Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Katowice: Po torach jak po drodze

infotram
02.01.2010 18:37
0 Komentarzy

Na wyremontowanym torowisku przy ulicach Warszawskiej i 1 Maja w Katowicach nie obowiązują żadne zasady. Mimo słupków kierowcy i piesi bezkarnie przekraczają je we wszystkich kierunkach. Sytuację mają rozwiązać linie… wymalowane na asfalcie. Torowisko po remoncie zmieniło się nie do poznania. Od marca gruntownej przebudowy doczekała się cała trasa od rynku aż do Zawodzia. Na odcinku do ul. Bogucickiej zastosowano technologię szyny pływającej, dalej tradycyjne betonowe podkłady. To właśnie ten pierwszy fragment powoduje zamieszanie. Wszystko dlatego, że betonowe płyty, w których osadzono tory, są na tym samym poziomie co jezdnia. Oprócz samochodów motorniczowie narzekają też na pieszych. – Dla niektórych to jak wygodny chodnik. Musimy mieć oczy dookoła głowy. Może przydałyby się jakieś barierki? – zastanawia się jeden z tramwajarzy.
Rzeczywiście, kierowcy i piesi za nic mają ustawione co kilkadziesiąt metrów słupki oddzielające drogę od torów. W ciągu kilku minut na naszych oczach dwa samochody zawróciły na torach w niedozwolonym miejscu, a kolejny wjechał na nie i ominął korek, jakby tory były trzecim pasem jezdni.
W Miejskim Zarządzie Ulic i Mostów w Katowicach przekonują, że to nie ich sprawa, i odsyłają do Tramwajów Śląskich. Leszek Bula, zastępca dyrektora do spraw programowania i przygotowania robót MZUiM, zaznacza, że organizacja ruchu jest na tych ulicach tymczasowa. – Gdy zostanie wprowadzone docelowe rozwiązanie, może coś się zmieni, ale za to odpowiadają Tramwaje i tam proszę pytać – radzi.
Szczepan Wodniok, dyrektor do spraw rozwoju i inwestycji w Tramwajach Śląskich, wyjaśnia, że zmieni się niewiele. Docelowa organizacja ruchu zostanie wprowadzona w marcu. Wtedy zamiast tymczasowych słupków między torowiskiem a jezdnią zostanie namalowana podwójna ciągła linia. – O to nam chodziło, żeby torowisko służyło jako dodatkowy pas ruchu dla służb ratunkowych i autobusów w godzinach szczytu. O żadnych barierkach nie ma mowy, bo ustawienie nawet jednego płotka między torami ograniczyłoby im manewrowanie – wyjaśnia Wodniok. Szczegóły.

Komentarze