Witamy na stronie Transinfo.pl Nie widzisz tego artykułu, bo blokujesz reklamy, korzystając z Adblocka. Oto co możesz zrobić: Wypróbuj subskrypcję TransInfo.pl (już od 15 zł za rok), która ograniczy Ci reklamy i nie zobaczysz tego komunikatu Już subskrybujesz TransInfo.pl? Zaloguj się

Wielkie wycieczkowce nie będą wpływać do Wenecji

infoship
09.11.2017 09:21
0 Komentarzy

Wielkie statkiwycieczkowe już niedługo nie będą wpływać do Wenecji i cumować na nabrzeżu przyhistorycznym centrum miasta – taką decyzję podjęto w środę, po 6 latachdyskusji i polemik, w czasie obrad międzyresortowego komitetu zajmującego siętą sprawą.

Stracą pasażerowie gigantycznych wycieczkowców, którzy niebędą już schodzić z pokładu tuż przy placu świętego Marka i Pałacu Dożów;zyskają wenecjanie i turyści, którym wielkie jednostki nie będą zasłaniaćwidoków – tak media intepretują podjętą decyzję. Ogłosił ją w Rzymie włoskiminister transportu i infrastruktury Graziano Delrio.

O zablokowanie wstępu wielkim statkom apelują od latkomitety mieszkańców i ekolodzy, podając jako jeden z argumentów to, żejednostki te są przyczyną poważnego zanieczyszczenia środowiska.

Ograniczeniom przeciwstawiali się przedstawiciele branżyturystycznej i wszyscy, których określa się jako zwolenników „masowejturystyki za wszelką cenę”.

Realizacja podjętej decyzji nie będzie natychmiastowa.Najpierw żegluga będzie stopniowo ograniczana.

Minister Delrio poinformował, że za 3-4 lata wszystkiestatki o tonażu powyżej 55 tysięcy ton będą zawijać do pobliskiego portuMarghera na stałym lądzie.

Pierwszym etapem będzie opracowanie alternatywnych trasżeglugi, aby wycieczkowce omijały centrum Wenecji.

Zadowolenie wyraził burmistrz Luigi Brugnaro, który niedawno- jak przypominają media – musiał tłumaczyć się przed UNESCO z problemów, jakiemiasto ma z masową turystyką i żeglugą wycieczkowców.

„Dla UNESCO i dla całego świata musi być jasne to, żemamy rozwiązanie dla kwestii wielkich statków na lagunie, popierane przezwładze regionu i rząd” – oświadczył burmistrz Wenecji.

Decyzję komitetu skrytykowali obrońcy środowiska i działaczekomitetu „Nie dla wielkich statków”. Uważają oni, że wybranorozwiązanie „najgorsze z możliwych”.


Komentarze