Kraków: Pasażerowie MPK narzekają na hałas
Krakowanie jadący tramwajem np. przez Wielicką, al. Pokoju czy al. Jana Pawła II nie słyszą własnych myśli. Hałas byłby mniejszy, gdyby służby miejskie częściej szlifowały torowisko. Robią to jednak nie częściej niż raz do roku. Tymczasem w Warszawie nawet kilka razy w miesiącu.
Zdaniem krakowskich urzędników, szlifowanie torowisk odbywa się w Krakowie 'w miarę potrzeb’. Eksperci nie mają jednak wątpliwości, że to zdecydowanie za rzadko, ponieważ już na pierwszy rzut oka widać, że szyny są w fatalnym stanie. Według profesora Jerzego Pacyny z Wydziału Inżynierii Metali i Informatyki Przemysłowej Akademii Górniczo-Hutniczej szlifowanie torów jest niezbędne.
W Polsce stosuje się bowiem tzw. szyny o strukturze perlitycznej, bardzo wytrzymałe, ale również odporne na ścieranie. Kiedy na tych szynach powstają drobne wady i wgłębienia, bez szlifowania powiększają się, doprowadzając do tego, że szyna pęka. – Dlatego wszelkie defekty trzeba zeszlifować, kiedy są małe – podkreśla prof. Jerzy Pacyna.
Wiedzą o tym również urzędnicy w innych miastach, np. w Gdańsku. – Szlifowanie powoduje, że zarówno tory, jak i jeżdżący po nich tabor, dłużej pozostaje w dobrym stanie technicznym. Jazdę wagonu po niewyszlifowanej szynie, można bowiem porównać do jazdy autem po nawierzchni brukowej – zauważa Vassilios Prombonas, kierownik działu Utrzymania Infrastruktury Tramwajowej i Autobusowej w gdańskim Zarządzie Dróg i Zieleni.
– Jakość miejskich torowisk jest bardzo słaba, a ich obciążenie duże – dodaje profesor Pacyna.
Mieszkańcy Krakowa zwracają uwagę, że szyny są w kiepskim stanie między innymi na odcinkach torowisk znajdujących się przy ulicach: Wielickiej, Karmelickiej, al. Jana Pawła II czy Balickiej-Bronowickiej (przy wiadukcie nad ul. Armii Krajowej).
– Przy zjeździe z wiaduktu z ul. Balickiej tramwaj strasznie się tłucze. I trzęsie nim niemiłosiernie. Może takie szlifowanie mogłoby pomóc – zauważa Małgorzata Klonowska, pasażerka i miłośniczka komunikacji miejskiej.
Urzędnicy z Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu twierdzą, że szyny są w Krakowie regularnie szlifowane. – Tylko w ostatnim czasie robiliśmy to na odcinkach ul. Królewskiej, Limanowskiego, Solidarności, Jana Pawła, Starowiślnej czy Kościuszki – wylicza Jacek Bartlewicz z ZIKiT.
Jak często są szlifowane krakowskie torowiska? – W miarę potrzeb, w ramach naszych zadań konserwatorskich związanych z utrzymywaniem torowisk – odpowiada Jacek Bartlewicz. – Ale nie częściej niż raz do roku – dodaje.
Tymczasem w spółce Tramwaje Warszawskie przyznają, że w stolicy nawet na odcinkach, na których panuje umiarkowany ruch tramwajów, szyny są szlifowane kilka razy w miesiącu.
– Na przykład odcinek od pl. Bankowego do ul. Jana Pawła II w tym miesiącu był już szlifowany kilka razy – mówi Michał Powałka, rzecznik warszawskiej spółki.
Dla indywidualnych czytelników za 15 zł rocznie, a dla firm od 99 zł rocznie! Sprawdź naszą ofertę:
-
Subskrypcja na 12 m-cy
1 adres e-mail – prywatny15.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
1 adres e-mail – firmowy99.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
do 5 firmowych adresów e-mail495.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
do 10 adresów e-mail990.00 zł przez 1 rok -
Subskrypcja biznes na 12 m-cy
bez żadnych limitów!1,990.00 zł przez 1 rok
Komentarze