Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Ostatnia nocka…

infotram
01.01.2013 19:59
0 Komentarzy
Po 53 latach 1 stycznia 2013 roku po raz ostatni zjechały do zajezdni. W historii warszawskich tramwajów zakończył się pewien etap. Ponad pół wieku to szmat czasu, w trakcie którego popularne „parówki”stały się symbolem stolicy. Dziś wagony 13N przechodzą do historii. W Sylwestrową noc wyjechały po raz ostatni, by obsłużyć linię, a jakże 13N, kursującą na trasie Piaski –Metro Wilanowska. Osiem składów po raz ostatni woziło pasażerów w godzinach 19 –3. Od dziś trzynastki zostały wagonami historycznymi. Wiadomo, że Tramwaje Warszawskie zachowają kilka składów, które będą obsługiwały linie turystyczne i okolicznościowe. Ich miejsce na stołecznych torowiskach zajęły niskopodłogowe, nowoczesne Swingi. Czy powtórzą sukces konstalowskich wagonów i także będą pełnić służbę przez przeszło 50 lat?
Ostatnia liniowa służba wagonów 13NOstatnia liniowa służba wagonów 13NOstatnia liniowa służba wagonów 13NOstatnia liniowa służba wagonów 13N
Na pożegnaniu wagonów 13N zjawili się miłośnicy komunikacji miejskiej, nie tylko z Warszawy. Linią 13N, obsługiwaną, po raz ostatni parówkami, podróżowali jednak w sylwestrową noc także zwykli pasażerowie. Warszawiacy, którzy jeździli trzynastkami przez 50 lat. Dla których właśnie parówki były symbolem stolicy. Przypomnijmy, że wagony 13N nie kursowały przecież w zasadzie liniowo w żadnym innym mieście. Konstal produkował je specjalnie dla Warszawy, choć epizodyczne występy zdarzyły się trzynastkom również na terenie GOP-u. Prototypowy wagon 13N został zbudowany w 1959 roku i od razu trafił do Warszawy. Od tego momentu rozpoczęła się era trzynastek w polskiej stolicy, która jak wspomnieliśmy na wstępie trwała aż do 31 grudnia 2012 roku. I choć oficjalnie zostały wycofane z liniowej służby tramwaje te zapewne zobaczymy jeszcze nie raz na stołecznych torach.
Ostatnia liniowa służba wagonów 13NOstatnia liniowa służba wagonów 13NPo raz ostatni parówki wyjechały na linię 13NOstatnia służba liniowa wagonów 13N
Wagon 13N jest jednokierunkowych tramwajem, wyposażonym w trzy pary harmonijkowych drzwi. Jego konstrukcja to zmodyfikowana wersja tramwaju 11N, wzorowanego z kolei na czeskim wagonie Tatra T1. W Warszawie „parówki”eksploatowano w większości jako składy dwuwagonowe. W przeszłości trafiały się jednak również trójskłady i solówki. Ostatnie lata spędziły w dwóch zajezdniach –na Żoliborzu i Mokotowie. W ciągu 53 lat eksploatacji tramwaje te doczekały się licznych przeróbek i modernizacji. Mimo ich początkowej wysokiej awaryjności na przełomie lat 50. i 60. ubiegłego wieku wagony te były bardzo nowoczesnymi konstrukcjami. Po ponad pięćdziesięciu latach eksploatacji straciły nieco na swej nowoczesności, przez co ich wycofanie z ruchu liniowego stało się nieuniknione. Poległy w konfrontacji z nowocześniejszymi, niskopodłogowymi Swingami. To właśnie tramwaje PESY mają być kolejnym symbolem stolicy. Nie będą jednak miały wyłączności na Warszawę, kursują przecież w innych polskich i europejskich miastach. Chciałoby się rzec, to nie będzie już to samo.
Ostatnia liniowa służba wagonów 13NOstatnia liniowa służba wagonów 13NOstatnia liniowa służba wagonów 13NOstatnia liniowa służba wagonów 13N
Niektórzy o wycofaniu z ruchu trzynastek mówią nareszcie, inni szkoda. Za parówkami już tęsknią niektórzy motorniczowie, którzy uważają „parówkę”za konstrukcję prostą i w obsłudze i przy konieczności wykonania drobnych napraw. Te ostatnie można było wykonać samemu, na trasie. Swinga motorniczy już nie naprawi. Znamienny jest fakt z ostatniej sylwestrowej nocy, kiedy to na skrzyżowaniu przy Dworcu Centralnym nowoczesny niskopodłogowiec skutecznie zablokował przejazd na kilkadziesiąt minut, uniemożliwiając przejazd m.in. …dwóm parówkom. Cóż, cena nowoczesności. Trzynastkom nie mówimy żegnaj, a do zobaczenia. Już w nieco innej roli, bo na linii turystycznej.                   

Komentarze