Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Wycieczkowiec nie wpuszczony do portu przez mikroorganizmy; na pokładzie setki pasażerów

infoship
04.01.2023 20:00
0 Komentarzy

Statkowi wycieczkowemu Viking Orion z setkami pasażerów na pokładzie odmówiono zgody na cumowanie w Adelajdzie ze względu na pokrywającą kadłub warstwę mikroorganizmów, roślin, alg i małych zwierząt, wśród których mogą być gatunki inwazyjne – poinformowała w poniedziałek BBC.

Urzędnicy nakazali oczyszczenie kadłuba przed wpłynięciem, by uniemożliwić potencjalnym obcym gatunkom inwazyjnym ekspansję w siedliskach miejscowych organizmów – napisała BBC.

Oczyszczanie kadłuba

Australijskie władze poinformowały, że oczyszczanie kadłuba z obcych organizmów jest „wspólną praktyką dla wszystkich przybywających zagranicznych statków i że statek musi zostać oczyszczony, aby nie wpłynęły wraz z nim +szkodliwe organizmy morskie+”. Dodano też, że właściciel statku zatrudnił profesjonalnych nurków w celu oczyszczenia powierzchni statku poza wodami należącymi do Australii.

BBC poinformowała również, że statek Viking Orion nie został też wpuszczony do nowozelandzkich portów w Christchurch i Dunedin oraz do Hobart na Tasmanii, lecz nie jest to informacja potwierdzona.

Jeden z pasażerów powiedział, że od 26 grudnia wycieczkowicze nie mogą opuścić pokładu, i że pominięto cztery zaplanowane przystanki. „Wśród pasażerów narasta złość i frustracja” – dodał.

Według planu podróży następnym przystankiem jest Melbourne, gdzie Viking Orion miał zacumować w poniedziałek. Pasażerów poinformowano jednak, że będą mogli opuścić statek tylko na chwilę, aby władze migracyjne mogły dokonać formalności. Być może na dłużej pasażerowie będą mogli zejść na ląd w środę w Sydney.

Jeden z pasażerów powiedział, że takie perturbacje w rejsie to wstyd, „ponieważ dla wielu podróżnych może to być ich ostatnia okazja, aby zobaczyć tę część świata”.

„Płakałam zarówno z powodu wydatków – oszczędzałam na ten rejs przez dwa lata, jak też z tego powodu, że pozbawiono mnie wspomnień i doświadczeń” – powiedziała inna pasażerka.

14-pokładowy, mogący pomieścić 930 osób statek rzucił kotwicę około 27 km od wybrzeża podczas czyszczenia. Operator wycieczki przyznał, że „pewna ilość nalotu morskiego” została zebrana z kadłuba statku, oraz że spowodowało to „ominięcie kilku przystanków na trasie”. Dodano także, że w najbliższych godzinach statek popłynie w kierunku Melbourne, oraz że organizatorzy będą starali się zrekompensować pasażerom niedogodności.

BBC przypomniała, że pod koniec grudnia inny statek, Princess Cruises’ Coral Princess, nie został wpuszczony do jednego z portów w Nowej Zelandii z powodu oblepiających go ślimaków, które nie były rodzime dla tego obszaru. (PAP)

Komentarze