Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Finał konkursu na najlepszego motorniczego MPK Poznań Sp. z o.o.

infotram
14.06.2011 14:30
0 Komentarzy
Konkursy dla prowadzących pojazdy na stałe wpisały się w kalendarz imprez organizowanych przez Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne w Poznaniu Sp. z o.o. Osobno rywalizują w nich kierowcy i motorniczowie, a i jedne i drugie zawody z roku na rok cieszą się coraz większym zainteresowaniem. Konkurs na najlepszego motorniczego zorganizowano po raz czwarty, a jego finał miał miejsce w sobotę 11 czerwca. Imprezę przygotowano pod patronatem Prezydenta Miasta Poznania Ryszarda Grobelnego i przy współpracy: Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego, Sekcji Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu, Stowarzyszenia „Droga i Bezpieczeństwo”, Klubu Miłośników Pojazdów Szynowych oraz związków zawodowych działających w MPK.
Finał konkursu na najlepszego motorniczego rozegrano w zajezdniFinał konkursu na najlepszego motorniczego rozegrano w zajezdniWśród zadań 'na precyzję' znalazło się przewracanie kręgla otwieranymi... cofanie składem 105Na do wyznaczonego punktu...
W tegorocznych zawodach udział wzięło 64 motorniczych. W ramach pierwszej, wstępnej części uczestnicy zmierzyć się musieli z testami –z zakresu przepisów prawa o ruchu drogowym, przepisów BHP czy instrukcji obowiązującej każdego z pracowników podczas wykonywania zadań służbowych. Celem testów było wyłonienie najlepszych 20 zawodników. Finałową dwudziestkę poddano tzw. obserwacji. Po terenie miasta poruszały się zespoły obserwatorów, oceniających styl jazdy motorniczego, przestrzeganie przepisów czy stosunek do pasażerów. Poprzez sms-y i maile głosowali korzystający z usług miejskiego przewoźnika –każdy chętny mógł oddać głos na wybranego przez siebie prowadzącego. W dniu 3 czerwca głosowanie zakończyło się.
Finał konkursu tradycyjnie zorganizowany został na terenie zajezdni tramwajowej przy ul. Fortecznej. Od rana uczestnicy poddani zostali kolejnym zadaniom testowym –przy ich rozwiązywaniu przydatna była znajomość nie tylko przepisów i znaków, ale także…topografii miasta. Na potrzeby jazd „manewrowych”wykorzystano szkoleniowy skład 105Na. Tradycyjnie zadanie polegało na pokonaniu określonej trasy z uwzględnieniem dodatkowych zadań. Motorniczy rozpoczynał jazdę do tyłu, wcześniej dając sobie sygnał do startu dzwonkiem zewnętrznym. Na ramie lustra zamontowano pojemnik z trzema piłeczkami, które przy zbyt gwałtownym ruszaniu wypadały na ziemię. Zadanie polegało na zatrzymaniu wagonu w odpowiednim miejscu i otwarcie drzwi tak, by strącić jeden z trzech pachołków umieszczonych obok torowiska. Czynność ta powtarzana była dwukrotnie. Następnie tramwaj ruszał by zatrzymać się na końcu toru. Tu oceniane było postrzeganie II wagonu składu –motorniczy musiał zatrzymać się tak, by tyczka znalazła się w świetle ostatnich drzwi. Po wykonaniu tego zadania następowała zmiana kierunku jazdy, a motorniczy wracał już przodem na miejsce startu. Hamowanie przed metą powinno być tak przeprowadzone by wrzucić piłki umieszczone pod lusterkiem do specjalnego kosza. W praktyce mało któremu motorniczemu piłki…nie wypadły już wcześniej. Przejazd realizowany był na czas, ale liczba punktów zależna była także od wyników zadań dodatkowych. W środku tramwaju, na specjalnych stojakach umieszczono niewielkie buteleczki. Ich strącenie także było brane pod uwagę. 
... a precyzyjne dozowanie siły hamowania miało doprowadzić do wrzuceniaZwycięzca odbiera gratulacje od Zastępcy Prezydenta Miasta PoznaniaNajlepsi motorniczowie MPK Poznań AD2011... prawie w komplecieZwycięzca konkursu na najlepszego motorniczego - Rafał Dawidziński
Po godzinie 14 nadszedł czas na oficjalne ogłoszenie wyników. Chciałbym podziękować tym  wszystkim, którzy zgłosili się do konkursu, a tym samym zachęcić tych, którzy nie mieli takiej właśnie odwagi, by za dwa lata wzięli udział w zawodach. Gratuluję tym, którzy są przegrani –za odwagę. Tym, którzy dzisiaj zdobędą najwyższe laury, chciałbym serdecznie pogratulować, ale i powiedzieć –to zobowiązuje –komentował Wojciech Tulibacki, Dyrektor Naczelny MPK Poznań Sp. z o.o. Jestem przekonany, że te szlachetne zawody mają swój głęboki sens. Doskonalimy swój kunszt, zawód motorniczego. Przez to, że jesteśmy coraz lepsi w wykonywaniu swoich zadań lepiej nas oceniają. Lepiej oceniają firmę zarówno mieszkańcy miasta jak i goście. Postawa tych, którzy uczestniczą w tych zawodach jest dla wszystkich nas ważna –mówił przed wręczeniem nagród Mirosław Kruszyński, Zastępca Prezydenta Miasta Poznania.
Zwycięzcą konkursu został Rafał Dawidziński –na co dzień motorniczy Wydziału S-2. Niespodzianka była tym większa, że spośród jedenastu finalistów był jedyną osobą, która na co dzień nie zasiada w kabinie wagonów generacji 105N. Jako pracownik Wydziału Tramwajowego S-2 przy ul. Madalińskiego, przemieszcza się po mieście wagonami GT –czyli kilkudziesięcioletnimi, używanymi helmutami zakupionymi z Duesseldorfu i Frankfurtu nad Menem. Drugie miejsce zdobył Tomasz Ziętek, trzeci –Andrzej Naworski. Ulubieńcem pasażerów został Łukasz Gołaski –zwycięzca poprzedniej edycji konkursu i ulubieniec publiczności…sprzed dwóch lat. Przyznano także dodatkowe nagrody, a wśród nich –nagrodę specjalną dla najlepszej motorniczej –Pauliny Makowskiej (która w ostatecznej klasyfikacji zajęła miejsce dziesiąte). Za najlepszy wynik zadań na placu manewrowym nagrodę odebrał Paweł Maćkowiak. Nie zabrakło nagród dla pasażerów –wśród osób głosujących na swojego ulubionego motorniczego rozlosowano trzy kwartalne bilety sieciowe na okaziciela.
O tym jak zostać najlepszym poznańskim motorniczym mówi nam Rafał Dawidziński
Jakie cechy posiadać musi najlepszy motorniczy?
Być tak przystojny jak ja…a tak już całkiem na poważnie: kultura osobista, spokój, opanowanie, uprzejmość. Ważne by się nie spieszyć, ale jednocześnie jechać według rozkładu. Czasem trzeba sobie odpuścić światło, otworzyć drzwi drugi raz. I cały czas pamiętać: jesteśmy dla ludzi.
Które zadania podczas tegorocznego finału były najtrudniejsze?
Testy były łatwe. To, czego człowiek jest nauczony trzeba sobie po prostu przypomnieć. Przypomnieć także niektóre układy komunikacyjne czy punkty. Dla mnie najgorsza była jazda stopiątką. Ostatni raz w stopiątce siedziałem na kursie na motorniczego w 2001 roku. Od tamtego czasu jechałem takim wagonem tylko raz –dzień przed konkursem miałem okazję prowadzić wagon szkoleniowy. A same zawody? Wsiadłem i pojechałem…

Komentarze