy pamiętać, że to jest przetarg, w którym decydować będzie właśnie ta cena.
Czy tramwaje Solarisa są dziś porównywalne jakościowo z produktami wielkiej trójki –Bombardier, Alstom, Stadler?
Przykład Jeny i Brunszwiku pokazuje, że spokojnie możemy zastępować produkty wymienionych potentatów .
Czy możliwa jest współpraca z innym producentem?
Tak.
Nawet na rynku wschodnim?
Mamy własne doświadczenia z rynku wschodniego. Jest on analizowany, ale trzeba przyznać, że nie jest to rynek łatwy.
Nowy kierunek autobusowy –Izrael. Czy tam też Solaris może sprzedać tramwaje?
Izrael ze względu na wielkość tego kraju oferuje ograniczony potencjał tramwajowy. Bardziej sprawdzają się tam pociągi typu podmiejskiego. W tej chwili jest tam tylko jeden system tramwajowy w Jerozolimie.
Czy doświadczenia autobusowe nadal pomagają w zdobyciu zamówień tramwajowych?
Zdecydowanie tak. Klient czuje opiekę serwisową i wsparcie producenta. Dzięki temu chętniej z nami współpracuje czy to w segmencie autobusowym, czy tramwajowym.
Co z unijnym projektem pojazdów bezemisyjnych?
To projekt ZeEus, w ramach ramowego programu badawczego Unii Europejskiej. Zostali do niego zaproszeni operatorzy, przewoźnicy i producenci taboru. Jednym z nich jest Solaris. Mamy przedyskutować, które kierunki rozwoju pojazdów bezemisyjnych mają przyszłość, które są najlepiej dostosowane do potrzeba danych miast oraz przygotować rekomendację dla Komisji Europejskiej w zakresie wsparcia finansowego.

Komentarze